19 obserwujących
264 notki
183k odsłony
  1174   0

Jak Tommy Lee Jones w "Ściganym"...

Jednym z moich ulubionych filmów jest "Kiler" z m.in. Małgorzatą Kożuchowską, Cezarym Pazurą i Januszem Rewińskim. Jest tam równiez inna legendarna postać. Komisarz Ryba grany przez Jerzego Stuhra. Wpasowanie tej postaci do obecnej rzeczywistośći nie okazałoby isę trudne. Czy jednak ktoś zdaje sobie sprawę z tego, że komisarz Ryba to doskonale zagrana postać komediowa? Komisarz Ryba

"- Masz być jak bulterier!
– Będę.
– Jak wściekły byk!
– Będę!
– Jak Tommy Lee Jones w 'Ściganym'!
– Będę!
– No, to spieprzaj."

Ilu z nas pamięta tę słynną rozmowę?

 Dziś Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Janusza Kaczmarka, Konrada Kornatowskiego i Jaromira Netzla. Prawdopodobnie następny do aresztowania jest Jarosław Marzec.  Niestety, jako normalny obywatel Rzeczpospolitej nie mam pojęcia, dlaczego ich aresztowano. To znaczy, o ile nawet pojęcie mam, to nie widzę dowodów. Prokuratura nie może ich ukrywać w obecnej sytuacji, bo naraża się na poważny zarzut o upolitycznienie. Konieczna jest pełna przejrzystość. Mam jednak kilka uwag, co do możliwej nadgorliwości. Przecież, jeśli sprawa jest naprawdę oczywista i ich doniesiienia są dziełem niestrudzonego układu, można było ich aresztować w piątek albo w przyszłym tygodniu. Chciałbym wierzyć w państwo prawa, ale jest mi coraz ciężej, bo z natury rzeczy mam problem z wiarą w przypadek. Liczę na to, że nie jest to próba zakneblowania ust Kornatowskiemu i Kaczmarkowi. Jeśłi jest - to wyjdzie to prędzej czy później. Tradycyjnie więc kilka faktów (luźnych refkleksji?)

Jeśli aresztowanie było koniecznością, to na dowód tego marszałek Dorn i premier Kaczyński mogą pomóc obydwu panom w stawieniu się przed speckomisją w piątek.

Jeśli Jaromir Netzel wiedział o akcji CBA w ministerstwie rolnictwa to powoli brakuje mi słów. Kto jeszcze mógł o niej wiedzieć? Sprzątaczka w Ministerstwie Sprawiedliwości? Skąd prezes PZU - uważany za "swojego" - wiedziałby o tej akcji? Co do Netzla to problem jest jeszcze jeden. Opozycja ostrzegała przed nim (tak jak przed Giertychem i Lepperem), ale nieomylny premier Kaczyński i tak przeforsował jego kandydaturę na prezesa PZU. W sprawie Kornatowskeigo też ostrzegano.

Jeśli o zatrzymaniu Kaczmarka - jak podaje "GW" za "Rzeczpospolitą" - stać miałaby opinia biegłego, że były szef MSWiA "mógł stać' za przeciekiem to nie jsetem pewien, czy jest to stosowna przesłanka. Pamiętać należy o tym jednak, że zatrzymanie to nie aresztowanie, więc wszystko okaże się za 24 gozdziny.

Posłanka Szczypińska w TVN24 dała wykład logiczny. Jako, że w przyszłości zamierzam być prawnikiem wszelkie zależności logiczne czytam i słucham z uwagą. Jak się okazuje "zatrzymania (aresztowania?) są właśnie dowodem na to, że PiS się nie boi". Nieźle.

Za "Rzeczpospolitą" - Brochowicz nie może spotkać się z Kaczmarkiem. Wydaje mi się, że takie spotkanie powinno (a nawet MUSI) zostać umożliwione. Kaczmarek może przecież zeznawać w obecności swojego adwokata. To bardzo istotne.To może przypominać inną scenę z "Kilera", gdy Jurek mówi "Panowie, to jakaś pomyłka", a niewzruszony komisarz Ryba odpowiada "Pomyłka... moja żona miała na drugie Pomyłka. Zabierać go!"

Jeżeli mamy do czynienia z wyścigiem komisji na czele z Pawłem Grasiem z ABW to jest to komedia. ABW i speckomisja powinny ze sobą współpracować, a nie walczyć....

Jeszcze kilka słów chciałem poświęcić publikacji Pana Tomasza Sakiewicza (pisze za onetem, bo chwilowo nie dotarłem do źródła) z "Gazety Polskiej". Twierdzi on, że dowody w tej sprawie są oczywiste. Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś w końcu podzielił się ze mną tymi dowodami. Skoro się na nie powołują blogerzy, to dlaczego ja, jako obywatel nie mam ich poznać? Teza, jakoby aresztowanie Kornatowskiego było oczywiste, bo był "prawą reką Kaczmarka" brzmi dziwnie. Uzasadanienie jest fatalne, o ile nie zostaną pokazane dowody. Osobliwy cytat na koniec.

"Jak powiedział Sakiewicz, jeśli premier miał dowody na to, że to Kaczmarek był źródłem przecieku to były szef MSWiA powinien zostać aresztowany już wcześniej." - Panie Redaktorze. Premier Jarosław Kaczyński nie jest i nie będzie człowiekiem kompetentnym do decydowania o aresztowaniu - lub też nie - ludzi. Pora zajrzeć do konstytucji.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale