Józef z Londynu Józef z Londynu
109
BLOG

Policja służy społeczeństwu a nie partii

Józef z Londynu Józef z Londynu Polityka Obserwuj notkę 2
„Na bagnetach można zrobić wszystko, poza jednym: nie można na nich siedzieć”

Obojętnie kto to pierwszy powiedział. Talleyrand czy Napoleon, ale prawda w tych słowach zawarta jest nie do zakwestionowania. Na bagnetach nie usiedział Jaruzelski, a przed nim car, Hitler i właściwie każdy dyktator, a było ich w XX wieku co niemiara. Ciekawe, ale nikt nie wyciąga z tego żadnego wniosku.


image


Teraz próbę przysposobienia sobie tak niewygodnego siedzenia zdaje się podejmować Tusk. Dla narodu jest to jakiś znak nadziei, że nie uda mu się całkowicie zdewastować Polski, bo długo na przemocy nie wysiedzi. Wprawdzie ostatnio ma jego partia 35 % poparcia. Ale o czym to świadczy? Po prostu tylu jest umoczonych w tym jego jeszcze nie domkniętym systemie. Resztę robią media, wprawdzie w likwidacji, ale póki co służą, by likwidacji uniknąć. Jednak padają satelici, PSL Polska 2050, czyli formacje, które postawiły na Tuska, jak kiedyś różni Quislingowie, Degrelle i wielu innych na Hitlera. Ich koniec jest znany. Zdziwienie budzi, że niektórzy politycy z tych satelickich ugrupowań nadal chcą kruszyć kopie w obronie coraz bardziej parszywiejącego systemu. Taki Motyka, człowiek z pewnością zbyt młody na stanowisko jakie zajmuje, bryluje arogancją i trochę śmiesznym zarozumiałym sposobem bycia. Niech by było, ale co mu da atakowanie Prezydenta Rzeczypospolitej?

Szarpnął się na dowcip w stylu nastolatków. Dajmy jednak spokój panu Motyce, są w PSL gorsi od niego W Internecie już go podsumowano. PSL z Titanica nie zejdzie. I właściwie dobrze, bo ta partia, o ile ma istnieć, musi zacząć od nowa i bez ludzi, jakich dziś ma na pokładzie. W ogóle partyjność, to żadna przyszłość dla Polski. Pomylił się Morawiecki, ambicja bycia szefem i twórcą partii nie wypaliła. Polacy nie potrzebują kolejnej partii, dlatego sondaże wróżą mu co najwyżej ławkę rezerwowych. A szkoda, bo człowiek zdolny i mógłby wiele zdziałać. On i ci, których wyciągnął z PiSu.


          A więc nie o podziały partyjne tu chodzi. Nas powinno interesować to co tu i teraz. Tusk już nie zdoła zrobić kroku w kierunku dyktatury bez użycia przemocy. Całe jego dojście do władzy tym się charakteryzuje. Kierwiński ma we krwi zomowskie czasy. Policję traktuje jak niegdyś traktowano ZOMO. Nie broniło ono ładu publicznego, lecz było zabezpieczeniem nie praworządnych poczynań rządu. Już niejednokrotnie widzieliśmy policję w tym charakterze. To, co dzieje się w dzień każdej dziesiętnicy przy pomniku ofiar katyńskich mówi wyraźnie, że policji używa się do ochrony zadymiarzy, zamiast do zabezpieczenia spokoju manifestującym swe przekonania i uczucia Polaków. Podobno w przypadku TK policja stołeczna nie okazuje chęci do interwencji, ale można przecież nawieść z terenu funkcjonariuszy, którym powie się, że walczyć mają z faszystami. Takie małe kłamstewko, cóż ono znaczy w porównaniu z całą retoryką Tuska? Policjanci to jednak żadni najemnicy, ale funkcjonariusze publiczni o określonych zadaniach i normach działania. Czy Warszawski garnizon nie wykazywał chęci do pacyfikacji pokojowo zgromadzonych ludzi? Tego nie wiemy, ale to byłby znak, że miarka się przebrała.

Doświadczona karnistka Anna Gąsior-Majchrowska ze Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski, wprost wzięła w obronę szeregowych policjantów i przypomniała im o ich prawach. Bo policja jest na służbie Narodu, który chce żyć w państwie praworządnym, a nie partii uzurpatorów. Takiego Państwa i takiego Narodu ma bronić policja. Od 1989 r. autorytet jej i poszanowanie ustabilizowało się na poziomie wymaganym w każdej demokracji. Oczywiście nie w tej „walczącej”.


        Rządzenie jest służbą, a służyć nie można przeciwko tym, którym się służbę ofiaruje. Czyli przeciwko Narodowi. Tak też pojmujemy służbę policji i wszystkich instytucji dobra publicznego.


       Jak na razie okazuje się, że policja działa jak pałka, zależy w jakiej jest ręce. Nie pałka ale ręka, która ją dzierży decyduje kogo i jak uderzyć. W końcu jednak pałkę odrzucą, kiedy okaże się niepotrzebna.


https://niepoprawni.pl/blog/zygmunt-zielinski/policja-sluzy-spoleczenstwu-a-nie-partii

Prawa strona netu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka