Łamanie art. 45 Konstytucji RP
Czy zwykły obywatel ma jeszcze jakieś prawa? Czy sąd może skazać niewinnego człowieka wbrew dowodom? Czy Polska jest praworządnym państwem?
2 obserwujących
25 notek
5517 odsłon
  48   0

Skandaliczna sprawa sądowa - odc. 24 - HISTORIA PRAWDZIWA

#Sądownictwo #przemoc #wymiarsprawiedliwosci

Materiał opracowany na podstawie dowodów zgromadzonych w aktach sprawy oraz nagrań dokumentujących zdarzenia będące przedmiotem śledztwa i analizy procesowej na rozprawie sądowej.

ciąg dalszy:

Rodzina Bartka przez dwa lata wysłała dziesiątki pism, w których informowała o tym, że proces Bartka był wyjątkowo stronniczy i niesprawiedliwy, że sędzia, prokurator, biegli, świadkowie popełniali przestępstwa. Na każde nasze twierdzenie, zostały przedstawione dowody. Niezaprzeczalne dowody, które są w aktach sprawy. Jedyne, co rodzinie Bartka się udało, to to, że zostało uruchomione postępowanie w Lęborku z art. 231 w sprawie sędzi i prokurator. Rodzina miała nadzieję, że wreszcie coś się ruszy, że jest szansa na sprawiedliwość, ale dziś przyszła z Lęborka odmowa wszczęcia postepowania. Po raz kolejny dowiedzieli się, że nic się nie stało, że wszystko jest w porządku. 

Podsumujmy:

  • Sędzia ukrywa dowody niewinności Bartka i oskarża go o próbę zabójstwa, której ponad wszelką wątpliwość nie było. Dowody niewinności są w aktach, nie trzeba ich szukać, są wprost, w dokumentach i są to: oględziny balkonu wykonane przez prokurator, która napisała, że na balkonie z trudem mogła się zmieścić jedna osoba, nie było śladów przemocy czy bójki; Na Bartka rękach nie było śladów DNA jego żony, co przy sposobie wypchnięcia, jaki opisała sędzia, musiały by być pozostawione; na plecach żony Bartka nie ma żadnych śladów kontaktu z barierką balkonu, które musiałyby być, w takiej sytuacji, jaką opisała sędzia; Żona Bartka nigdy nie zeznała, że Bartek ją wypchnął. Konsekwentnie zeznawała, że sama wyszła z balkonu. 
  • Prokurator kłamała w akcie oskarżenia, że żona Bartka zeznała że mąż ją wypchnął. Żona Bartka nigdy tak nie zeznała. Można to sprawdzić w aktach.
  • Sędzia w uzasadnieniu wyroku sfałszowała zeznania świadka, pisząc, że świadek widziała dzień przed wypadkiem podbite oko u żony Bartka, co jest nieprawdą. Świadek niczego takiego nie zeznała, co można sprawdzić w aktach. 
  • Sędzia zmieniła daty zdjęć w uzasadnieniu wyroku, twierdząc że zdjęcia były wykonane 3.08.2015 i 31.07.2015, co jest nieprawdą. W aktach nie ma takich zdjęć.
  • Sędzia przy wielu wątpliwościach oskarżyła Bartka o posiadanie materiałów z pornografią dziecięcą, w żaden sposób nie udowadniając, że Bartek miał cokolwiek wspólnego z tymi materiałami. 06 marca 2020 roku na polecenie sędzi dysk z tymi materiałami został zniszczony.
  •  Sędzia zataiła w postepowaniu fakt sprzedaży mieszkania (miejsca zdarzenia), co było ważne, ponieważ nigdy nie odnaleziono rzekomego narzędzia przemocy, które gdyby istniało naprawdę musiałoby się znaleźć najpóźniej podczas opróżniania mieszkania do sprzedaży.
  • Sędzia zataiła fakt złożenia przez ojca żony Bartka zawiadomienia na policji (na dwa miesiące przed wypadkiem), że jego córka go nęka. Jak rzekoma ofiara przemocy może nękać swoich rodziców?
  • Biegły informatyk poświadczył nieprawdę, podając zupełnie inny czas nagrań (580h), niż faktycznie on wynosił (ok. 70h).
  • Biegła psycholog poświadczyła nieprawdę, pisząc wewnętrznie sprzeczną opinię, która w ogóle nie miała potwierdzenia w faktach.
  • świadkowie składali fałszywe zeznania, co można łatwo wykazać, porównując to, co zeznali z nagraniami, jakie realizowała ukrytą kamerą żona Bartka. Rodzina Bartka wciąż dysponuje tymi nagraniami i powołuje się na nie w zawiadomieniach.  

I taki oto proces został przeprowadzony w Sądzie Okręgowym w YYY a później uprawomocniony w Sądzie Apelacyjnym w YYY. Sąd Apelacyjny w swoim uzasadnieniu wyroku wsparł się fałszerstwem zeznań świadka dokonanym przez sędzię z Sądu Okręgowego, wsparł się nieprawdziwymi datami zdjęć wymyślonymi przez sędzię z sądu okręgowego, podał wyrwane z kontekstu zeznania świadków tak, aby pasowało do ich tezy, która nie miała nic wspólnego z prawdą.

I tak wygląda instancyjność, tak wygląda "sprawiedliwość" w Polsce. Gdy wiele pism wskazuje na dowody tych wszystkich przestępstw, to wszystkie te pisma są odrzucane. Pomimo dowodów, postępowania nie są wszczynane. Art. 239 kk się kłania. Kolejne łamanie prawa. Ale kto by się tym przejmował. Oni są panami im wszystko można. Wybrana kasta. Nikogo nie obchodzi los niewinnie skazanego człowieka. Sędziowie kryją się nawzajem i nie ma szans na sprawiedliwość.  

Wszystkie dowody niewinności Bartka są w aktach sprawy. Nawet nie trzeba wiele czasu, aby je zobaczyć, ale nie ma tego uczciwego, nie ma tego odważnego, który by powiedział głośno, że ten proces to jedno wielkie oszustwo.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale