Nie pojedziemy w 2012 do Josu. To będzie nasz protest przeciw nieetycznemu kaptowaniu delegatów, kupowanych przez Koreańczyków perkalem, paciorkami i karetkami pogotowia. A tak naprawdę to nie pojedziemy, bo będzie to dla nas za drogie i za daleko.
Wrocław pozostał osamotniony w swych staraniach przez dwa lata rządów PiSu, który dobrze przewidywał, że w chwili wyborczej próby poprzemy PO. Tak się dzieje tu od 1989 roku, czyli od zawsze. Gdybym miał do wyboru wygraną PiSu i organizację Expo2012, to znowu poszedłbym głosować na PO.
Oglądałem Expo w Hannowerze - takie trochę większe Targi Poznańskie. Wielkie tagowisko próżności i pokaz pieniądza - im kto ma ich więcej, tym wystawniej się pokazał. Naprawdę interesujących prezentacji było niewiele - przynajmniej tak mi pozostało w pamięci. Pawilon Holandii, bo na dachu miał "naturalny" staw, porośnięty wokół szuwarami , a na trzeciej kondygnacji las z poszyciem! Pawilon Chorwacji, bo cały ociekał po elewacjach wodą, która otaczała też pawilon, by pokazać, że Chorwacja to kraj pięknych wysp.
Ale była też ogromna hala w estetyce hipermarketu, w której zgromadzono stoiska kilkadziesięciu państw z Afryki, Azji i Oceanii, które pokazały ludowe rękodzieło, sprzedawane na miejscu. Dziś można takie same obiekty kupować w naszych hipermarketach budowlanych jako dekoracje wnętrz.
Może więc nie ma czego żałować...
13820


Komentarze
Pokaż komentarze (7)