72 lata temu w ramach podobnego oswajania smoka mówiło się, że olimpiada w Berlinie ucywilizuje nieco i utemperuje apetyty Nazistów z Hitlerem na czele. Dzień przed inauguracją olimpiady w Berlinie. 31 lipca 1936 wybuchła rewolta generała Franco w Hiszpanii. W ramach poprawiania wizerunku III Rzeszy w jej reprezentacji można było zobaczyć co najmniej dwójkę sportowców pochodzenia żydowskiego – florecistkę Helene Mayer i hokeistę Rudiego Bali.
W tym czasie pracował od trzech lat obóz w Dachau a oprócz niego kilka mniejszych, m.in.: Oranienburgu, Berlinie (tzw. Columbia-Haus), Papenburgu, Esterwegen, Kemna bei Wuppertal, Sonnenburgu, Sachsenburgu, Lichtenburgu.
Świat potępił nazizm, odetchnął i rzucił szybkie „Nigdy więcej” i szprycuje się nim od 60 lat. Z niezłym efektem. Nigdy nie osądzono i nie potępiono z taką mocą jak Holocaustu zbrodni japońskich w Chinach i Azji, jak i zbrodni chińskich w Chinach czy szerzej rzecz ujmując wszelkich innych zbrodni poza nazistowskimi. Potępia się od czasu do czasu tych których względnie łatwo i tanio jest potępić, jednak dziesiątki milionów ofiar zbrodni komunistycznych nadal są w oczach wielu zachodnich intelektualistów jedynie błędem w ogólnie dobrej koncepcji. Nie mówiąc już o tak mało znaczących graczach na scenie międzynarodowej jak Ujgurzy, Tybetańczycy, członkowie Falun Gong czy Katolicy w Chinach.
Ale nie jest źle. Patrzmy spokojnie na te igrzyska. Policzmy Tybetańczyków wpechniętych do reprezentacji ChRL , badajmy rytm werbli, słuchajmy komu bije dzwon.
Nikt nie chce przecież umierać za Gdańsk... ops... powiedziałem Gdańsk?



Komentarze
Pokaż komentarze (6)