53 obserwujących
45 notek
222k odsłony
6792 odsłony

Uśmiecham się i robię swoje - wywiad z Andrzejem Dudą

Wykop Skomentuj94

Ludziom trudno jest przyznać się przed samymi sobą, że popełnili błąd wybierając Platformę. Ale dzisiaj sprawy zabrnęły tak daleko, że część z nich już nie daje rady zamykać oczu – mówią po prostu „nigdy więcej”. I zaczynają przychodzić na spotkania ze mną. Chcą nowej szansy i nadziei - z kandydatem na prezydenta PiS Andrzejem Dudą rozmawia Joanna Lichocka.

Pierwsze zderzenie z PO i z prezydentem Bronisławem Komorowskim jest już za panem?

Ten atak na mnie prezydenta i premier Kopacz pokazuje, że jestem przez nich postrzegany jako główny kontrkandydat Bronisława Komorowskiego. Przecież nie atakowaliby mnie, gdyby byli pewni zwycięstwa. Sądzę, że właśnie dlatego przekręcali moją wypowiedź, a pani premier dopuściła się wręcz kłamstwa. Mieliśmy klasyczny pokaz manipulacji, to jakimi metodami posługują się politycy PO i jak się zachowują w tej sprawie niektórzy dziennikarze przypomina metody stosowane wobec Jarosława Kaczyńskiego, a wcześniej wobec świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. 

Próbka przemysłu pogardy. Teraz już pan wie, że cokolwiek pan powie może być intepretowane na opak.

To nawet nie była interpretacja! Po prostu włożono w moje usta słowa inne, niż wypowiedziałem. 

I twardo, mimo sprostowań pana i sztabu, mimo zapowiedzi podania Ewy Kopacz za jej słowa do sądu, mainstream podaje wersje, że rozważa pan wysłanie wojsk na Ukrainę. To w zasadzie pokazówka - dowodzą, że nie ma pan szans na dotarcie z własnym przekazem do Polaków. 

PO bardzo by chciała żeby tak właśnie było, ale jest wiele sposobów na dotarcie do ludzi, można te propagandę omijać. Natomiast sądzę, że wielu Polaków w trakcie  nagłaśniania tej manipulacji i wzniecanego wokół niej szumu medialnego dostrzegło istotę rzeczy – że to co mówiłem zostało przekręcone. Było jednak dużo takich mediów i takich audycji, gdzie moje słowa były przedstawione w sposób prawdziwy i jeśli tylko ktoś nie skupiał się na jednym czy dwóch mediach, tylko oglądał różne stacje i zaglądał na różne portale informacyjne, to mógł się przekonać na czym polegała manipulacja. Niewykluczone, że to było dla wielu ludzi także ważna lekcja, jak próbuje się wprowadzać ich w błąd. Z jednej strony przemilcza się wpadki prezydenta, z drugiej przekręca moje wypowiedzi.

Na tym polega przewaga medialna władzy.

Dzisiaj w Polsce żyjemy w takiej rzeczywistości, że Bronisław Komorowski może powiedzieć wszystko. Niedawno mówił o „zapładnianiu mieszczuchów”. Proszę sobie wyobrazić co by było, gdyby Jarosław Kaczyński wypowiedział takie słowa. Czy pani sobie wyobraża, co by było gdybym to ja nazwał kobiecą załogę duńskiego okrętu wojennego „kaszalotami” jak to zrobił kiedyś prezydent Komorowski? Pani sobie wyobraża, co by było, gdyby powiedział, że sposobem „na głowę” dla tych którzy przekręcają moją wypowiedź jest lewatywa?

Mamy do czynienia z bezpartyjnym blokiem wspierania Bronisława Komorowskiego. Wspierania już zupełnie na siłę. Ale to oznacza, że władza mocno przestraszyła się, że może przegrać wybory i to podwójnie: prezydenckie i parlamentarne.

Dr. Barbara Fedyszak Radziejowska mówiła w Telewizji Republika, że nawet nie chodziło o to jak przekręcono pana słowa, by pana zaatakować. Chodziło o wdrukowanie ludziom do głowy tej samej tezy propagandowej PO, co zwykle - PiS dąży do wojny, PO do pokoju.

Platforma często używa tego typu straszaka, to wkładanie ludziom do głów przekazu, który jest nieprawdziwy. Odbywa się dzięki stosowaniu metody - kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Te metody są przez nich stosowane w zasadzie od samego początku. Powtarzane kłamstwa mają utrwalić przekaz.

 

Zatrzymajmy się na chwilę nad tym wątkiem z wysłaniem wojsk na Ukrainę. Powiedział pan, że  należałoby rozważyć taką możliwość tylko wtedy, gdyby taką decyzję podjęło NATO.  

Powiem krótko, Żeby potem znowu nie przekręcano moich słów: nie ma możliwości, żeby Polska zbrojnie zaangażowała się w konflikt na Ukrainie. Koniec. Kropka.

Jak NATO podjęłoby decyzję o militarnej pomocy Ukrainie to chyba wiadomo, że i nasi żołnierze uczestniczyliby w tym?

 

Ostatni szczyt NATO w Newport pokazał, że sojusz nie zamierza się tam angażować militarnie. Cały czas powinny być podejmowane próby rozwiązania konfliktu metodami dyplomatycznymi i zdecydowany nacisk na Rosję sankcjami. Można tylko ubolewać, że rząd Polski i prezydent Komorowski nie siedzą dziś przy stole negocjacji. Bo o ile militarne zaangażowanie nie jest w polskim interesie to obecność w gremiach gdzie podejmowane są ważne decyzje świadczy o prestiżu państwa.

Ewa Kopacz mówi o panu „przyszły prezydent”. Że to nie dobrze jak przyszły prezydent mówi tak jak pan.   

Taka wypowiedź może wskazywać  że Pani premier nie wierzy w zwycięstwo Komorowskiego i ta myśl podświadomie wymsknęła się jej na konferencji. Uśmiecham się i robię swoje.

Wykop Skomentuj94
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale