Jeśli esbek mordował lub torturował, to jest winny.
I nie ma dla niego żadnej renty lub emerytury.
Nie ma tak samo jak dla Gestapo itp.
Różnicy nie ma żadnej.
Chyba, że ktoś widzi różnicę między hitlerowcem który zagazował Żydówkę, lub esbekiem, który wydarł paznokcie i zgwałcił lub facetem na ulicy, który wepchnął nóż przechodniowi.
Chociaż jest pewna różnica- funkcjonariusz publiczny powinien ponieść karę znacznie surowszą niż przechodzień na ulicy.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)