W Polsce jest 23 000 szkół i w ostatnim czasie wszystkie zostały sparaliżowane, po histerii wywołanej przez koalicję rządzącą i media zarówno mainstreamowe, jak i prawicowe. Wszystko zaczęło się od zatrzymania trzynastolatka, po wcześniejszym alarmie, jaki wszczął szwedzki użytkownik portalu gamingowego, gdy zapoznał się treściami publikowanymi na forum przez polskiego gracza. Policja zatrzymała chłopca, ale to jeszcze nie wtedy ruszyła cała kampania polityczno-medialna, która osiągnęła absurdalne rozmiary i przerodziła się w jeden wielki chaos w burzący dotychczasowy spokój w szkołach.
Bezpośrednim impulsem do tych skrajnie nieodpowiedzialnych działań, były dwa dramatyczne wydarzenia w mazowieckich szkołach. Najpierw Jakub Z. w ubiegłą środę zaatakował nożem dziewięć osób: pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne, na końcu sam się okaleczył. Atak miał miejsce w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce i już wówczas politycy z dziennikarzami bardzo mocno podkręcali emocje, jednak kulminacja histerii nastąpiła dzień później, gdy piętnastolatek Wiktor S. zaatakował nożem pracowników szkoły w Leszczydole-Nowinach i śmiertelnie ugodził 37-letnią woźną. Po tej tragedii politycy obozu rządzącego wpadli w prawdziwy amok, niestety ta atmosfera udzieliła się także wielu nauczycielom i rodzicom, którzy nakręcali się każdą, nawet najbardziej niedorzeczną treścią zamieszczaną w Internecie
Oprócz tradycyjnego przerzucania się odpowiedzialnością i „gry trumnami”, rząd podjął szereg decyzji zamieniających szkoły w twierdze. Przed szkołami pojawiły się patrole policji, rodzice nie mogli odprowadzić dzieci do szatni i ten zakaz dotyczył także przedszkoli. Część dyrektorów w ogóle odwołała zajęcia, a TV Republika apelowała do rodziców, żeby nie puszczali dzieci do szkół, bo zorganizowana grupa planuje rzeź pod kryptonimem „krwawy piątek”. Służby wszelkiego rodzaju przeczesywały treści w Internecie i masowo zatrzymywały dzieci, w skrajnych przypadkach powodem zatrzymania był ewidentny „głupi żart”. Pojawiła się lawina kuriozalnych pomysłów, popieranych przez wcale niemałe grupy, które domagały się umieszczenia przed szkołami bramek z wykrywaczem metali i nawet skanerów używanych na lotniskach. Przez weekend emocje nieco opadły, ale jeszcze w ubiegły poniedziałek w szkołach panowały te same chore „zasady”
W środę nastąpiło cudowne rozwiązanie problemu i masowego zagrożenia ze strony młodocianych nożowników. Od dwóch dni absolutnie nikt nie mówi o „krwawych piątkach”, Policja nie zatrzymała ani jednego jedenastolatka planującego zamach, a w każdym razie media o tym nie informowały. Z Internetu zniknęły głupawe filmiki nagrywane w maskach i ze zmienionym głosem, rodzice, dzieci i nauczyciele nadal korzystają z portali społecznościowych, chociaż te miały być źródłem wszelkiego zła. Co się takiego stało, czy rzeczywiście w środę zniknęły wszystkie niebezpieczne narzędzia w szkolnych tornistrach i pokojach dziecinnych. Czy sam się oczyścił Internet i to bez ustawy, którą zawetował prezydent Karol Nawrocki? Czy może wszyscy ludzie, dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy zamienili się w aniołki i próżno szukać choćby jednego diabełka?
Nic z tych rzeczy. Od środy politycy i media przenieśli się przed Trybunał Konstytucyjny i od teraz do odwołania to Trybunał Konstytucyjny jest największym problemem w Polsce. Za każdym razem, gdy gigantyczna machina socjotechniczna odpala swoje tryby, tworzą się problemy, jakich wcześniej nie było albo były zawsze, tylko w sposób racjonalny je rozwiązywano, ze świadomością, że ani świat, ani ludzie nie są doskonali i zawsze znajdzie się zło. Trudno się jednak pogodzić z tą świadomością, że za wywoływanie histerii i masowe ogłupianie ludzi odpowiadają ci, którzy mają nas chronić i rzetelnie informować. W banalnej tezie, że za całe zło odpowiadają media i politycy, nie ma wiele przesady, za to jest mnóstwo dowodów, dostarczanych niemal każdego dnia, przez samych polityków i media.
https://www.patrzymy.pl/znikneli-wszyscy-nozownicy-i-grozne-tresci-w-internecie/


Komentarze
Pokaż komentarze (6)