2 obserwujących
21 notek
9186 odsłon
  199   0

Jozef Kapustka: O Bachu, dialektyce strasserowskiej i dogmatach wiary

"The populist Left’s radical internationalism [...] reinforces protectionist and nationalist feelings at home: the Left is internationalist, but only on its own  terms. Since the world it wants is basically non-existent, it falls back on an essentialist defence of the nation state as the building block which allows the ‘people’ to remain sovereign and independent from transnational elites" (Angelos-Stylianos Chryssogelos, "Undermining the West from within").                                                                              

"Every rise of fascism is the product of a failed revolution"-  (Slavoj Žižek)

 



Co ma wspólnego neo-stalinizm z Konferencją Episkopatu Polski?  

"Komuniści zwyciężą a wraz z nimi zwycięży Bóg". To hasło konceptualnej partii "Jedność" i jej założyciela,  samozwańczego neo-stalinowskiego demiurga, generała-majora Konstantina Pietrowa.(1) Ideologią partii w latach 2003-2007 była mieszanka ortodoksyjnego chrześcijańskiego mistycyzmu, pogańskiej, Volk-owej mitologii, antysemityzmu i totalitaryzmu a wystarczyło tego z powodzeniem na kilka koncepcji rozwojowych , w tym teorii " Wspólnego Bezpieczeństwa  Martwa Woda" i nomen-omen "Wystarczająco Uniwersalnej Teorii Rządów". Obserwator bieżącej sceny politycznej gen. Pietrow uważał ponadto , że Putin jest skrajnie efektywnym agentem zachodnich korporacji, z którymi ramię w ramię zmierza do narzucenia ludzkości najbardziej brutalnej formy faszyzmu, czyli faszyzmu kastowego typu indyjskiego. Teoretycy programowi kultu "Martwej Wody" działali na platformie dość rozbudowanej, zawierającej studia nad religią, numerologią, metodologią badań naukowych, teorią ekonomiczną, filozofią, "globalnymi procesami historycznymi", psychologią, pedagogiką, socjologią itp. (2) Dużo wcześniej w Polsce, już na początku lat 60., z koncepcjami o porównywalnym zasięgu i genezie, chociaż rożnej treści, eksperymentował późniejszy członek Stowarzyszenia-Narodowo Patriotycznego "Grunwald" (3),ORMO-wiec, zastępca Stana Tymińskiego, "cybernetyk spoleczny" , docent Józef Kossecki. Doszedł on po długim procesie konceptualizacji do wniosku, że nauka społeczna Kościoła jest jak najbardziej kompatybilna z ideologią partyjną PZPR  oraz, wciąż w charakterze członka PZPR, został elokwentnym proponentem misji Kościoła w Polsce. (4)(5)  

                                                                                                                                *** 

Co mają wspólnego William z Ockham (1285-1347), twórca teologiczno-empirycznej teorii poznawczej  i "nowi gnostycy" z Princeton?

William z Ockham za pomocą m.in. "koncepcji impetusu" położył w pewnym sensie podwaliny pod współczesną mechanikę i fizykę kwantową, łącząc ją ponadto  "stosunkiem predykamentu i transcendencji" (do Lisztowskiej transcendencji i predykamentu jeszcze wrócę -JK) z metafizyczną wykładnią "szczególnej doktryny poznania ego". Wiedza, jako wartość metafizyczna, jest tożsama ze swoją postacią semantyczną, językową ( "notitia ante discursum"), równie prostą, jak prostym zawarty jest w niej ślad aktu boskiej woli o nieprzewidywalnych konsekwencjach ("potentia absoluta dei"), a zarazem towarzyszące mu elementy "esse objectivum" i "odium dei", czyli rozbudowane pytanie o istotę, charakter i intencję paralelizmu między "słowem-logos" a "wymierną rzeczywistością", pytanie o wolność właściwie. (6) Wbrew co poniektórym poszukującym odchylenia libertyńsko-ascetycznego ( jedno nie wyklucza drugiego)  albo tropiącym wysublimowaną formę pasożytnictwa i negacjonistycznego elityzmu, w sferze zainteresowania gnostyków z Princeton znajdują się takie zagadnienia jak kosmologia "tu i teraz", kosmologia "ego", świadomość kosmiczna, koncept "słowa-logos" wobec promieniowania reliktowego tła ( por. teoria strun a Zohar), przepływ (ewolucja) wiedzy (informacji) semantycznej lub "partycypatywnej"  w czasoprzestrzeni... Nonsens, przypadek są twórczym elementem boskiej mechaniki, świadomość nie jest ograniczona czasowo. Pytanie pośrednio o wolność "ego" jest również przedmiotem tych rozważań . (7)

Mówiono też, albo ktoś podsłuchał, jak sama tak mówiła, że Rosalyn Tureck modliła się grając Bacha.  Nie ona jedna zresztą. Pat Heidi Epstein w "Feministycznej teologii muzyki"  cytuje Jaroslava Jana Pelikana, historyka Chrześcijaństwa z Yale, dla którego liturgia "Mszy" Bachowskiej (w swoich  doksologicznych tonie i funkcji) jest wyrazem przekonania, że jedynym i nadrzędnym celem ducha i umysłu jest głoszenie chwały boskiego tworzenia. Podobnie uważał juz Karl Barth (1886-1968), formułując m.in. na kanwie muzyki Bacha pogląd, że prawdziwa wolność przejawia się wyłącznie w całkowitym poddaniu się i posłuszeństwie woli bożej.(8) Wydaje się, że chilijskie feministki pracujące dla generała Pinocheta miały nieco odmienne zdanie na ten temat ale może też nie do końca? (9) Nie wiadomo czy i jak modlił się Arturo Benedetti Michelangeli, "produkt eksportowy" faszystowskich Włoch (przed 1942 - nie ma w tym niczego nadzwyczajnego, "lewicujący" Mussolini (10) przed wprowadzeniem "ustaw rasowych" miał wielu sympatyków nawet wśród włoskich Żydów, wątek jest bardzo skomplikowany - 11). Sąsiedzi natomiast podejrzewali, że używał narkotyków.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura