Blog
Józef Brynkus
Józef Brynkus
Józef Brynkus profesor akademicki, polityk
1 obserwujący 99 notek 118813 odsłon
Józef Brynkus, 30 kwietnia 2017 r.

MRiRW nie widzi zagrożenia dla rodzimej produkcji przez import miodu z Ukrainy

330 1 0 A A A

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztof Jurgiel odpowiedział na interpelację poselską nr 11340, której byłem współautorem. – Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi na bieżąco analizuje sytuację na tym rynku, ze szczególnym uwzględnieniem importu miodu z Ukrainy. (…) Rodzime pszczelarstwo w ostatnich latach się rozwija i nic nie wskazuje na to aby miało być wyparte przez import miodu z Ukrainy. W ostatnich latach zarówno liczba pni pszczelich jak i pszczelarzy wzrasta – podkreśla minister.

Pełna treść odpowiedzi Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Szanowny Panie Marszałku

W odpowiedzi na Interpelację nr 11340 w sprawie importu miodu z Ukrainy, uprzejmie informuję, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi na bieżąco analizuje sytuację na tym rynku, ze szczególnym uwzględnieniem importu miodu z Ukrainy.

Należy zauważyć, że w Polsce, około 81% wyprodukowanego miodu pszczelarze sprzedają w ramach sprzedaży bezpośredniej i detalicznej. Taka sytuacja powoduje, że pomimo rekordowych zbiorów miodu w 2016 r. (24,3 tys. ton) oraz dużego importu miodu z Ukrainy (14,6 tys. ton), ceny miodu wielokwiatowego utrzymały się na stabilnym poziomie, natomiast miody odmianowe były droższe. W sprzedaży bezpośredniej najtańsze miody rzepakowe kosztowały średnio 22 zł/kg, a nieznacznie droższe były miody wielokwiatowe (ok. 24 zł/kg). Spośród odmian letnich, najdroższy był miód gryczany (29zł/kg), natomiast zbliżone ceny uzyskiwał miód akacjowy i lipowy (ok. 27 zł). Niższa w stosunku do poprzedniego sezonu produkcja miodu spadziowego ze spadzi iglastej spowodowała wzrost cen tego produktu do poziomu ok. 35 zł/kg, a średnia cena 1 kg miodu wrzosowego w sprzedaży bezpośredniej wynosiła ok. 45 zł. W punktach skupu również pszczelarze otrzymywali wyższe ceny niż w sezonie poprzednim. Miód prosto z pasieki (w sprzedaży bezpośredniej) cieszy się dobrą renomą i w tym kanale dystrybucji nie ma miejsca dla miodu z importu.

Rodzime pszczelarstwo w ostatnich latach się rozwija i nic nie wskazuje na to aby miało być wyparte przez import miodu z Ukrainy. W ostatnich latach zarówno liczba pni pszczelich jak i pszczelarzy wzrasta.

Istotny wpływ na taką sytuację ma wsparcie w ramach krajowych programów wsparcia pszczelarstwa, kierowane do pszczelarzy. Od 2004 r. w ramach realizacji programów pszczelarskich wypłaca się 20-22 mln złotych rocznie. Największym dofinansowaniem objęto zakup leków przeciwko warrozie (39,4% tej kwoty) oraz zakup pszczół (31,1%). Istotne środki (21,6%) przekazano również na wsparcie zakupu sprzętu pszczelarskiego.

Budżet, aktualnie realizowany programu na lata 2016/2017–2018/2019, wynosi łącznie prawie 17,8 mln EURO (uwzględniając 50% dotację z budżetu krajowego). W latach 2016/17-2018/19, w ramach realizacji Programu refundacji podlegają, między innymi, koszty:

  • szkoleń i konferencji pszczelarskich (refundacja 100%);
  • zakupu nowego sprzętu pszczelarskiego (miodarek, odstojników, dekrystalizatorów, stołów do odsklepiania plastrów, suszarek do suszenia obnóży pyłkowych, topiarek do wosku, urządzeń do kremowania miodu, refraktometrów, wózków ręcznych do transportu uli, wialni do pyłku, uli lub ich elementów) (refundacja nie więcej niż 60% ceny jednostkowej) – ze wsparcia może korzystać pszczelarz który jest posiadaczem co najmniej 10 pni pszczelich;
  • zakupów środków leczniczych warrozobójczych oraz nabycie środków do walki z warrozą wymienionych w rozporządzeniu Komisji (WE) nr 889/2008 z dnia 5 września 2008 r. ustanawiającym szczegółowe zasady wdrażania rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych w odniesieniu do produkcji ekologicznej, znakowania i kontroli (Dz. Urz. UE L 250 z 18.09.2008, str. 1, z późn. zm.) – w przypadku pasiek, których właściciele posiadają certyfikat produkcji metodami ekologicznymi. Refundacja nie więcej niż 90% – wsparcie mogą otrzymać pszczelarze bez względu na ilość posiadanych pni pszczelich;
  • zakupu przyczep (lawet) do przewozu uli, wag pasiecznych, urządzeń dźwigowych do załadunku i rozładunku uli (refundacja nie więcej niż 60% ceny jednostkowej) – wsparcie mogą otrzymać pszczelarze posiadający co najmniej 30 pni pszczelich. Zakupu ładowarek, mini ładowarek oraz innych wózków samojezdnych do załadunku uli (refundacja nie więcej niż 60% ceny jednostkowej) – wsparcie mogą otrzymać pszczelarze posiadający co najmniej 150 pni pszczelich;
  • zakupu matek pszczelich o znanej wartości użytkowej, pakietów oraz odkładów pszczelich z takimi matkami (refundacja nie więcej niż 70% ceny jednostkowej) – pszczelarz w danym sezonie nie może otrzymać więcej matek, pakietów lub odkładów pszczelich łącznie, niż 50% liczby posiadanych przez niego pni pszczelich;
  • analiz właściwości fizyko-chemicznych oraz analizy pyłkowej miodu (refundacja 80%) – wsparcie mogą otrzymać pszczelarze posiadający co najmniej 10 pni pszczelich.

W ocenie pszczelarzy programy pszczelarskie są głównym narzędziem wsparcia branży i od lat niezmiennie cieszą się dużym zainteresowaniem beneficjentów.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus - wykładowca akademicki, poseł na Sejm RP Ruch Kukiz'15, wybrany z okręgu nr 12 (Małopolska zachodnia). Mój fanpage na FB: https://www.facebook.com/brynkusjozef/

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @HOSTOJA Dokładnie ten sam wojujący ateista...

Tematy w dziale Gospodarka