23 obserwujących
375 notek
564k odsłony
  887   2

11.11.’21 A wy sobie zaśpiewacie Marsyliankę?

Przed chwilą skończył się specjalny koncert w TVP2 nadawany z okazji Święta Niepodległości. W komercyjnych liberalnych mediach niewiele było dzisiaj o naszym święcie, a jeżeli już, to często w negatywnym jego znaczeniu, że to tani patriotyzm pachnący nacjonalizmem, itp., itd. Słuchając tego koncertu, którego nawet cienia nie znajdziecie w liberalnych mediach, które PiS oskarżają o zawłaszczenie 11 listopada, pomyślałem, jak „oni” by to święto chcieli uczcić, gdyby władali publicznymi mediami? Jakie pieśni i piosenki by wtedy śpiewali? Nie mogą jakoś uczcić tego święta w swoich mediach? Widocznie nie mogą, skoro tego nie robią. Ale, gdyby te publiczne media znowu przejęli, choć proponowali ich likwidację, to wtedy 11 listopada wyglądałby tak, jak za poprzedniego prezydenta? A może jednak zrozumieli tamten błąd i zrobiliby podobny do dzisiejszego koncert, zorganizowaliby marsz, śpiewaliby polskie patriotyczne pieśni? Nieśliby w tym pochodzie nasze narodowe flagi? A może nieśliby przede wszystkim flagi UE, ale wypieraliby się ich religijnego pierwowzoru, który przyświecał ich twórcy? Czy zamiast naszego hymnu śpiewaliby hymn Europy, którego UE nie ma? Sam hymn UE wprawdzie jest, to „Oda do radości”, finałowa kantata IX symfonii Ludwika van Beethovena, ale bez tekstu, który wprawdzie był do symfonii przypisany (poemat Fryderyka Schillera), ale nie został oficjalnie przyjęty, bo nie było widomo, w jakim języku go śpiewać. Co zatem można by przeciwnikom obecnej władzy polecić do śpiewania na świętowanie 11 Listopada? Może Marsyliankę, bo przecież to znana melodia, a przede wszystkim jej rewolucyjny rodowód i tekst bardziej by pasowały do dzisiejszych komentarzy liberalnych mediów, które często sieją tezę, że właśnie teraz żyjemy w systemie totalitarnym. Na TOK FM ciągle jest nadawany biuletyn rewolucyjny, pokłosie ubiegłorocznych manifestacji spod znaku Strajku Kobiet, więc, kto wie? Tylko, drodzy liberałowie, jak skorzystacie z mego pomysłu, to nie mówcie, kto wam go podsunął, ja tylko żartowałem. A może jednak, kiedyś, razem, bez Marsylianki? Tyle mamy pieśni i piosenek „akuratnych” na takie okazje, jak dzisiejsza, po co sięgać po obce?

Lubię to! Skomentuj42 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura