0 obserwujących
30 notek
9260 odsłon
206 odsłon

Spotkanie z Ministrem

Wykop Skomentuj

 Szanowna Pani Anna Radwan

Polska Fundacja im. Roberta Schumana

 Nie chciałbym, aby uznała Pani moje ostatnie  wystąpienie na konferencji w sprawie niskonakładowych i niszowych pism za wyraz niechęci do tej cennej inicjatywy.

Jestem Pani głęboko wdzięczny za umożliwienie mi kontaktu z wszystkimi wspaniałymi, przeważnie młodymi ludźmi, którzy się tam zebrali. Jakkolwiek koleżanka z redakcji, która pozostała na sali złożyła mi szczegółowe sprawozdanie, to żałuję, że sam nie mogłem do końca śledzić przebiegu obrad.

Uważam, że należy zrobić wszystko, aby w Polsce zapanowała autentyczna wolność słowa i w związku z tym należałoby odrzucić wreszcie utrudnienia narzucane przez taką poprawność polityczną, jaką wielkie media wykorzystują jako parawan dla upowszechniania poglądów obcych zarówno interesom Polski, jak Unii Europejskiej. Niepodległość obecnie, to właśnie możliwość wyrażania i upowszechniania rzetelnych opinii niepodyktowanych innym interesem, jak tylko dobrem narodu, społeczeństwa i związku europejskiego.

Przez ostatnie cztery lata „Tradycja” nie występowała o dotacje MKiDN. Pokrywaliśmy koszty naszej działalności z darów i wpłat z tytułu 1% podatku. Nie chciałbym narazić się moim młodym kolegom, ale myślę, że fakt przydziału dotacji jest o tyle tylko usprawiedliwiony, o ile wspomagałyby one tworzenie niezależnej prasy. Tylko, że prasa, ze swej natury i powołania nie powinna być zależna (zwłaszcza od najrozmaitszych grup interesów, które w krajach Unii Europejskiej,tak jak i w Polsce w większości promują swoje cele, a nie cele społeczne czy narodowe). Zatem dotowanie pism niskonakładowych może być traktowane jako wyraz nieufności wobec mass mediów. Ktoś inny powie, że wynika to z tendencji podporządkowania rodzących się inicjatyw publicystycznych interesom aktualnie rządzącego establishmentu i taki pogląd też może być usprawiedliwiony.

Z takiego toku myślenia wynika, że minister każdego kolejnego rządu ma z przydziałem dotacji na media niskonakładowe i niszowe o wiele trudniejszy orzech do zgryzienia niż nam się wydaje. Jeżeli rzeczywiście chce, aby te środki do czegoś zmierzały.

Chętnie wezmę udział w spotkaniu z udziałem p. Ministra Zdrojewskiego. Ale obawiam się, że to, co chciałbym, aby wziął pod uwagę przekracza kompetencje kierownika resortu kultury. Wszakże dobrze byłoby, aby – może niezależnie od promowania dotacjami obiecujących inicjatyw publicystycznych – Rząd RP dopracował się procedur takiego wpływu na mass media, który wynikałby z powszechnej aprobaty społecznej, a nie z chęci wykorzystywania ich jako tuby wyborczej. Nie idzie o podporządkowanie ich polityce państwa, ale o zapobieżenie działaniom, które szkodzą racji stanu. To nieprawda, że w demokracji rządy nie mają konstytucyjnych narzędzi, którymi w tym celu mogłyby się posłużyć.

I taki pogląd, szczegółowo przemyślany i uzasadniony mógłbym przedłożyć pod dyskusję na przewidywanym spotkaniu. Jerzy Terpiłowski


 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale