Złą informację, trzeba umieć dobrze sprzedać / Onet.pl:
"Wierzę, że rok 2013 będzie gorszy dla gospodarki niż 2012 r., ale także gorszy niż 2014 r. - powiedział na konferencji prasowej premier Donald Tusk." <<<>>> "Wcześniej minister finansów Jacek Rostowski zapewnił, że budżet na 2013 r. jest realny. To jest budżet bezpieczny, który zapewni Polsce i finansom publicznym polski bezpieczeństwo w 2013 r. i pozwoli zapewnić rozwój w 2014 r. i 2015 r. - mówił."
Rok 2013 będzie gorszy od 2014, czyli w 2014 nam się poprawi.
Dostaliśmy nadzieję.
"Zieloną Wyspę" ju mieliśmy, zrobiło się "bagienko", teraz trzeba za zapłacić cenę, ale nie przejmujmy się, specami od poprawy są właśnie chłopcy z PO / "Co by tu jeszcze spiepszyć panowie, co by tu jeszcze?"
Zamiast o kryzysie roku 2013, będziemy słyszeć propagandę sukcesu na 2014-ty , obietnicę "lepszego jutra". Mistrzowski skok mistrzów PR-u nad problemem, "którego przecież nie ma". Obawiam się jednak, że "cysorz" okaże się nagi, tak jak cyfrowe sukcesy sztukmistrza Roztrwonialskiego. Ale życzę sukcesu.
A pomysłu "słowotwórczego" gratuluję. W polityce to się nazywa "ucieczka do przodu".
Apokalipsa i proroctwa "św Donalda z Kaszub"
Link do tej strony: http://kacpro.salon24.pl/483569,apokalipsa-i-proroctwa-sw-donalda-z-kaszub
*Jeśli strona otworzy się bez tekstu/zablokowana, kliknij na ikonkę "Salon24" (wyżej po lewo), następnie w prawym górnym rogu wyłącz filtr blokujący dostęp.
<>
<>
"PO-módlmy się" o lepsze czasy, które już były ...
Wierzę w jednego Tuska, Ojca wszech-uwielbianego, "Stworzyciela Stadionów i Autostrad", wszystkich dotacji z Unii, widzialnych i niewidzialnych, i w jednego Pana Rostowskiego, doradcę Tuska prawdomównego, który z kreatywnego wyjścia z długów jest zrodzony, przed i ponad wszystkimi długami - oby liczył na korzyść naszą, a nie naszą pobłażliwosć.
Oni to dla nas lemingów i dla naszego ogłupienia zstąpili z Brukseli, i za sprawą "Smoleńska" oraz zachłanności swojej przejęli władzę i unijne miliardy.
Oni to stając się prorokami ładu nowego, przez (nie)rząd nasz, "11 listopada" chucznie w Warszawie zabezpieczyli, gdzie (Nie)podległość nasza płaczem matek i dzieci naszych, okupiona została na wszystkie czasy, do kresu (nie)rządu tego się przyczyniając.
Tussek z Tusska, "tusskowatość "z Europejskości, fakty, nie do końca prawdziwe, z TFN-u prawdziwego, przez "lisów" i jemu podobnych stworzone, współistotne systemowi ogłupienia naszego, a przez to i nas ogłupionych, wszystko się stało.
On to ponownie wybrany, jak oznajmia OBOP, co prawdą niezaprzeczalną być nie musi, wstąpił na urząd i zasiadł po prawicy Bronka, w lustrze swoim wszech-uwielbianego, i powtórnie przyszedł na następną kadencję, a "Qulestwu" jego nie widać końca.
Pan nasz "Słońce Peru Najjaśniejsze" pomógł nam i Grecji również za nas, pod namową Angeli, za co został poklepany i pochwalony. Oddaliśmy skarby nasze za nadzieję jutra lepszego, w co wierzyć nam przyszło. "Nadziejo, Matko Głupców" weź nas w opiekę, bo do portweli naszych, ktoś się bezwstydnie dobiera.
Za nic sobie mając stratę naszą, zostaliśmy uszczęśliwieni na wieki. Dla szczęścia naszego oddamy też klucze do skarbonek naszych, aby "Pan Nasz" mógł nas dalej uszczęśliwiać zabierając biednym i oddając bogatym, w co wierzyć powinniśmy i szczerości poczynań jego w roztropności swojej nie POwinniśmy kwestionować, bo ta niezaprzeczalna jest, jak głosi PiSmo.
A Ty "Nadziejo - Matko Głupców", weź nas w opiekę, bo bo do portweli naszych, ktoś się bezwstydnie dobiera.
Wierzę w "pancerną brzozę" oraz mit o niej, który z ziemi świętej pochodzi, Radka który ją stworzył i ożywił, który z Tuskiem i Bronkiem wspólnie odbiera POklask wieszcząc: "Wierzę w jeden, wielki, powszechny i europejski kryzys dający nam władzę".
Wyznaję brak emerytury na odpuszczenie grzechów swoich i głupotę moją. Oczekuję kromki chleba, szklanki wody dnia każdego, skrzynki piwa w niedzielę i święta, shabowego od czasu do czasu i nowej edycji Tańca z Gwiazdami w TVN -ie , aby zobaczyć co wiara w "POstępowe" rządy i nieomylność proroków dać nam wszystkim może, jeśli nie "na tym", to "na tamtym" lepszym świecie. - Oby żyło się lepiej ... . Wszystkim! Amen...
<>
"ANATOMIA ZDRADY"
*Jeśli strona otworzy się bez tekstu/zablokowana, kliknij na ikonkę "Salon24" (wyżej po lewo), następnie w prawym górnym rogu wyłącz filtr blokujący dostęp.
Czy wiemy na 100%, czym i kiedy Donald Tusk poleciał do Smoleńska i czym ze Smoleńska wrócił?
W dniu wizyt premiera i prezydenta w Rosji były, lub powinny być, dwa polskie tupolewy TU-154M. Były dwa, czy był tylko jeden?
Bo jeśli Donald Tusk 7-go kwietnia poleciał do Smoleńska "innym samolotem" (jak doniósł korespondent ze Smoleńska), to w Rosji był jeden tupolew. Dlatego pytanie, czym Donald Tusk wrócił ze Smoleńska, tupolewem, czy też innym samolotem, jest bardzo ważne?
Jeśli wrócił tupolewem, to którym "101", czy "102"?
100%-owa pewność tego, jakim samolotem premier Donald Tusk wrócił ze Smoleńska, oraz tego: kto, gdzie i kiedy, dokonał modernizacji salonki Nr.3 w polskim tupolewie, jest ważne z uwagi na to, że istnieje logiczne uzasadnienie podejrzenia, że jeśli w tupolewie zainstalowano bombę, to modernizacja salonki była do tego dobrą okazją.
Jeśli premier nie poleciał do Smoleńska tupolewem, a wrócił ze Smoleńska tupolewem, to była to doskonała okazja do podmiany bliźniaczego TU-154 numer boczny "101", na numer boczny "102", co wydaje się też prawdopodobne. / Kliknij na link powyżej aby przejść do całej notki.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)