4 stycznia 2010 był od 10 lat dniem bez wypadku śmiertelnego na polskich drogach...
Na drogach ginie nas najwięcej a najmniej odpowiedzialnym za drogi na tym zależ.
Nawet po fakcie, jeśli już giną tysiące ludzi, to nawet wtedy nikt ni bardzo się tym przejmuje.
Smutne.
Ale to też forma ludobójstwa... w białych rękawiczkach...
A płaczą tylko najbliżsi ofiar.
Sprawy polityki interesują mnie od dawna. Katastrofa smoleńska stanowi dla mnie przełom w tej dziedzinie. Postaram się systematycznie szukać, czytać i przekazywać innym za pomocą Salonu 24 a także w innych miejscach w sieci.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka