Niepublikowany materiał z incydentu jaki miał miejsce ,podczas wywiadu premiera. Materiał z uwagi na dynamikę zostanie zaprezentowany w zwolnionym tempie. UWAGA MATERIAŁ DRASTYCZNY !!!
Ostatni moment
Polacy już ostatni moment
Byśmy na trwogę w dzwony bili
Niewiasty by podniosły lament,
Mężczyźni broń swą sposobili.
Nie ma już Polski, nie ma kraju,
Gdzie mógłbyś dni starości dożyć
I tak jak w polskim jest zwyczaju
Po śmierci w grobie ciało złożyć.
Nie ma już domów, fabryk, pracy,
Za to umowy są śmieciowe,
Nie ma już nic drodzy rodacy
Prócz myśli czarnych wbitych w głowę.
Nie ma już państwa oraz armii,
Nie ma Kościoła, moralności
Nie ma już ziemi, która karmi
Brak prawdy i sprawiedliwości.
Jest tylko hańba, poniżenie,
Pogarda oraz ciężka praca,
Okruchy chleba za służenie
Lumpom co ciągłe mają kaca.
Honor i duma, plan ambitny
Zamiast nadstawiać policzek drugi
Niech werbel zagra nam do bitwy
I zmieni nas w Marsowe sługi.
Niech pod butami zadrży ziemia
I słońce niech na wieki zgaśnie
Niech mądrość nas w Herosów zmienia
I wśród Polaków zgasną waśnie.
I pogonimy z naszej ziemi
Drani co ranią serca nasze
I w piekło niech ich życie zmieni
Ten co ukarać ma Judasze.
Lepiej wojna, ta o Boga,
Niż pokój z szatanem.
Śmiercią są uściski wroga,
Nie cios buzdyganem.
Kto przez zdradę „pokój tworzy”,
Na wieki przeklętym,
A kto mieczem zdrajcę sroży –
Mężem sprawy świętej.
O tym wiedzieli Przodkowie,
Kiedy miecz Powstania
Podjęli na Słowie Bożym
W górę bez wahania.
Błyszczał miecz piastowską chwałą,
Strasznym snem sąsiadów,
Na łby szkopskie zemstą spadał,
Niszczył ruskich gadów.
Dwóch imperii został końcem,
Gdyż u naszych granic
We mniemaniu szwabskim słońcem
Był ruski zasraniec.
Na śmietnisku szwabskim smierdzi
Unia diabelska,
Gaz hołota ruska pędzi,
A kłamstwa – brukselska.
Więc, Polacy, - miecz do góry!
Na czele z Królową
Częstochowską skruszmy rury,
Kajdany te nowe!
Precz z Brukselą! Precz z Berlinem!
Bić moskiewskie szmaty!
Nad dręczonym krajem płynie
Trąby dżwięk skrzydłaty.
Drżyjcie, wrodzy! Duch powstański
Żyje wam na biadę!
Drżyjcie wszystkie wszy zaprzańskie,
Sejmikowi dziady!
Leć za chmury, Orle dumny,
Chwała z Tobą leci!
Dwie imperii są w trumnie -
Naprzód po raz trzeci!
"Ktoś myślał że Naród zniewoli, "wyrywając serc dziewięćdziesiąt i sześć!"
"A ty Zygmuncie bij, nie pozwól sobie wyrwać serca!"
http://kacpro.salon24.pl/450985,ktos-myslal-ze-narod-zniewoli-wyrywajac-serc-96
<>
"Modlitwa współczesnych Rycerzy"
"Marsz.Marsz. 11 listopada"
11.11.12
Na Polskę i Naród podnieśli znów rękę,
Kolejne chcieli wyrwać serca.
<>
Wystarczy!
Teraz już tylko słowa potrzeba,
by "bratnia" przelała się krew.
To Naród marszczy swe czoło,
niczym Piłsudski ściąga swą brew.
Z Wawelskich Krypt powstaje duch,
powstaje w obronie polskich serc
bestialsko wpierw wyrwanych.
Powstaje duch! Potęzną pręży pierś!
Szczęk szabel słychać, pieśń.
"Urodziłem się w Polsce"- słychać słowa.
Łopoczą flagi niczym orle skrzydła.
Bójcie się!
Nienawiść wasza już nam zbrzydła!
Giń i przepadnij hydro przeklęta!
Naród wie, znów był podstęp i zdrada.
Miecz zetnie siedem łbów podstępnego gada.
Jeszcze raz załopoczą flagi, bedzie defilada!
Do boju ruszą hetmańscy rycerze
Odwagi! jeszcze raz Orzeł rozłorzy skrzydła!
Bo Naród zawarł przymierze z Ojczyzną,
zawarł przymierze na "wolność wiekuistą"
<>
„Do broni Narodzie – wybiła godzina wspólnego wyzwolenia”
W związku ze 150. rocznicą wybuchu powstania styczniowego przypominamy skierowaną do narodu Polski, Litwy i Rusi odezwę Komitetu Centralnego jako Tymczasowego Rząd Narodowy, z 22 stycznia 1863 r., wzywającą do walki z rosyjskim zaborcą.
Komitet Centralny
jako Tymczasowy Rząd Narodowy,
22 stycznia 1863 r.
Nikczemny rząd najezdniczy, rozwścieklony oporem męczonej przezeń ofiary, postanowił zadać jej cios stanowczy: porwać kilkadziesiąt tysięcy najdzielniejszych, najgorliwszych jej obrońców, oblec w nienawistny mundur moskiewski i pognać tysiące mil na wieczną nędzę i zatracenie.
Polska nie chce, nie może poddać się bezspornie temu sromotnemu gwałtowi, pod karą hańby przed potomnością powinna stawić energiczny opór. Zastępy młodzieży walecznej, młodzieży poświęconej, ożywione gorącą miłością Ojczyzny, niezachwianą wiarą w sprawiedliwość i w pomoc Boga, poprzysięgły zrzucić przeklęte jarzmo lub zginąć.
Za nią więc, Narodzie Polski, za nią!
Po strasznej hańbie niewoli, po niepojętych męczarniach ucisku Centralny Narodowy Komitet, obecnie jedyny legalny Rząd Twój Narodowy, wzywa Cię na pole walki już ostatniej, na pole chwały i zwycięstwa, które Ci da i przez imię Boga na niebie dać przysięga, bo wie, że Ty, który wczoraj byłeś pokutnikiem i mścicielem, jutro musisz być i będziesz bohaterem i olbrzymem!
Tak, Ty wolność Twoją, niepodległość Twoją zdobędziesz wielkością takiego męstwa, świętością takich ofiar, jakich lud żaden nie napisał jeszcze na dziejowych kartach swoich.
Powstającej Ojczyźnie Twojej dasz bez żalu słabości i wahania, wszystką krew, życie i mienie, jakich od Ciebie zapotrzebuje.
W zamian Komitet Centralny Narodowy przyrzeka Ci, że siły dzielności Twojej nie marnuje, poświęcenia nie będą stracone, bo ster, który ujmuje, silną dzierżyć będzie ręką. Złamie wszystkie przeszkody, roztrąci wszelkie zapory, a każdą nieprzychylność dla świętej sprawy, nawet brak gorliwości, ścigać i karać będzie przed surowym, choć sprawiedliwym trybunałem Ojczyzny.
W pierwszym zaraz dniu jawnego wystąpienia, w pierwszej chwili rozpoczęcia świętej walki, Komitet Centralny Narodowy ogłasza wszystkich synów Polski, bez różnicy wiary i rodu, pochodzenia i stanu, wolnymi i równymi obywatelami kraju. Ziemia, którą Lud rolniczy posiadał dotąd na prawach czynszu lub pańszczyzny, staje się od tej chwili bezwarunkową jego własnością, dziedzictwem wieczystym. Właściciele poszkodowani wynagrodzeni będą z ogólnych funduszów Państwa. Wszyscy zaś komornicy i wyrobnicy, wstępujący w szeregi obrońców kraju, lub w razie zaszczytnej śmierci na polu chwały, rodziny ich, otrzymują z dóbr narodowych dział bronionej od wrogów ziemi.
Do broni więc, Narodzie Polski, Litwy i Rusi, do broni, bo godzina wspólnego wyzwolenia już wybiła, stary miecz nasz wydobyty, święty sztandar Orła, Pogoni i Archanioła rozwinięty. A teraz odzywamy się do Ciebie, Narodzie Moskiewski: tradycyjnym hasłem naszym jest wolność i braterstwo Ludów, dlatego też przebaczamy Ci nawet mord naszej Ojczyzny, nawet krew Pragi i Oszmiany, gwałty ulic Warszawy i tortury lochów Cytadeli.
Przebaczamy Ci, bo i Ty jesteś nędzny i mordowany, smutny i umęczony, trupy dzieci Twoich kołyszą się na szubienicach carskich, prorocy Twoi marzną na śniegach Sybiru. Ale jeżeli w tej stanowczej godzinie nie uczujesz w sobie zgryzoty za przeszłość, świętych pragnień dla przyszłości, jeżeli w zapasach z nami dasz poparcie tyranowi, który zabija nas, a depcze po Tobie! Biada Ci, bo w obliczu Boga i świata całego przeklniemy Cię na hańbę wiecznego poddaństwa i mękę wiecznej niewoli, i wyzwiemy na straszny bój zagłady, bój ostatni europejskiej cywilizacji z dzikim barbarzyństwem Azji. Autor: GPC




Komentarze
Pokaż komentarze