
Przypadkowo trafiłem w Internecie na relację Sebastiana Słowińskiego z 80-tych urodzin Adama Michnika w Gazecie Wyborczej (17.10.2026). Ten materiał powiela wszystkie kalki funkcjonujące w głowach michnikowego środowiska: jesteśmy wielcy, jedyni, wyjątkowi, to my wyznaczamy losy „tego kraju”, my obaliliśmy komunizm, to my jesteśmy strażnikami wszystkiego co postępowe.
Dlatego „Demokracja” jest wtedy, gdy „My” rządzimy

Michnik otwarcie mówi, że nie ma zamiaru szanować woli wyborców. Jeżeli jego faworyci przegrywają, to oznacza zwycięstwo populistów, nacjonalistów i zagrożenie dla postępowej ludzkości. Każda z tych michnikowskich łatek ma dyskwalifikować, pozbawiać szacunku i wykluczać z dyskusji. Tymczasem „populiści” to ci, którzy chcą żyć zgodnie z zasadami zdrowego rozsądku, a „nacjonaliści” – to ci, którzy życzą dobrze narodowi, z którego się wywodzą. Michnik zapytany na kogo zagłosowałby we Francji, gdyby przyszło wybierać między kandydatami, których nie lubi, odparł, że nie głosowałby w ogóle. On takich wyborów nie uznaje!
Michnik i jego środowisko tworzą stale atmosferę zagrożenia. Wyznaje ze śmiertelną powagą: „żyjemy w czasach przedpogromowych”. Jak na razie w Polsce to tych, którzy myślą inaczej, policja tłucze na ulicach i przetrzymuje w aresztach. Natomiast ochrania ośmiogwiazdkowych łobuzów atakujących modlących się ludzi. To michnikowcy mają gigantyczną przewagę materialną i medialną, teraz pod rządami Tuska dodatkowo wzmocnioną aparatem policyjnego państwa. Żyją w luksusie i korzystają z bezkarności.
Strach ich jednak oblatuje, bo koniec Tuska się zbliża. Nie wiadomo, czego się boją, choć możemy być pewni, że zaraz po zmianie władzy ruszy stara śpiewka, że oni „w tym kraju żyć nie mogą”.
Konsekwencją tego ośmiogwiazdkowego myślenia jest wypowiedź ministra finansów Andrzeja Domańskiego: „Musimy robić tak politykę, aby nie dopuścić PiS-u do władzy. Wiem, że część osób na tej sali uważa, że to sprzeniewierzenie się ideałom. Rozumiem to, ale naprawdę teraz nie można pozwolić PiS-owi wrócić do władzy”.
Tak, nie można, bo zostało mało czasu, aby pozbawić Polskę suwerenności. Trzeba horrendalnie zadłużać Polskę, odbierając możliwość godnego życia następnym pokoleniom, trzeba zniszczyć szanse rozwojowe, pogrążyć polską gospodarkę, aby tylko oni nie utracili władzy. Ostatecznie chodzi o możliwość bezkarnej eksploatacji Polski i Polaków przez ponadnarodowe struktury. Wszystko w imię postępu i tworzenia nowego wolnego od nacjonalizmu, religii, szkodliwej historii i tradycji człowieka.
Na koniec relacji z urodzin padają dwa cytaty z Michnika: „Uważam, że na dzisiaj polityka Tuska to jest optimum. Często się go słusznie krytykuje, zgadzam się, ale stawka w tej grze jest ogromnie wysoka”. A na koniec analiza sytuacji „Jest źle, ale co mamy robić? Musimy robić swoje”.
https://wpolityce.pl/publicystyka/osmiogwiazdkowy-obled-michnika,280373


Komentarze
Pokaż komentarze (2)