W trakcie plenarnego posiedzenia Sejmu przedstawiłem stanowisko Klubu Parlamentarnego Kukiz’15 w pierwszym czytaniu nowelizacji tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Uważam, że przedłożony projekt powinien być odrzucony, ponieważ usiłuje przywrócić nienależne przywileje ludziom, którzy przez wiele lat utrzymywali Polaków w stanie zniewolenia i uniemożliwiali odzyskanie niepodległości przez Polskę, a czynili to na zlecenie obcego mocarstwa i wrogiego Polsce i Polakom systemu totalitarnego, któremu też wierni służyli.
Pełna treść stanowiska Kukiz'15 ws nowelizacji tzw. ustawy dezubekizacyjnej:
Głównym zadaniem procedowanej zmiany jest przywrócenie stanu sprzed tego okresu. Zmiana ma przywrócić naliczenia emerytury według wskaźników 1,3 i 2,6 procent podstawy wymiaru, zamiast wprowadzonego zmianą z 2016 roku wskaźnika 0,00 procent za okres służby w organach bezpieczeństwa państwa tzw. Polski Ludowej.
Nowością w obecnej legislacji jest propozycja wliczenia do czasu służby przeliczanego według wyższego wskaźnika procentowego, okresu współpracy, bez wiedzy przełożonych, oraz czynnego wspierania osób i organizacji działających na rzecz niepodległości Państwa Polskiego. Ta propozycja to klasyczna „zasłona dymna” i próba otworzenia furtki dla byłych funkcjonariuszy, którzy będą tworzyli legendy o swojej współpracy z niepodległościowcami.
Wnioskodawcy generalnie odrzucają art. 8a ustawy pozwalający Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji ocenić indywidualnie i w szczególnie uzasadnionych przypadkach wyłączyć byłego funkcjonariusza spod działania ustawy z grudnia 2016 roku.
Uzasadnienie procedowanego dziś projektu oparte zostało na fałszywych tezach, że: ustawa wprowadzona w 2016 roku narusza fundamentalne zasady konstytucyjne, przez to, że:
Ignoruje zasadę zaufania obywateli do państwa – Wręcz przeciwnie, zrywając z utrwaleniem porządku ustalonego w czasie tzw. okrągłego stołu, zmiana z 2016 r. przywróciła właśnie zaufanie obywateli do państwa, naruszone m. in. utrzymaniem przez wiele lat systemu komunistycznego uprzywilejowanego naliczania emerytur i rent dla byłych funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa, prowadzących działania przeciwko Polsce i Polakom. Przypomnę, że wielu z nich do końca Polski Ludowej otrzymywało podwójne emerytury za udział w zwalczaniu niepodległościowego podziemia. Niektórzy we wnioskach pisali nawet o latach końca 50-lecia XX w., co też jest charakterystyczne.
Wnioskodawcy twierdzą, że ustawa z grudnia 2016 roku podważa ochronę praw nabytych przez funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa – Prawa nabyte w sposób niegodziwy (w wyniku dealu zawartego przy Okrągłym Stole przez komunistyczne organy bezpieczeństwa ze starannie dobranymi przedstawicielami opozycji, spośród których wielu było z tymi służbami związane), dające nienależne uprzywilejowanie w stosunku do pozostałych obywateli Rzeczpospolitej, nie powinny być chronione prawem;
Wnioskodawcy twierdzą również, że ustawa z grudnia 2016 roku łamie zasadę niedziałania prawa wstecz – Absolutnie nie łamie, bowiem nie zażądano w niej od byłych funkcjonariuszy zwrotu świadczeń naliczonych w uprzywilejowany sposób i pobranych w latach 1990-2016;
Ustawa z grudnia 2016 roku nie jest też – jak podnoszą wnioskodawcy – ustawą represyjną łamiącą zasadę domniemania niewinności oraz wymierzania kary jedynie na podstawie wyroku sądu – Nie jest w żadnym wymiarze i znaczeniu ustawą represyjną, a jedynie aktem przywracającym społeczne poczucie sprawiedliwości;
Nie do przyjęcia jest argument wnioskodawców dzisiejszej legislacji, że ustawa z grudnia nie indywidualizuje oceny pracy funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL – Zarzut ten nie wytrzymuje krytyki, ponieważ właśnie wtedy ustawa byłaby ustawą represyjną, oceniającą działania poszczególnych funkcjonariuszy i od tego uzależniającą przyznawane im świadczenia. Tymczasem zmiana ustawy z 2016 r. odniosła się do generaliów. Uznała, że za służbę w antypolskich formacjach represji obecne suwerenne Państwo Polskie nie powinno wypłacać świadczeń i to w dodatku naliczanych w sposób uprzywilejowany;
Wnioskodawcy nieprawdziwie wskazują, że zmiana ustawy z 2016 r. całkowicie pozbawia świadczeń byłych funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa, podczas kiedy w rzeczywistości jedynie zmniejsza im świadczenia pobierane wskutek nienależnego zawyżonego naliczania. Nikt nie został pozbawiony świadczeń całkowicie, a zatem przywoływanie opinii Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w tym zakresie, jest nadużyciem ze strony wnioskodawców z KIU.
Już tylko wskazane wyżej argumenty pozwalają na uznanie, że projekt powinien być odrzucony, ponieważ usiłuje przywrócić nienależne przywileje ludziom, którzy przez wiele lat utrzymywali Polaków w stanie zniewolenia i uniemożliwiali odzyskanie niepodległości przez Polskę, a czynili to na zlecenie obcego mocarstwa i wrogiego Polsce i Polakom systemu totalitarnego, któremu też wierni służyli.
dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP
Brak logiki w zapisach nowelizacji ustawy. Pytanie do Ministra MSWiA:
SBecy odpowiadali za śmierć wielu opozycjonistów w mrocznych czasach PRL:
Opublikowano przez Biuro Poselskie dra hab. Józefa Brynkusa




Komentarze
Pokaż komentarze (5)