1 obserwujący
42 notki
21k odsłon
621 odsłon

Zanik wartości – tradycja i rodzina we współczesnym świecie

Wykop Skomentuj4

Ludzie są istotami społecznymi i aby funkcjonować w zgodzie ze swoją naturą muszą kierować się jakimś określonym systemem wartości. Podstawową funkcją społeczeństwa i głównym powodem, dla którego ludzie organizują się jest potrzeba bezpieczeństwa. Często nieuświadomione, ukryte pod płaszczem odruchów dążenie do bliskości, nawiązywania relacji, wywodzi się z naszego pierwotnego lęku przed światem. Każda poprawnie funkcjonująca struktura społeczna musi charakteryzować się posiadaniem trwałego kośćca etycznego, systemu wartości pozwalającego każdemu z jej członków czuć się bezpiecznie. Nieprzewidywalność natury i świata, człowiek rekompensuje sobie tworzeniem schematów pozwalających poczuć chociaż namiastkę kontroli.

Nie może być tak, że każdy wyznaje takie wartości jakie mu się podobają. Wszelka cywilizacja rodzi się z samoograniczenia ludzi ją tworzących na rzecz wspólnego dobra, jakim jest bezpieczeństwo i możliwość rozwoju, który bez oparcia w jednoznacznym systemie etycznym nie może mieć miejsca. Wyobraźmy sobie świat, w którym ciężko jest określić kto jest kim i co zrobi w reakcji na nasze czyny i słowa. Świat, którego funkcjonowanie oparte jest na zasadzie odgórnego zarządzania masą indywidualistów przy pomocy siły i manipulacji, nie potrafiących dojść do szybkiego konsensusu w żadnej, nawet z pozoru błahej sprawie. Społeczeństwo zatomizowane jest bezpośrednim wynikiem zaniku fundamentalnych wartości spajających poszczególne jednostki i nadających im kierunek oraz cel. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że współczesny świat do tego właśnie zmierza, jednak o tym później.

Wartości kształtowały się w sposób organiczny przez wieki istnienia rodzaju ludzkiego. Przede wszystkim kształtowała je tradycja, wzrastająca w oparciu o prawa natury, które wymogły pewne zachowania niezbędne dla przetrwania we wrogim otoczeniu. Również religia odgrywała tutaj znaczącą, jeśli nie najważniejszą rolę, ponieważ pewne kwestie musiały być, w celu utrzymania porządku społecznego, regulowane przez instancję wyższą. Jako człowiek wierzący jestem przekonany, że wszystko co mamy pochodzi od Boga. Znając jako tako życie, obserwując siebie i innych, dawno już zauważyłem, że nasze istnienie na tym łez padole podobne jest do błądzenia w mroku. Wszystko co ludzie tworzą i w swej bucie przypisują jedynie sobie, sprawia często wrażenie iluzji, zbiegu okoliczności doprowadzającego pewne jednostki do pewnych odkryć i konkluzji. Ograniczone ludzkie pojmowanie stanowi nad wyraz niepewny grunt pod twierdzenia, jakoby świat stanowił kuźnię, w której kowalem jest nasz intelekt, a siła wyższa co najwyżej przygląda się nam z podziwem, pozostawiając nam samym kwestię naszego losu.

Rola religii w naszym życiu, jak już wcześniej wspomniałem, jest niebagatelna. Religia nie powstała jako system ucisku i zniewolenia, jak chcieliby przedstawiać to apologeci ateizmu, lecz jako instytucja będąca gwarantem porządku i respektowania odwiecznych praw. Niektórzy, szacunku dla tychże praw nabierają dzięki racjonalnemu myśleniu i analizie rzeczywistości, inni zaś potrzebują uwarunkowania poprzez wiarę w instancję wyższą i nie ma w tym nic złego. Społeczeństwo pozbawione religii zatraca wartości jakie ona ze sobą niesie. Dlatego, że pewni ludzie opierają się racjonalnemu myśleniu. Nie mam tu na myśli tzw. racjonalizmu, będącego w dzisiejszych czasach zasłoną dla wszelkiej maści lewactwa i terminem pozwalającym wykpić to, co nie przystaje do materialistycznej wizji świata. Materializm dialektyczny, niespełniony i nienasycony, szuka coraz to nowych sposobów dojścia do świadomości mas. Po upadku komunizmu, będącego nieudaną próbą sprowadzenia ludzkości siłą na manowce braku wiary, przyszedł czas na metody znacznie bardziej wysublimowane. Wiara, w szczególności chrześcijańska, będąca ostoją zdrowej moralności, stanowi odwiecznego wroga dla „władców tego świata”, poszukujących sposobu poszerzenia swego wpływu i mocy oddziaływania na jednostki.

Kanon wartości pozostaje niezmienny w swym trzonie niezależnie od czasów, czy wręcz kultury z jakiej wyrasta. Podstawą jest tu hierarchiczna struktura społeczności, szacunek dla starszych z racji wieku i doświadczenia, szacunek dla rodziny będącej podwaliną społeczeństwa. Rodzina stanowi najbliższy krąg zaufania, jest ostoją kształtującą prawidłowe relacje międzyludzkie na najbardziej fundamentalnym poziomie. To z niej wywodzą się nawyki pozwalające dostosować się do otaczającego świata i do innych ludzi. Bardzo prostym sposobem oceny wartości danego społeczeństwa jest właśnie jego stosunek do rodziny. Społeczeństwa upadłe, zmierzające ku zagładzie, charakteryzuje lekceważenie i negacja sensu istnienia tej podstawowej komórki społecznej. Nacisk kładziony na indywidualizm oraz tzw. prawa jednostki jest jedną z pierwszych oznak dekadencji. Wywodzi się bezpośrednio z dążenia do przyjemności, hedonizmu królującego wśród ludzi tworzących daną zbiorowość. Oznacza zanik imperatywu wspólnego dobra, poświęcenia dla wartości wyższych, dla innych, których korzyści w żaden sposób nie da się pogodzić z beztroskim zaspokajaniem własnych żądz.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale