0 obserwujących
7 notek
4679 odsłon
  350   0

Rozdział 1 Folwarku Zwierzęcego w polskim wydaniu

 

www.youtube.com/watch  - Muzyczka konieczna dla relaksu.

 

Była to wiosna, roku 2010 i nic nie wskazywało na to, że Cyprys ruszy się z miejsca i zacznie coś robić..
Odpoczywał  więc na łące wygrzewając się w promieniach słońca..

Mruczał  sobie dość wybitnie  pod nosem próbując zamknąć powieki, ale gdy tylko mu się to udawało, dziwne coś zaczynało puszczać ‘pufy’ w jego stronę.. Kiedy to jego cierpliwość się wyczerpała, postanowił wstać i pozostać obojętnym na wydawane przez kogoś dźwięki i zająć się łapaniem fikuśnych okolicznych myszek, jako że ich zgraje zawsze były tutaj pod ręką..

Jego plan został jednak spalony, myszy wyprowadziły go na manowce, a kocim oczom ukazał się ‘ktoś’ nowy na farmie. Cyprys szeroko otworzył gały, zmierzył jegomościa od stóp do głów  i rzekł chrapliwym głosem:
- Coś Ty za jeden? – zadając pytanie wygiął swój grzbiet, wysunął pazury i nazbyt dziecinnie zaczął paradować to w te, to we wte.
- Jestem Alik- odrzekł ‘nowy’ mimowolnie trącając łapką Cypka.
- Czego tutaj szukasz ? Nie potrzebujemy więcej kotów na tej posesji ! Zrozumiałeś ?
- Nie szukam nowego domu, tylko wsparcia wśród swoich – odrzekł mu tamten.
- O jakim wsparciu mowa ?
- O takim, iż pragnę aby wszystkie koty świata złączyły się w proteście przeciwko haniebnym czynom i oskarżeniom, jakoby to my – koty- stworzenia piękne i inteligentne należały podobno do ludzi o wynaturzeniach psychicznych, doszły mnie również wieści ze stolicy, które mówiły o tym,  że jesteśmy zwierzętami futerkowymi i należy nas przerobić na futra.
- Jak to ? Owszem mamy futerka, ale czy czyni nas to zwierzętami futerkowymi ?
- Jasne, że nie ! Trzeba powstrzymać te brednie rodem z filmów o felinofobii.
- Dobrze więc, postaram Ci się pomóc Alik, ale nie obiecuję zbyt wiele, jestem już stary i schorowany..więc… – Cypek nie skończył, gdyż Alik pacnął go zręcznie swoją łapką.
- Przestań, Koci Ambasador mówił, że w Tobie jedyna Nadzieja, a co do zdrowia, hmm.. nie wiem, czy czułeś kiedyś, jak to jest zostać rozjechanym i perfidnie pozostawionym na pastwę losu kocurem ?
- Masz rację nie wiem.. Czy doświadczyłeś tego ? – zapytał Cyprys.
- Tak i gdyby nie mój aktualny właściciel już dawno lukałbym na Ciebie z naszego Raju dla kotów.
- Aliku pozwól, że posłucham Twojej historii przy whiskasowym posiłku, co Ty na to? Wszystko na mój koszt, bo znudziło mi się już łapanie myszek..Są ostatnio za sprytne na takiego starca jak ja.
- Ależ oczywiście..
Koty ruszyły przed siebie mrucząc radośnie.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale