Na Litwie antypolska demonstracja – Litwini nie godzą się na dwujęzyczne nazewnictwo miejscowości. Wcale mnie to nie dziwi …
Kiedy mijam niemieckie nazwy miejscowości na Śląsku to włos mi się jeży na głowie, odczuwam wewnętrzny sprzeciw.
Nie chcę niemieckich nazw w Polsce i popieram Litwinów akurat w tym aspekcie ich protestu (Abstrahuję tu od pisowni nazwisk w paszportach, bo tu opór Litwinów moim zdaniem jest nieracjonalny).
Mieszkamy w krajach o określonych granicach i podważanie ich podmiotowości, terytorialnej spójności rozpoczyna się od wprowadzania m.in. podwójnych nazw w miejscowościach i prowadzi prostą drogą do rewizjonizmu, który już ma swój precedens w Serbii.
Jak dla całej Europy skończą się separatystczne ekscesy zdaje się dopiero przyjdzie nam się przekonać.
fot. - http://www.wedkarz.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (29)