...pewnie jeszcze trwa...
Potem będzie stuosobowa zabawa posłów PiSu w skubanie, przyhaczanie lub zaginanie Donaldu Tusku.
Na razie podglądnąłem pięć blogów salonowych - wszystkie subtelnie lub normalnie przypluwają przez zaciśnięte zęby śliną pomieszaną z jadem. Pewnie nic nie napiszę, choć mógłbym przytoczyć to wspaniałe exspose sprzed dwóch lat, z którego pamiętam tylko, że biała nie jest białe a czarne nie jest czarne.
Cholera jasna z tymi ekspozami - wszystkie zawsze były diabła warte i nic się z nich nie pamięta, oprócz omdleń czy przejęzyczeń. To taki toast za pomyślność rządu i przy okazji Polski. Mnie nie interesują toasty i dobre życzenia. Czekam na rządzenie. Inne niż przez ostatnie biennale!
13545


Komentarze
Pokaż komentarze (2)