O Jarosławie Kaczyńskim w internecie: "Jarosław Kaczyński, poza inną działalnością podziemną, był jednym z założycieli jesienią 1982r. i aktywną postacią Komitetu Helsińskiego w Polsce (mija teraz właśnie 30 lat od jego powstania) aż do 1989r. Komitet do lipca 1988r. działał w podziemiu, nie ujawniając swoich nazwisk.
Jarosław Kaczyński był współautorem pierwszych raportów Komitetu, w tym niezwykle ważnego w owym czasie dla sprawy polskiej i "Solidarności" raportu o łamaniu praw człowieka w Polsce w stanie wojennym prezentowanego na konferencji madryckiej KBWE w 1983r. Był również ważnym ogniwem kontaktów i współpracy między Komitetem i działającymi w podziemiu władzami „Solidarności”. W 1989r. był jednym z założycieli Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Marek Antoni Nowicki / Współzałożyciel Komitetu Helsińskiego w Polsce / Warszawa, 15 grudnia 2012r
<> W encyklopedii "Solidarności": Komitet Helsiński, powstał w X 1982, aby nadzorować przestrzeganie w Polsce wolności i praw człowieka przyjętych w Akcie Końcowym KBWE w 1975 w Helsinkach. Twórcami KH byli: Stefan Starczewski, Marek Nowicki, Jerzy Ciemniewski, Jarosław Kaczyński, Marek Antoni Nowicki i Danuta Przywara.
KH przygotowywał raporty nt. przestrzegania prawa w Polsce (m.in. „Polska w okresie stanu wojennego”), sytuacji w polskich więzieniach, naruszania prawa pracy, niezawisłości sądownictwa; prowadził własne śledztwa prawniczo-dziennikarskie, wysyłał obserwatorów na procesy polityczne, gromadził i opracowywał archiwum procesów politycznych w Polsce. 1984-1989 w kręgu KH wychodziło pismo „Praworządność” (redaktor nacz. Marek Nowicki), w czasopiśmie „KOS” z ramienia KH Marek A. Nowicki prowadził stałą rubrykę pt. „Praworządność”.
Od 1987 KH wydawał „Biuletyn Komitetu Helsińskiego”. W 1982 KH przekazał na Zachód, w czasie akcji przerzutowej zorganizowanej przez Wojciecha Eichelbergera, materiały ukazujące skalę represji w Polsce w okresie stanu wojennego. Raport Madrycki. O przestrzeganiu praw człowieka i obywatela w Polsce (Wydawnictwo im. Konstytucji 3 Maja, Instytut Literacki w Paryżu, 1980; był także czytany w odcinkach przez Radio Wolna Europa) po przetłumaczeniu na jęz. angielski i francuski przekazano kończącej obrady w 1983 KBWE w Madrycie, raport „Prawo pracy w Polsce a normy międzynarodowe” nt. nieprzestrzegania przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych przekazano w I 1985 Komisji Praw Człowieka ONZ i Międzynarodowej Organizacji Pracy przy ONZ. Największym opracowaniem był raport z III 1985 „Naruszanie praw człowieka i obywatela w PRL w okresie 13 XII 81 – 28 II 85”.
W 1985 KH przygotowywał też raport na kolejne spotkanie przeglądowe KBWE w Ottawie. We współpracy z KH powstał Raport: Polska 5 lat po Sierpniu (Wers, Wrocław – Warszawa 1985), w którym zamieszczono projekt wprowadzenia w Polsce rządów prawa i zagwarantowania praw człowieka.
Po śmierci ks. Jerzego Popiełuszki m.in. S. Starczewski opracował, a KH wydał Akty terroru i przemocy. Grudzień 1984 (NOWa, Warszawa 1985). Członkami KH byli też: Łukasz Piotr Andrzejewski, Janusz Grzelak, Jan Rosner, Alina Trębacka, Janina Zakrzewska, Tadeusz Zieliński; współpracowali m.in.: Elżbieta Petrajtis-O’Neal, Grażyna Gęsicka, Jarosław Kosiński, Antoni Mężydło, Bogdan Ofierski, Jan Olszewski, Michał Skrzeszewski; przedstawiciele za granicą: Bohdan Cywiński, Jakub Karpiński, Eugeniusz Smolar. KH współpracował m.in. z Zofią i Zbigniewem Romaszewskimi z Komisji Interwencji i Praworządności „S”, z Wiktorem Kulerskim z RKW Mazowsze i Hanną Ossowską z Prymasowskiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom. W 1988 większość członków KH ujawniła swoją działalność, M. Nowicki, D. Przywara, A. Trębacka w VI 1989; archiwa udostępniono 1992-1993.
W 1989 członkowie KH przygotowali dokument „Stanowisko ws. prawa, praw człowieka i praworządności dla zespołu ds. reformy prawa przy Okrągłym Stole”. / Marek Kunicki-Goldfinger.
<>
O Komorowskim: "Kiedy Sikorski, konkurent Komorowskiego do platformianej nominacji na kandydata w wyborach prezydenckich zarzucił mu, że nie zna języków obcych ten odparował, że Sikorski będąc za granicą mógł nauczyć się angielskiego, gdy on siedząc za kratami w PRL takiej szansy nie miał.
W wątpliwość trzeba podać to tłumaczenie Komorowskiego. W PRL siedział bowiem za kratami aż miesiąc. Następnie został internowany w obozie w Jaworzu (od grudnia 1981 do czerwca 1982), ale tam miał wyśmienite warunki do nauki.
Ośrodek w Jaworzu był jednym z kilku zaledwie obozów internowania stanu wojennego, który umieszczono nie w więzieniu, lecz w wojskowym domu wczasowym podległym dowództwu wojsk lotniczych. (…) Był to obóz niewielki, liczba internowanych rzadko przekraczała 60 osób. (…)
Cechą najbardziej charakterystyczną, odbiegającą od przeciętnej innych obozów był skład osobowy Jaworza: przebywali w nim intelektualiści – pisarze, artyści, naukowcy i – jak się po kilku latach okazało – przyszli politycy z pierwszych miejsc w kraju.
Ośrodek odosobnienia w Jaworzu, jako jeden z bardzo niewielu w kraju, odpowiadał warunkom internowania zapowiadanym przez władze stanu wojennego: dwa pawilony spełniały standard wczasowy, w pokojach ok. 10 m2, z przedpokojem mieszczącym szafę i umywalkę, mieszkały 3 osoby.
Dwa prysznice i cztery kabiny WC na piętrze przypadały na 20-30 osób. Czystość w pokojach, na korytarzu i w pomieszczeniach sanitarnych utrzymywali sami internowani. W oknach nie było krat, pokoje były otwarte, panowała swoboda poruszania się po korytarzach i wewnątrz pawilonu – ale już nie swoboda wychodzenia na zewnątrz, na teren bez muru i wieżyczek strażniczych. Spacery odbywały się pod nadzorem, w kółko po wyznaczonym terenie. Posiłki, przyrządzane smacznie, podawano do stolików w stołówce. Osobistą kontrolę nad obozem sprawował adiutant gen. Kiszczaka, pułkownik Romanowski – on eskortował transport helikopterami z Warszawy do Jaworza, on też odwiedzał regularnie obóz. Stała, SB-cka część załogi Jaworza, nie ulegała zmianie … (..)
Opiekę duszpasterską nad obozem sprawował początkowo sam ordynariusz diecezji koszalińskiej, bp Ignacy Jeż; (…) W obozie istniała doskonała samooroganizacja dla zagospodarowania czasu: działała ,,wszechnica jaworzyńska" której wykłady odbywały się początkowo codziennie – później dwa razy w tygodniu, co sobotę odbywały się wieczory PEN-Clubu, a także wieczory poezji, seminaria historyczne i filozoficzne, spotkania okolicznościowe, działały lektoraty językowe. W Jaworzu – i tylko w nim – pojawił się poważny problem, którego nie znały inne obozy. Była w nim świadomość wyraźnego uprzywilejowania w stosunku do innych miejsc odosobnienia…"
Fragment notki: Najwyższy Alzheimer RP
Piękne słowa pana premiera Tuska
<>
"Z bolszewicką szczerością"
Wałęsa i Tomasz Lis o marszu PiS "Marsz Wolności i Solidarności,13 grudnia 2012"
<>
"Capo Di Tutti Capi" umiera.
Czyżby Palikot poszedł złożyć hołd?
http://kacpro.salon24.pl/472572,capo-di-tutti-capi-umiera-czyzby-palikot-poszedl-zlozyc-hold
*Jeżeli chcesz skomentować notkę i pod okienkiem na wpis komentarza ukarze się "obrazek z napisami", w miejscu na "Odpowiedź" wpisz słowo/a znajdujące się w lewym dolnym rogu obrazka po słowie "Przepisz". "Zazdrośnicy" nie tylko "ukrywają" notki, blokują też komentarze oglądających. W trosce o Was, oczywiście, abyście się też nie narazili. (:



Komentarze
Pokaż komentarze (2)