Jorlandia
Albo znajdę drogę, albo stworzę jakąś. (Philip Sidney)
6 obserwujących
59 notek
21k odsłon
  68   0

Medytacje szarodzienne o e-bookach

Jolanta Łaba i #canva
Jolanta Łaba i #canva

I nadszedł dzień, w który Wewnętrzne Dziecko krzyknęło z radości.

Od dawna miałam ten zamiar i dzisiaj udało się!!!

Z niedowierzaniem i radością ogłaszam.

To właśnie dzisiaj oddaję do rąk czytelników pierwszy e-book mojego autorstwa - MEDYTACJE SZARODZIENNE.

Jest to skromna zapowiedź dalszego planu, bo moim marzeniem jest wydać drugą część - Medytacji nieznanych - ale już drukowaną.

"Medytacje szarodzienne" to książka, która nadal się tworzy. Mam wrażenie, że nie skończę jej pisać dopóki moje życie nie zakończy się pewnego szarego dnia.

Pierwsze medytacje szarodzienne powstały dawno temu w 2009 roku, podczas drylowania czereśni.

Mija 12 lat od napisania pierwszego tekstu z tej serii.

Dzisiaj jest druga rocznica powstania mojej firmy Jorlandia. I dodatkowo świętujemy Dzień Dziecka.

Postanowiłam, że z tej okazji powinnam spełnić swoje marzenie z głębi serca.

I przy okazji dać trochę radości innym, którzy troszkę na to czekali i wiele razy sugerowali, że warto zebrać wybrane teksty w jednym tomie.

"Medytacje szarodzienne" zebrałam w jednym tomie już dwa lata temu i oddałam w ręce kilkunastu recenzentów i trzech wydawców. Wszyscy stwierdzili, że jest co poczytać, i warto wydać, ale ... A to grafik zbyt pełny, ... a to kolejka i trzeba czekać.

... a może nie teraz, a to nie ten profil wydawcy, ... a mamy swoich autorów, a to pandemia, ... a to że dyrektor w sumie to lubi, ale prezes nie rozumie... a gdzie imprimatur, a to dla katolików czy dla kogo to jest, a co to w ogóle za tytuł jest?

W końcu znudziło mi się czekanie na sakramentalne "tak" w kwestii mojej ulubionej książki, i stwierdziłam, że sama ją wydam.
W końcu czego się nie robi dla czytelnika. I dla swego serca wypełnionego marzeniem.

Nie było łatwo, i wiem nadal, że nie będzie.

Ale zaczynam swój pierwszy duży krok w stronę publikacji własnych książek.

Zaczynam skromnie od e-booka w najprostszej znanej mi formie.

Uznaję, że warto pisać, choćby tylko dla jednej osoby, która czyta. Wiem, że te medytacje pomagają spojrzeć na świat w nieco jaśniejszych barwach. Zwłaszcza mnie. Pisząc te teksty poznaję ludzi, ich opinie, świat wewnętrznych krajobrazów ludzkiego serca. I spotykam też wdzięczność, a czasem także sprzeciw i odrzucenie.

Chcę zatem podzielić się pomysłem na scalenie tych rozproszonych po sieci myśli.

Mam nadzieję, że efekt spodoba się i znajdzie odbiorców.


Zapraszam zatem.

image

*

Post scriptum.

Jeśli chcecie zobaczyć ten e-book całkiem bezpłatnie, aby go potem polecać wszystkim swoim krewnym i znajomym, proponuję dwie ścieżki.

Pierwsza - zapisz się do mojej grupy "Medytacje szarodzienne" na Facebook'u - książka już tam jest dostępna. Oczywiście nie na stałe - tylko do 15 czerwca b.r.

Druga - możesz od razu zapisać się na listę moich Czytelniczek i Czytelników. I raz na jakiś czas otrzymać oprócz e-booka, inne teksty i graficzne niespodzianki prosto na swoją skrzynkę e-mail.

ZAPRASZAM ZATEM PO MEDYTACJE SZARODZIENNE


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale