W przyszłości utrzymana będzie stała armia licząca 1,5 do 2 milionów ludzi, każdego roku opuści ją 30 do 40 tys. rezerwistów, których będzie można wykorzystać po zakończeniu ich dwunastoletniej służby. Jeśli będą to synowie rolników, za swoją dwunastoletnią służbę wojskową otrzymają od Rzeszy gospodarstwo w pełni wyposażone.
Podobną formę gratyfikacji można odnaleźć w starożytnej Sparcie, gdzie każdy spartiata po odbyciu służby wojskowej otrzymywał od państwa działkę ziemi wraz z przypisanymi do niej helotami, którzy ją uprawiali.
Hitler za wszelką cenę chciał uniknąć powtórzenia losu kampanii, która miała miejsce 129 lat wcześniej, dlatego żądał utrzymania raz zajętych stanowisk bez względu na poniesione koszty: Tak więc dla każdego oficera i szeregowego musi być jasne, że odwrót bardziej wystawi wojsko na niebezpieczeństwo rosyjskiej zimy niż trwanie na pozycjach mimo nieodpowiedniego wyekwipowania (...) Wspomnienie odwrotu Napoleona jest groźbą, która może się urzeczywistnić.
15 lutego 1942 Hitler wyraził nadzieję na rychłe zniszczenie bolszewizmu. W obecności blisko 10 tys. oficerów zgromadzonych w Sportpalast porównał się do największych niemieckich historycznych przywódców: Świat sprzeciwiał się Fryderykowi Wielkiemu i Bismarckowi. Dzisiaj mam zaszczyt być tym wrogiem, ponieważ próbuję sprawić, by Rzesza Niemiecka stała się światową potęgą.
Brak postępów w Stalingradzie Hitler tłumaczył jako celowy zabieg, aby uniknąć powtórki historycznego wydarzenia: A inni znowu mówią: dlaczego to tak wolno idzie? Bo nie chcę tam drugiego Verdun, tylko wolę uderzać małymi oddziałami szturmowymi. Czas nie odgrywa tu roli.
Walki pod Verdun przeszły do historii I wojny światowej jako „piekło Verdun”, gdyż mimo serii ataków i kontrataków, w których obydwie strony poniosły ciężkie straty, twierdza pozostała w rękach Francuzów. W zamierzeniu dowództwa niemieckiego działania te miały spowodować wykrwawienie się armii francuskiej, w rzeczywistości zaś obie strony zdziesiątkowały się wzajemnie. Armia miała walczyć do samego końca. Jeżeli niemożliwe było odniesienie zwycięstwa, to według koncepcji wodza Trzeciej Rzeszy stać się miała legendą na miarę Leonidasa i 300 Spartan: Zakazuję kapitulacji. Armia ma utrzymać swoją pozycję do ostatniego żołnierza i do ostatniego naboju, przez swoje bohaterskie wytrwanie wnosi ona niezapomniany wkład w stworzenie frontu obronnego i ratowanie Zachodu.
Awansowanie generała Friedricha Paulusa do stopnia feldmarszałka było posunięciem obliczonym na to, że popełni on samobójstwo, ponieważ żaden niemiecki marszałek nie dał się żywcem wziąć do niewoli. Jego poddanie się wywołało zdumienie i wściekłość, czego wyrazem mogą być słowa ministra propagandy. Goebbels wiedział, jak on zachowałby się w tej sytuacji - mając do wyboru piętnaście lub dwadzieścia dalszych lat życia bądź też wielotysięczne wieczne życie w niegasnącej chwale.
Po klęsce pod Stalingradem powoływał się Goebbels na wojnę siedmioletnią Fryderyka Wielkiego. „Wielki król” zwyciężył, mimo że w drugim roku z „siedmiu piekielnych lat” poniósł klęskę, która zachwiała całym państwem pruskim. Decydująca okazała się postawa „wielkiego króla”, nie załamał się on pod licznymi ciosami losu i niewzruszenie zmagał się ze zmiennymi kolejami wojny, a jego żelazne serce zwyciężało każde niebezpieczeństwo.
Podczas spotkania z Goebbelsem 21 czerwca 1944 Hitler omawiał faktyczną realizację wojny totalnej tak, aby nie był to tylko slogan. Rozmowa dotyczyła reorganizacji Wehrmachtu, minister propagandy zasugerował w niej, że „Führer potrzebuje Schornhorsta i Gneisenaua – pruskich bohaterów wojskowych, twórców armii, która odparła Napoleona - a nie jakiegoś Keitla i jakiegoś Fromma”.
Na początku 1945 roku Hitler wskazywał, że mimo katastrofalnej sytuacji istnieje szansa na zmianę układu sił na froncie. Już raz Armia Czerwona próbowała ekspansji na kraje europejskie, wówczas ta wojna zakończyła się dla niej niepowodzeniem: Próba zniszczenia Polski nie została zaniechana z litości dla tamtej Polski, lecz wskutek przegranej bitwy pod Warszawą.
Jarosław Kozakowski




Komentarze
Pokaż komentarze