Już któryś dzień z rzędu na Pierwszej nie widzę koloru czerwonego - wygląda mi to na świadome i konsekwentne działanie...
Czy to jest cenzura, segregacja czy może strajk? Jedynie profesor Sadurski gdzieś ledwie widoczny na samym dole. A może to taki populizm Gospodarzy?!
Owszem, niekiedy "czerwoni" pieprzyli nie całkiem z sensem, ale robią to przecież na codzień w macierzystych redakcjach, więc to nie dziwota. Intryguje mnie to niemal tak jak dręczące pytanie: ile jeszcze wytrzymają Wielkie G i Tępy L.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)