Józef z Londynu Józef z Londynu
68
BLOG

Linia Tuska 2.0

Józef z Londynu Józef z Londynu Polityka Obserwuj notkę 1
Sztandarowy wkład w obronność nie tylko Polski ale i tzw. północnej flanki NATO, czyli „Tarcza Wschód” w rzeczywistości wygląda niczym słynne obietnice Tuska


image

Wiarę w „niezależne media” straciłem wystarczająco dawno temu. Kiedy czytam tekst stanowiący jawny atak na urzędującego premiera na internetowych łamach niemiecko-szwajcarskiego Onetu przede wszystkim zadaję sobie pytanie – na kogo w wyborach 2027 roku będą stawiali Niemcy? Tusk, szczególnie za naszą zachodnią granicą, postrzegany jest przede wszystkim jako „człowiek Merkel”. Wiadomo zaś powszechnie, że obecny kanclerz Friedrich Merz delikatnie mówiąc nie przepada za byłą kanzlerin. Patrząc jednak na służalczość wobec możnych tego świata Donalda Franciszka osobista niechęć do niego nie jest zapewne powodem jego coraz wyraźniejszego skreślenia.

Merz, i cała tzw. Unia Europejska, zdaje sobie sprawę z istnienia mechanizmów demokratycznych (wybory) i dość wyraźnie zaznaczającej się niechęci do blisko już 70-letniego dziada z Sopotu.

Mamy zatem wrzutkę.


Zasłużony mediaworker Marcin Wyrwał pisze:


Francuski analityk Clement Molin zbadał stan polskich zabezpieczeń na granicy z Rosją i Białorusią. Ja sam pojechałem na miejsce, żeby obejrzeć stan prac. Pod wieloma względami jest gorzej niż w relacji Francuza. Realne umocnienia znajdują się na zaledwie kilku kilometrach z 744 km granicy z Rosją, Białorusią i Litwą na przesmyku suwalskim. A to przecież kluczowe miejsce dla całej wschodniej flanki NATO.


Onet:

Pracownik medialny polskojęzycznej firmy najwyraźniej przez przeoczenie każe nam wierzyć w cuda. Albo przynajmniej w istnienie wehikułu czasu opisanego ongiś przez Wellsa.


Wspomniany tekst Molina ukazał się na portalu X… 25 lipca 2026 roku. O czym zresztą Wyrwał pisze:

image


Francuz pisze o ogromnym niedostatku żelbetowych jeży; braku drutu kolczastego; umiejscowieniu bunkrów lub okopów na słabo przystosowanych do obrony otwartych polach; nieprzygotowaniu dróg dojazdowych.

Przeczytajmy jednak kolejny akapit.

image


W maju Wyrwał zrobił to samo, co Molin w lipcu!

I czekał z tekstem aż dwa miesiące, aż pierwszy powiadomi o tym skandalu opinię publiczną jakiś nieznany w Polsce Francuz?

A przecież jeszcze pod koniec 2024 roku media raczyły nas opowieściami o nowej „Linii Maginota” powstającej na naszej granicy z Rosją za skromne 10 mld dolarów.

Jedyny pas umocnień na wschodniej flance NATO powstaje w Polsce. Oto "linia Tuska"


Ruszyły prace dotyczące realizacji założeń Narodowego Programu Odstraszania i Obrony - Tarcza Wschód. Fortyfikacje i zapory inżynieryjne na granicy z Rosją i Białorusią mają zatrzymać agresora, ale też utrudnić wojnę hybrydową z wykorzystaniem imigrantów. Na tym jednak nie koniec.


· Rząd i Ministerstwo Obrony Narodowej zaczęły przekuwać w praktykę wielki projekt budowy bezpiecznej granicy, która będzie nie do przejścia dla potencjalnego przeciwnika.

· Uruchomiono już pierwsze środki z 10 mld zł na jej budowę i rozpoczęto prace, by granica była bezpieczna w czasie pokoju i nie do przejścia w czasie wojny.

· Zapora na granicy to oczywiście tylko jeden z elementów w systemie bezpieczeństwa państwa. Tym najważniejszym pozostaje dobrze wyszkolona i uzbrojona silna armia.

(…)

Premier Donald Tusk podkreślił, że inwestycja jest większą gwarancją utrzymania pokoju.


- Chcemy, żeby na całej długości wschodniej granicy Polacy czuli się bezpieczniejsi - argumentuje premier. Budowa Tarczy Wschód, obejmująca system zapór na granicy z Białorusią i Rosją, to - jak powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON-u - największy tego typu projekt od czasów II wojny światowej.

Plany rozbudowy umocnień inżynieryjnych przy granicy są niejawne, stanowią, jak podkreśla MON, część szeroko rozumianego planu obrony państwa. Ich zadaniem będzie odstraszyć przeciwnika i odepchnąć wojnę od naszego terytorium. Budowa ma się zakończyć w 2028 r. Rząd zaplanował na ten cel 10 mld zł.


WNP:

Po dwóch latach „budowy” nowej Linii Tuska mamy ukończone jakieś 1% całego zamierzenia. W takim tempie potrzebujemy jeszcze blisko dwa wieki, aby zakończyć całą inwestycję

Co prawda Ukraina aktualnie wiąże siły Rosji, co nie pozwala jej na dalszą ekspansję na Zachód. Należy jednak wątpić, aby Ukraińcy zgodzili się walczyć do 2226 roku, aż Polska ukończy planowany pas umocnień. ????

Tymczasem Tusk nie ukrywał swojej dumy z tego przedsięwzięcia.

image


Francuski analityk na podstawie zdjęć satelitarnych pisze:


POLSKA ????????: Mimo licznych zapowiedzi i wielu nagrań ukazujących trwające prace fortyfikacyjne, jedynie niewielki odcinek granicy z obwodem królewieckim jest nimi objęty – i to w sposób niewystarczający.


Umocnienia usytuowane są bezpośrednio na granicy i składają się z nieciągłego rowu przeciwpancernego (urywającego się na skraju lasów) oraz jednego lub dwóch rzędów tzw. zębów smoka, również rozmieszczonych w sposób nieciągły. Linie obronne występują tylko w czterech strefach, z których największa rozciąga się na długości 2 km (przy łącznej długości granicy z samą Rosją wynoszącej 210 km). Obrona nie jest rozbudowana w głąb; nieliczne istniejące bunkry czy okopy zlokalizowane są na otwartym terenie, a znaczna część granicy – ​​w tym kluczowe szlaki komunikacyjne – pozostaje nieprzygotowana. Zauważalny jest również brak zasieków z drutu kolczastego.


Wzdłuż granicy z Białorusią, zwłaszcza na terenach otwartych, widoczne są jedynie bariery przeciwmigracyjne, a prowadzone obecnie prace wzmacniające są minimalne. Istotną słabością jest brak linii obronnych osłaniających strategiczny przesmyk suwalski. Niemniej jednak trwają prace fortyfikacyjne, którym towarzyszą działania na szczeblu krajowym oraz wzmożony nadzór granicy. Na podstawie obserwacji fortyfikacji na Kaukazie, w Sudanie, Syrii i na Ukrainie obecna metodologia wydaje się wadliwa. Na życzenie mogę przygotować mapę przedstawiającą proponowane przyszłe fortyfikacje, które moim zdaniem byłyby skuteczne.


Oryginalny tekst znaleźć można tutaj:

X:

Tak to wygląda. Ten „żond” poza stosami obietnic bez pokrycia nie umie nic. Za to chętnie przypisuje sukcesy rządu Zjednoczonej Prawicy sobie.

„Linia Tuska” z 2026 r. okazuje się tworem propagandowym. Zmarnotrawiono dwa lata, podczas których co poniektórzy bonzowie kompromitacji 13 grudnia napinali się zapewniając społeczeństwo, jak bardzo Tuskowa władza „dba” o nasze bezpieczeństwo.

Tymczasem faktyczna realizacja sięga góra 1%. Faktycznie, można doznać zawrotu głowy od sukcesów…

Czemu jednak Onet postanowił ujawnić powyższe?

Być może chodzi o wcześniejsze rozbrojenie bomby, która w odróżnieniu od kapiszonów Giertycha faktycznie powinna zachwiać a nawet obalić obecny nierząd, gdyby pierwsza ujawniła go prawica.

Ale nie można też wykluczyć, że Tusk swoim głuptactwem wkurzył kogoś większego.

Pamiętać należy bowiem, że NATO to organizacja, w której Amerykanie obsadzają nie tylko pierwsze skrzypce, ale są dyrygentem i jeszcze paroma innymi w składzie.

A brak umocnień na wschodniej flance uderza w interesy militarne Sojuszu.

Już napisałem wyżej, że wiarę w „niezależne media” straciłem wystarczająco dawno temu...


https://niepoprawni.pl/blog/humpty-dumpty/linia-tuska-20


Prawa strona netu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka