Dlaczego generałowie wsiedli do tupolewa.Kto zaplanował, że nie polecieli innym samolotem i dlaczego? Czy odpowiedź na to pytanie wskazuje zamachowca?
Decyzja, czy generałowie polecą w jednym samolocie z prezydentem, ważyła się niemal do ostatniej chwili przed wylotem 10 kwietnia 2010 r. O tym, że generałowie WP, razem z dowódcą Sił Powietrznych Andrzejem Błasikiem, mają polecieć tupolewem, zdecydowano wbrew planom generała. Ale nawet gdyby przed odlotem Lech Kaczyński zdecydował, że jednak generałowie polecą Jakiem-40 – nie było już wyjścia. Gdy limuzyna z głową państwa pojawiła się na płycie lotniska wojskowego na Okęciu, było kilka minut po godz. 7. Jak-40 z dziennikarzami na pokładzie, który wystartował o godz. 5:35, był już półtorej godziny w powietrzu (Jak-40 leci do Smoleńska ponad godzinę dłużej niż Tu-154). Innych samolotów, w tym przewidzianego w instrukcji o lotach Head rezerwowego samolotu dla prezydenta, nie podstawiono. Generałowie musieli więc polecieć z prezydentem.
Natomiast delegacja 7 kwietnia 2010 r. z premierem Tuskiem poleciała aż czterema samolotami: Tu-154M 101, Jakiem-40 i dwoma maszynami Casa-295 M. Ponadto w rezerwie czekały trzy samoloty: jedna Casa-295M i dwa Jaki-40. Łącznie delegacja Tuska miała do dyspozycji aż siedem samolotów. Prezydencka delegacja tylko dwa – Tu-154M 101 i Jaka-40. Przypomnijmy, że delegacja, która poleciała Tu-154 z premierem, liczyła 77 osób, a z prezydentem – 95.
Stłoczeni w salonce
Być może generałowie nie polecieliby Tu-154 z prezydentem Lechem Kaczyńskim, gdyby nie niespodziewany remont rządowego tupolewa, wykonany 6 kwietnia 2010 r. W salonce nr 3, położonej tuż przy skrzydłach i przeznaczonej dla ośmiu osób, zamontowano dziesięć dodatkowych foteli pasażerskich. Zmian dokonano na polecenie szefa Techniki Lotniczej 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Zgodnie z dokumentacją w salonce tej powinny znajdować się cztery dwuosobowe kanapy w dwóch rzędach i dwa stoły między nimi. Salonkę przemeblowano, montując trzy rzędy po sześć siedzeń jednoosobowych (po trzy z lewej i prawej strony samolotu). Zwiększyło to liczbę miejsc siedzących o dziesięć – z ośmiu do osiemnastu.
Ponieważ prezydent miał do dyspozycji jedynie dwa samoloty, generałowie musieli lecieć albo jakiem, albo wraz z nim Tu-154. Ktoś postanowił – być może ta sama osoba, która wcześniej zadecydowała o powiększeniu salonki o dziesięć miejsc (dokładnie tylu uczestników liczyła delegacja wojskowa) – że będzie to jednak tupolew. W związku z tym w samolocie lecącym 10 kwietnia 2010 r. do Smoleńska wszystkie miejsca zostały zajęte, co doprowadziło do tego, że ze składu delegacji wycofano żołnierza Żandarmerii Wojskowej wyznaczonego do ochrony szefa Sztabu Generalnego WP gen. Franciszka Gągora. Jak pisała w odpowiedzi na nasze pytania Najwyższa Izba Kontroli, jej kontrolerzy stwierdzili, że żołnierz ŻW „został w Polsce, bo w samolocie brakowało dla niego miejsca”.
Po przeróbce salonka nr 3 przestała być salonką, stała się pomieszczeniem klasy ekonomicznej, bo generałów dosłownie tam stłoczono. Z tego, że generałowie będą mieli niemal podkurczone nogi, musiał zdawać sobie sprawę ten, kto podjął decyzję o przebudowie. A przecież problem rozwiązałoby podstawienie dodatkowego samolotu.
– W Kancelarii Prezydenta nigdy nie powstał pomysł, by sugerować przebudowę salonki nr 3 w Tu-154 czy dokonywać innych zmian. To nie leży w kompetencjach Kancelarii. My przedkładaliśmy tylko dla Kancelarii Premiera zamówienie na konkretny typ samolotu, czy – jeśli była taka potrzeba – większej liczby samolotów. Rzeczywiście, ta przebudowa wydaje się dziwna – mówi „GP” poseł PiS Jacek Sasin, były zastępca szefa Kancelarii Prezydenta.
Warto przypomnieć, że poseł PiS Marek Opioła zwrócił się do MON z zapytaniem, czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego, jako odpowiedzialna za ochronę kontrwywiadowczą najważniejszych osób w państwie, wiedziała o przebudowie salonki i czy sprawdzała samolot po jej dokonaniu. Okazało się, że SKW nie została o tej operacji poinformowana.Zapytaliśmy Naczelną Prokuraturę Wojskową, czy ustaliła, kto zlecił szefowi technicznemu 36 SPLT przebudowę salonki i jak to uzasadnił. Odpowiedź jej rzecznika płk. Zbigniewa Rzepy była zaskakująca: „Uprzejmie informuję, że zgodnie ze stanowiskiem Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie nie mogę udzielić odpowiedzi na te pytania, bowiem ich zakres jest zbyt szczegółowy i ujawnienie tego typu informacji na tym etapie postępowania mogłoby mieć negatywny wpływ na jego przebieg”.
Cała sytuacja wskazuje, że salonkę przebudowano z założeniem, że polecą nią generałowie. Jeżeli tak, to znaczy, że już 6 kwietnia było wiadomo, iż dla delegacji prezydenta nie będzie oprócz Jaka-40 innych samolotów, w tym rezerwowego.
Według dr. inż. Grzegorza Szuladzińskiego z zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej, do drugiego, decydującego wybuchu w Tu-154 doszło pomiędzy częścią pasażerską a strefą przeznaczoną dla VIP-ów, złożoną z trzech saloników, właśnie w bezpośrednim sąsiedztwie salonki numer trzy. Pasażerowie, którzy w niej lecieli, odnieśli największe obrażenia.
Przypomnijmy, samolot Tu-154M 101 dzielił się na kokpit, trzy saloniki dla VIP-ów i część pasażerską. 10 kwietnia 2010 r. w pierwszym saloniku leciała para prezydencka, w drugim prezydent Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie sejmu Krzysztof Putra i Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek senatu Krystyna Bochenek, szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, szef BBN Aleksander Szczygło i prezydencki minister Paweł Wypych.
Trzeci salonik zajęli Mariusz Handzlik, wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Kremer, wiceminister obrony narodowej Stanisław Jerzy Komorowski, wiceminister kultury Tomasz Merta, szef ROPWiM Andrzej Przewoźnik, posłowie Maciej Płażyński i Grażyna Gęsicka, urzędnik MSZ Mariusz Kazana oraz dziesięciu wojskowych: bp gen. dyw. Tadeusz Płoski, abp gen. bryg. Miron Chodakowski, ks. płk Adam Pilch, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszek Gągor, gen. br. Bronisław Kwiatkowski, gen. br. pil. Andrzej Błasik, gen. dyw. Tadeusz Buk, gen. dyw. Włodzimierz Potasiński, wiceadm. Andrzej Karweta, gen. bryg. Kazimierz Gilarski. Reszta członków delegacji zajęła miejsca w części pasażerskiej.
Całość artykułu w „Gazecie Polskiej”
Graś przedstawił bezsporną przyczynę katastrofy.Brzoza niewinna!
Myślę, że powinna powstać parlamentarna komisja śledcza, w celu ustalenia, czy parlamentarna komisja Macierewicza" dopuszcza się manipulowania i czy manipuluje się faktami i wynikami śledztwa w sprawie Katastrofy Smoleńskiej, w celu uzyskania doraźnych korzyści politycznych.- Tym bardziej, że Platforma Obywatelska jest w trakcie tworzenia "Komisji Laska" do spraw odkłamywania przyczyn Katastrofy Smoleńskiej. - Dlaczego nie powołać komisji śledczej powołanej do zbadania i "odkłamania" przyczyn manipulowania faktami o "katastrofie w Smoleńsku"?
Rzecznik Premiera Paweł Graś, "nie przyznał się" do wiedzy o wybuchu na pokładzie tupolewa, ale bezbłędnie ustalił bezsporną przyczynę Katastrofy Smoleńskiej. Przyznał, że przyczyną nie było zderzenie z "pancerną brzozą", tylko zejście samolotu z Prezydentem, na niski pułap, "poniżej pułapu minimum".
Jak ustaliła "komisja parlamentarna Macierewicza", silniki samolotu uległy szeregowi kolejno po sobie następujących awarii.
Prokuratorzy wojskowi podkreślają, że na "15 metrach" wysokości samolot stracił zasilanie.
Samolot bez zasilania nie może lecieć, zaczyna spadać, schodząc na coraz niższy pułap.
Ustalenia rzecznika premiera, Pana Ministra Grasia potwierdzają więc obecny stan wiedzy na temat przyczyn Katastrofy Smoleńskiej.
- Co z tym "fantem" zrobi minister Jerzy Miller? Wygląda na to, że obecny rząd analizując "raport Millera", doszedł do innej konkluzji niż jej autorzy i poprzedni rząd ponad rok temu.
Zwiastun filmu "Anatomia upadku"
Poniżej, informacja ministra Pawła Grasia
09.02.2013 r. Onet.pl / "Według biegłych, na których powołuje się serwis rp.pl, brzoza, w którą uderzył Tu-154M, została złamana prawie trzy metry wyżej, niż wskazuje na to raport Jerzego Millera. W sprawie rewelacji "Rzeczpospolitej" głos zabrał rzecznik rządu Paweł Graś mówiąc, że zderzenie z brzozą nie było przyczyną katastrofy, tylko zejście poniżej pułapu minimum.
- Zderzenie z brzozą nie było przyczyną, tylko zejście poniżej pułapu minimum. Jest to bardzo dokładnie opisane. Naprawdę zachęcam do sięgnięcia w tej sytuacji do raportu - tam przyczyny są bardzo dokładnie opisane - powiedział Graś w "Przesłuchaniu" na falach radia RMF FM.
Błąd podczas pomiaru smoleńskiej brzozy
- Brzoza jest złamana na wysokości 7 metrów i 70 centymetrów - poinformował kpt. Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej na stronie rp.pl. Tymczasem w raportach MAK i komisji Jerzego Millera widnieje, że brzoza ucięta została na wysokości około pięciu metrów."
Redaktor pyta ministra Jerzego Millera, czy samolot TU-154, w chwili uderzenia w brzozę, był sprawny? Miller zaczyna się gubić i udaje, że nie rozumie pytania. Co się wydarzyło zanimTU-154M uderzył w "pancerną brzozę, jeśli uderzył?
Redaktor: Panie Ministrze podczas konferencji to pytanie zadano, być może przeoczyłem odpowiedź, a może uda mi się ją uzyskać od Pana jeszcze raz. Samolot z brzozą zderza się na 6-tym metrze,mniej więcej, na 15-stym traci zasilanie.
Na 15-stym metrze, bez zasilania, to jest sprawny samolot jeszcze?
Minister: Pan mówi o 5-tym metrze wysokości brzozy? A 15-sty metr?
Redaktor: Na 15 metrze, z tego co wiemy, także prokuratorzy wojskowi to podkreślają, maszyna straciła zasilanie. Na 5-tym, uderzyła w brzozę. Czy między 15-stym, a 5-tym (metrem wysokości lotu), to był sprawny samolot jeszcze, bez zasilania?
Minister: Między 5-tym, a 15-stym, przede wszystkim był niesprawny, przez to, że zostało uszkodzone skrzydło. I w związku z tym, samolot podlegał pewnym, rotacji wokół własnej osi, z płaskiego lotu, poprzez lewoskręt, wylądował tak naprawdę na grzbiecie.
Redaktor: A komisja mówi, że był sprawny do momentu uderzenia w ziemię?
Minister: Tak.
Redaktor: A na 15-stym metrze (wysokości lotu) już nie był sprawny?
Minister: A kto Panu powiedział, że na 15-stym był niesprawny?
Redaktor: Pan przed chwilą?
Minister: Ja panu mówię ...
Redaktor: Stracił zasilanie. (na 15 metrze wysokości lotu)
Minister:... po zderzeniu z brzozą, stracił skrzydło i w związku z tym, nie był kontrolowalny przez załogę, co do kierunku lotu.
Redaktor: Ja wiem, tylko na tym 15-stym metrze, o którym także prokuratorzy mówią, stracił zasilanie, to był sprawny samolot jeszcze, czy już nie?
Minister: Jeśli chodzi o możliwość kontynuowania lotu, NIE. Dlatego, ponieważ jeszczę raz mówię, był pozbawiony sześciu metrów lewego skrzydła. ( po zderzeniu z brzozą?)
Redaktor kręci głową z niedowierzaniem na wywód ministra "o zderzeniu z brzozą" "15 metr" redaktora był znacznie wcześniej niż "6-ty metr i brzoza ministra Millera"*
Redaktor: Na 15-metrze.... (6-ty) To było znacznie niżej....
09.02.2013 r. Onet.pl / "Według biegłych, na których powołuje się serwis rp.pl, brzoza, w którą uderzył Tu-154M, została złamana prawie trzy metry wyżej, niż wskazuje na to raport Jerzego Millera. W sprawie rewelacji "Rzeczpospolitej" głos zabrał rzecznik rządu Paweł Graś mówiąc, że zderzenie z brzozą nie było przyczyną katastrofy, tylko zejście poniżej pułapu minimum.
- Zderzenie z brzozą nie było przyczyną, tylko zejście poniżej pułapu minimum. Jest to bardzo dokładnie opisane. Naprawdę zachęcam do sięgnięcia w tej sytuacji do raportu - tam przyczyny są bardzo dokładnie opisane - powiedział Graś w "Przesłuchaniu" na falach radia RMF FM.
Błąd podczas pomiaru smoleńskiej brzozy
- Brzoza jest złamana na wysokości 7 metrów i 70 centymetrów - poinformował kpt. Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej na stronie rp.pl. Tymczasem w raportach MAK i komisji Jerzego Millera widnieje, że brzoza ucięta została na wysokości około pięciu metrów."
* Samolot stracił zasilanie zanim, zgodnie z "raportem Millera" uderzył w brzozę. Redaktorowi nie udało się uzyskać od ministra Millera jednoznacznej odpowiedzi, czy przed udeżeniem tupolewa w brzozę był on sprawny.
Zgodnie z ustaleniami prokuratorów wojskowych na wysokości 15 metrów, czyli przed uderzeniem w brzozę samolot nie miał zasilania - CZYLI - silniki zgasły.
Co się stało między 15-sty i 5-tym metrem wysokości lotu tupolewa, już wtedy samolot nie miał zasilania. >>> Skrzydło, zgodnie z "raportem Millera", odpadło po utracie przez TU-154 zasilania, a więc silniki musiały zgasnąć przed uderzeniem samolotu w brzozę. >> Jak do niej doleciał? Z jakiego powodu silniki sprawnego samolotu zgasły w locie?
Poniżej stenogram i nagranie konferencji Donalda Tuska z 10.04.10
NAGRANIE GAZETA.PL / STENOGRAM WYSTĄPIENIA PREMIERA TUSKA
10.04.10
Spotkała nas wszystkich, wszystkich Polaków ... wielka tragedia, jedna ... z największych tragedii naszego narodu. To ... najbardziej tragiczne zdarzenie ..., w tej niewojennej historii Polski. ... Zginęła para prezydencka, ... zginęli ... szefowie ważnych instytucji państwowych, parlamentarzyści, członkowie załogi, ... księża, dowódzcy sił zbrojnych, ... ... wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, ... liderzy partii politycznych. ... Takiego dramatu, ... współczesny ... świat nie widział.
Zginęli także dla wielu z nas, przyjaciele i znajomi, ... ale największą tragedią jest to, co przeżywają ... dzisiaj najbliżsi i rodziny tych, którzy ... ZGINĘLI NAD Smoleńskiem.
Chciałem w imieniu wszystkich Polaków, ... złożyć najgłębsze wyrazy współczucia i kondolencje rodzinie tragicznie zmarłego Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ... jego córce , matce, wnuczce, ... bratu, a także rodzinom wszystkich, którzy tam zginęli.
Chcę także przekazać kondolencje ... wszystkim Polakom, rodzinom zmarłych, ... od całego świata. ... Pierwsi zadzwonili z kondolencjami: premier Putin, prezydent Miedwiediew, ... ale .... (?) ... . Z całego świata płyną szczere wyrazy współczucia i zrozumienia, jak wielka tragedia spotkała Polaków."
Warto się wsłuchać w to "dramatyczne" (..?..) wystąpienie / Link poniżej:
http://www.dailymotion.com/video/xcwdn1_lech-kaczyyski-nie-yyje-przemowieni_news
Pytaniem jest pod jaką presją, poza oczywistą, 10.04.10 był wtedy premier Donald Tusk? Co na ten temat wie Jan Maria Rokita, były członek najwyższych władz Platformy Obywatelskiej? Co ukrywają rządy Polski i Rosji?
<>
W końcowej części wypowiedzi premiera Donalda Tuska, jest wiadomość o kondolencjach płynących z całego świata, w tym od przywódzców Rosji.
Po wymienieniu nazwisk przywódzców Rosji i chwili wachania, premier Donald Tusk chciał coś dodać, ... zawachał się, .... i ostatecznie zrezygnował z dokończenia tego, co miał na myśli, lub co chciał powiedzieć. Co to było?
Wydaje mi się, że właśnie w tamtym momencie, "narodziło się kłamstwo smoleńskie". Wydaje mi się, że właśnie na tej konferencji Donald Tusk zamiast dokończyć wątek "zginęli nad Smoleńskiem", wybrał wersję katastrofy i "pancerną brzozę". Jeśli tak, to co go do tego skłoniło?
@35STAN 09.02.2013 23:00 /
Donald Tusk nie wystartuje w wyborach prezydenckich -Polskie Radio 28.01.2010
"Premier Donald Tusk nie będzie jednak kandydatem Platformy Obywatelskiej w wyborach prezydenckich. Szef rządu oświadczył, że wymaga tego jego nowy plan polityczny, zakładający utrzymanie stabilności rządu i wzmocnienie instrumentów władzy. - "Rząd musi być jak skała, jak trwały fundament, w sytuacji, w której emocje targać będą politykami, kandydatami, partiami politycznymi" - Jeśli mówię o planie politycznym w sposób odpowiedzialny to dlatego, że zakładam - chociaż decyzja będzie w rękach wyborców to oczywiste - że Platforma Obywatelska powinna w tej kampanii politycznej, która zaczyna się za kilka miesięcy ochronić rząd przed wstrząsami typowymi dla każdej kampanii, ale równocześnie wystawi kandydata, który wygra te wybory; jeśli tak zechcą Polacy" - zaznaczył. -Miał rację. Doszło do (nie)przewidzianego zdarzenia i wszystkimi targają emocje.
<>

7 kwietnia "ferajna" premiera Donalda Tuska miała do dyspozycji 7 samolotów.
W dniu 06.04.2010 r. na polecenie Szefa Techniki Lotniczej 36 splt nakazano zmianę konfiguracji wnętrza samolotu z 90 na 100 miejsc dla pasażerów (przebudowano salonkę nr 3 , dołożono 10 siedzeń). Zmiana ta dotyczyła trzeciego salonu. Zgodnie z obowiązującą dokumentacją w tej części samolotu powinny znajdować się cztery dwuosobowe kanapy w dwóch rzędach i dwa stoły pomiędzy nimi.
W miejsce zdemontowanego wyposażenia zamontowano trzy rzędy po sześć siedzeń jednoosobowych (po trzy z lewej i prawej strony samolotu). Zmiana ta zwiększyła liczbę miejsc siedzących w trzecim salonie z 8 na 18. Na dodatkowych 10-ciu miejscach, posadzono wszystkich polskich generałów.
W dniu katastrofy, 10 kwietnia korespondent ze Smoleńska mówi, że Donald Tusk nie przyleciał do Smoleńska tupolewem TU-154, tylko "innymi samolotami". Podjęta przebudowa salonki nr. 3 gdzie 10.04.10 posadzono wszystkich generałów nieskorzystanie przez premiera z TU-154M by uzasadniała. Tylko dlaczego, właśnie tą przebudowę zarządzono w przeddzień wylotów dużych delegacji do Katynia? Czemu to miało służyć?
Jeśli salonka samolotu TU-154M 101, była w przebudowie, to "dwór premiera z premierem" mógł przylecieć do Smoleńska "innymi samolotami". A delegację prezydenta (z wyjtkiem dziennikaży) upchano w jednym?
Pytaniem jest, czym ze Smoleńska premier Tusk wyleciał ze Smoleńska.
Tupolewem czy też "innymi samolotami", bo jeśli tupolewem, to którym?
Plan przebudowy salonki TU-154 w dniu 6 kwietnia zawiera załącznik nr 3 do raportu Millera:

|
W dniu 06.04.2010 r. na polecenie Szefa Techniki Lotniczej 36 splt nakazano zmianę konfiguracji wnętrza samolotu z 90 na 100 miejsc dla pasażerów (rys. 1). Zmiana ta dotyczyła trzeciego salonu. Zgodnie z obowiązującą dokumentacją w tej części samolotu powinny znajdować się cztery dwuosobowe kanapy w dwóch rzędach i dwa stoły pomiędzy nimi. W miejsce zdemontowanego wyposażenia zamontowano trzy rzędy po sześć siedzeń jednoosobowych (po trzy z lewej i prawej strony samolotu). Zmiana ta zwiększyła liczbę miejsc siedzących w trzecim salonie z 8 na 18. Zwiększenie ogólnej liczby miejsc z 90 na 100 miało wpływ na zmianę wyważenia samolotu. - Str 1/12 Załączników do raportu końcowego |
Porównaj, jak si rozbija rosyjski tupolew, ...
... a jak polski TU-154m #101
Czy wybuchu naprawdę nie było?
"Nawet jeśli Katastrofa Smoleńska to wypadek, wybuch pewnie był ..."
Kliknij na link: http://kacpro.salon24.pl/460562,sikorski-to-nie-byl-wybuch-to-jak-powinien-wygladac-tupolew
* Przegldanie tej i innych moich notek jest filtrowane. Jeśli strona otworzy się bez tekstu/zablokowana, kliknij na biało-czerwoną ikonę “Salon 24.pl”, w lewym górnym rogu. Po otwarciu się nowego okna, w prawym górnym rogu wyłącz filtr.
Palikot:"Upiję się, jak Kaczyński pójdzie do więzienia"
http://kacpro.salon24.pl/466696,palikot-upije-sie-jak-kaczynski-pojdzie-do-wiezienia
"Niepodległość?"
Po tych słowach Cysorz ruszył na wojnę z Polakami
<>
"Unicestwienie PiS" się nie powiodło.Co teraz? Obca interwencja?
* Przegldanie tej i innych moich notek jest filtrowane. Jeśli strona otworzy się bez tekstu/zablokowana, kliknij na biało-czerwoną ikonę “Salon 24.pl”, w lewym górnym rogu. Po otwarciu się nowego okna, w prawym górnym rogu wyłącz filtr.
Kliknij na linki do notek / Prześlij znajomemu*
* Linki powyżej / przeglądanie tej, i innych notek jest filtrowane. Jeśli strona otworzy się bez tekstu, kliknij na biało-czerwoną ikonkę "Salon24" w lewym górnym rogu. Po otwarciu się nowego okna, w prawym górnym rogu, wyłącz filtr. Po odblokowaniu filtra kliknij na link.
<>
Onet.pl: "Watykański sekretariat stanu potępił próby wpłynięcia na kardynałów-elektorów przed konklawe. Za takie uznał w rozpowszechnianie w mediach niepotwierdzonych czy wręcz fałszywych informacji na temat tego, co rzekomo dzieje się za Spiżową Bramą.
W wydanym komunikacie Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej odniósł się w ten sposób do serii artykułów w prasie, sugerujących, że to wewnętrzne konflikty i intrygi wśród hierarchii kościelnej były prawdziwym powodem decyzji papieża Benedykta XVI o abdykacji.
"Wolność Kolegium Kardynałów, którego zadaniem zgodnie z normami prawa jest wybór papieża, była zawsze niezmordowanie broniona przez Stolicę Apostolską, jako gwarancja decyzji podjętej na podstawie ocen mających na celu wyłącznie dobro Kościoła" - brzmi watykańska nota.
Przypomina się w niej, że w minionych wiekach kardynałowie musieli stawiać czoła "licznym formom nacisków zarówno pod adresem poszczególnych elektorów, jak i całego Kolegium". Ich celem – dodano - była "chęć wpłynięcia na decyzje poprzez nagięcie ich do logiki typu politycznego czy doczesnego".
"Podczas gdy w przeszłości tak zwane potęgi, a więc państwa, starały się wywrzeć wpływ na wynik wyborów papieża, dzisiaj podejmowane są próby rzucenia na szalę ciężaru opinii publicznej, często na podstawie ocen, które nie są oparte na aspekcie duchowym przeżywanego przez Kościół momentu" - ogłosił Watykan.
KONIECZNIE OBEJRZYJ OD 06:00
Tajemnice fatimskie objawienia, których miało doznać troje portugalskich dzieci-pasterzy z Fatimy w 1917: Francisco i Jacinta Marto oraz Lúcia Santos. Treść objawień została oficjalnie uznana przez Kościół katolicki w 1930. -Począwszy od 13 maja do 13 października 1917 roku, dzieci z Fátimy miały być świadkami objawień Matki Bożej Fatimskiej, podczas których zostały im przekazane trzy tajemnice fatimskie.Trójka dzieci została zastraszona przez władze świeckie Portugalii, aresztowana i poddana presji, mimo to nie zaprzeczyła objawieniom.
Papież ustąpił,
.... bo czeka nas kara większa niż potop?
<>
KOMENTARZ
A może papież Benedykt XVI nieświadomie, poprzez swoją abdykację, wypełnia III Przepowiednię Fatimską?
Od przeznaczenia nie ma ucieczki, spełni się to, "co jest zapisane". - Czy "to"się właśnie wypełnia?
<>
Czy podczas konklawe i wyborów nowego papieża w Watykanie może dojść do zamachu na kolegium kardynalskie,a "papież - nie - papież / biskup ubrany na biało",po powrocie na miejsce zamachu, zostanie rozstrzelany przez "żołnierzy-zamachowców"?
Czy to przepowiada III Przepowiednia Fatimska?
Warto przypomnieć – skrywaną przez lata tzw. III tajemnicę z Fatimy.
„Ojciec Święty przechodził przez na wpół zrujnowane miasto, trzęsąc się i zatrzymując krok; pogrążony w bólu i smutku modlił się za dusze ciał, które spotkał na swej drodze.Dotarłszy na szczyt góry, klęcząc przed wielkim krzyżem, został zabity przez żołnierzy, którzy wymierzyli w niego kule i strzały.W ten sam sposób ginęli jeden po drugim biskupi, kapłani, wierzące kobiety i mężczyźni oraz ludzie różnych stopni i rang”
– czytamy w oficjalnym dokumencie watykańskim ujawnionym dopiero w 2000 roku.
<>
Kiedy może dojść do wydarzeń "jak w przepowiedni"?
Zbliża się konklawe, wybór nowego papieża. W Watykanie zbiorą się kardynałowie z całego świata. czy nie jest to wymarzony dzień na atak. Czy konklawe ma być dniem opisanym w III Przepowiedniz Fatimy?
Czy na papieża wywarto jakiś wpływ, aby odszedł i aby doszło do zjazdu kardynałów w Rzymie, na którym dojdzie do wypełnienia się Przepowiedni Fatimskiej o "biskupie w bieli" (papieżu?), zamordowanym w drodze na wzgórze, gdzie wcześniej strzelano do biskupów?
<>
Czy tym miejscem, wzgórzem na którym doszło do tragedii, jest Watykan iWzgórze Watykańskie Anno Domini 2013?
Wypis z fragment filmu:Tajemnice Fatimskie
Kiedy w 1981 roku Jan Paweł II poznał jej treść myślał, że to On jest osobą ubraną na biało, ofiarą ataku.Zinterpretował tę wizję w kategoriach własnego życia i własnych doświadczeń. Oczywiście wierzył, że to Matka Boska Fatimska uratowała mu życie.
Wiele osób przyjmuje oficjalną interpretację podaną przez Kościół i oddycha z ulgą, że przepowiednia jest tylko historycznym przypiskiem, inni są sceptyczni.
"Osobiście jestem rozczarowany tą tajemnicą. Rzekomo miała przepowiadać próbę zamachu na życie papieża, ale to nieprawda.
Nie ma tam mowy o papieżu , tylko o
BISKUPIE UBRANYM NA BIAŁO.
Przepowiednia wspomina o gradzie kul i strzałów, nie o pojedyńczym strzale zamachowca.W przepowiedni GINIE BISKUP,a papież nie został zabity."
Fakt.pl: Benedykt XVI odejdzie z jedną walizką i emeryturą / Zostanie "zwykłym biskupem"
W czwartek 28 lutego o godz. 20 Benedykt XVI już oficjalnie przestanie być głową Kościoła katolickiego.
Jak donoszą włoskie media, dostanie on biskupią emeryturę. Biskupią dlatego, że w dniu wyboru na Piotrowy tron automatycznie został wykluczony z kolegium kardynalskiego.
Czyli Benedykt XVI po abdykacji,
formalnie nie będzie papieżem, będzie
“biskupem ubranym na biało”.
W sercach wiernych jednak będzie
papieżem
Benedyktem XVI.
<>
"Papież - nie - papież / biskup w bieli" wraca na
miejsce zamachu gdzie zginęli kardynałowie
wybierający nowego papieża i sam zostaje tam zabity
strzałami z karabinów, przez żołnierzy-zamachowców?
Gdyby doszło do zamachu na kardynałów wybierających papieża i samego Benedykta XVI, podczas konklawe, skutki dla kościoła byłyby katastrofalne.
Czy o tym mówi III Przepowiednia Fatimska?Czy tak należy ją interpretować?
<>
Przepowiednia mówi:
"Wten sam sposób ginęli jeden po drugim biskupi, kapłani, wierzące kobiety i mężczyźni oraz ludzie różnych stopni i rang".
<>
„Ojciec Święty przechodził przez na wpół zrujnowane miasto, trzęsąc się i zatrzymując krok; pogrążony w bólu i smutku modlił się za dusze ciał, które spotkał na swej drodze. Dotarłszy na szczyt góry, klęcząc przed wielkim krzyżem, został zabity przez żołnierzy, którzy wymierzyli w niego kule i strzały. W ten sam sposób ginęli jeden po drugim biskupi, kapłani, wierzące kobiety i mężczyźni oraz ludzie różnych stopni i rang”.
<>
"Jedyną bronią, jaka wam pozostanie, to różaniec i znak pozostawiony przez mego Syna. (..)Na różańcu módlcie się za papieża, biskupów i kapłanów".
– apelowała Matka Boska z Akity w 1973 roku.
Strefa tajemnic: Czy podczas wyborów Papieża dojdzie do zamachu
http://kacpro.salon24.pl/489066,strefa-tajemnic-czy-podczas-wyborow-papieza-dojdzie-do-zamachu
* Przegldanie tej i innych moich notek jest filtrowane. Jeśli strona otworzy się bez tekstu/zablokowana, kliknij na biało-czerwoną ikonę “Salon 24.pl”, w lewym górnym rogu. Po otwarciu się nowego okna, w prawym górnym rogu wyłącz filtr.
Mieszkańcom stolicy pod rozwagę sprawę wagi niezwykłej wnoszę
http://kacpro.salon24.pl/488321,mieszkancom-stolicy-pod-rozwage-sprawe-wagi-niezwyklej-wnosze
* Przegldanie tej i innych moich notek jest filtrowane. Jeśli strona otworzy się bez tekstu/zablokowana, kliknij na biało-czerwoną ikonę “Salon 24.pl”, w lewym górnym rogu. Po otwarciu się nowego okna, w prawym górnym rogu wyłącz filtr.
Ataki POzorowane: Czy "nasz rząd" będzie bił Żydów, aby ich bronić i móc wprowadzić w Polsce “państwo permanentnego stanu wojennego”?
http://kacpro.salon24.pl/489099,atak-pozorowany-czy-rzad-bedzie-bil-zydow-aby-moc-ich-bronic
"I zadziwi się świat"
http://kacpro.salon24.pl/406761,jak-komorowski-na-finiszu-belweder-zdobyl
http://kacpro.salon24.pl/406912,wynik-wyborow-zaskarzony-do-trybunalu-w-strassburgu
http://kacpro.salon24.pl/432723,szef-szefow-grupa-trzymajaca-wladze
* Przegldanie tej i innych moich notek jest filtrowane. Jeśli strona otworzy się bez tekstu/zablokowana, kliknij na biało-czerwoną ikonę “Salon 24.pl”, w lewym górnym rogu. Po otwarciu się nowego okna, w prawym górnym rogu wyłącz filtr.
"Ktoś myślał że Naród zniewoli, "wyrywając serc dziewięćdziesiąt i sześć!"
"A ty Zygmuncie bij, nie pozwól sobie wyrwać serca!"
http://kacpro.salon24.pl/450985,ktos-myslal-ze-narod-zniewoli-wyrywajac-serc-96
<>
"Modlitwa współczesnych Rycerzy"
11 listopad 2012
"Na Polskę i Naród podnieśli znów rękę"
<>
11.11.12
Na Polskę i Naród podnieśli znów rękę,
kolejne chcieli wyrwać serca!
Wystarczy!
Teraz, już tylko słowa potrzeba,
by "bratnia" przelała się krew.
To Naród marszczy swe czoło,
niczym Piłsudski ściąga swą brew.
Z "Wawelskich Krypt" powstaje duch!
Powstaje bronić polskich serc,
bestialsko wpierw wyrwanych.
Powstaje duch!
Potężną prężąc pierś!
Szczęk szabel! Słychać pieśń,
"Urodziłem się w Polsce"- słychać słowa!
Łopoczą flagi niczym orle skrzydła.
"Bójcie się!"
Nienawiść wasza już nam zbrzydła!
Giń i przepadnij hydro przeklęta!
Naród wie, znów był podstęp i zdrada!
Miecz zetnie siedem hydry łbów!
Jeszcze raz załopoczą flagi,
będzie defilada!
Do boju ruszą hetmańscy Rycerze!
Odwagi!
Jeszcze raz Orzeł rozłorzy skrzydła!
To Naród zawarł przymierze z Ojczyzną...
Zawarł przymierze "na wolność wiekuistą"!
<>
"Mężom bez zdrady"
"Łączył ich jeden cel, na zawasze połączylo ich jedno miejsce"
<>
Jest w Polsce takie miejsce,
jedno jedyne - szczególne...
Tam, w Parku na Mokotowie,
tam “Rycerza” żegnali przodkowie.
Tam, spoczął na katafalku,
niczym w srebrnej zbroi …
Tam, żołnierze w rogatywkach,
ostatni raz, honor oddali wodzowi.
Jest w Polsce takie miejsce,
jedno jedyne - szczególne...
miejsce hołdu, “Plac defilady”.
Dla “Polski Syna,
Człowieka bez zdrady”
Niech służy to miejsce raz jeszcze,
gdzie Naród już żegnał w podzięce.
Zgódźmy się wszyscy, bądźmy jak ONA,
jak “Polska Jedna - Niezwyciężona”
Jest w Polsce takie miejsce,
jedno jedyne - szczególne...
Przeczytałem tekst w gazecie,
krzyk rozpaczy.
Niech nie dzieli to miejsce!
Bracia Rosjanie! - Polacy!
Tam w Parku na Mokotowie,
niech nie powstanie duszy pustkowie.
Niech polana zyska “Pomnik i Patrona”
wtedy niech stanie “Świątynia Salomona”
Jest w Polsce takie miejsce,
jedno jedyne - szczególne...
“Plac defilady” przeróbmy na “zgody”,
by łączył nie tylko Polaków.
Bo wtenczas łącząc,
niechcący dzielił Narody
Niech nie dzieli to miejsce, niech łączy.
Zamiast “kością”,
niech będzie miejscem ugody.
Zamiast dzielić,
niech będzie gwiazdką nadziei.
Niech służy to miejsce raz jeszcze,
dla obydwu Narody.
<>




Komentarze
Pokaż komentarze