foto: PAP/Paweł Supernak
Jak ustalił portal Niezalezna.pl, już w styczniu Bartłomiej Sienkiewicz szykował się do objęcia ministerialnej teki, rezygnując z zasiadania we władzach kilku firm i własnej spółce. W międzyczasie zajmował się doradztwem i handlem z Rosją. W tym kontekście szczególnie szokująco brzmią słowa Sienkiewicza, który 12 dni po katastrofie smoleńskiej oświadczył, że wreszcie „pojawia się możliwość robienia poważnych interesów z Rosją”.
Wszystko wskazuje na to, że już w styczniu Bartłomiej Sienkiewicz wiedział, że obejmie stanowisko stanowisko w rządzie Donalda Tuska.
Nowy szef MSW zrezygnował wówczas z zasiadania we władzach kilku firm, w tym stworzonej przez siebie spółce SALVOR. Co ciekawe, siedziba firmy mieści w się w Al Szucha w Warszawie, w budynku, w którym znajduje się Rządowe Centrum Legislacji, nieopodal Kancelarii Premiera. Firma SALVOR wcześniej nazywała się Sienkiewicz i wspólnicy.
Bartłomiej Sienkiewicz od lat zajmuje się kontaktami z Rosją - jego firma specjalizowała się m.in. w obrocie gazem. Kilkanaście dni
po katastrofie smoleńskiej Sienkiewicz stwierdził, że „sytuacja, jaka się wytworzyła w ostatnich dniach, jest zdumiewająca, pojawia się możliwość robienia poważnych interesów z Rosją i zakończenia 20-letniego okresu napięć we wzajemnych stosunkach”.
To właśnie Sienkiewicz
był inicjatorem skierowanego do obywateli Federacji Rosyjskiej apelu o pojednanie polsko-rosyjskie, zatytułowanego "Spasiba":
"My, obywatele Polski, która przez ostatnie siedemdziesiąt lat wciąż nie pogodziła się z utratą swoich najlepszych synów zamordowanych w lesie katyńskim, zwracamy się do obywateli Federacji Rosyjskiej z podziękowaniami i apelem o pojednanie. Jesteśmy pod wrażeniem pomocy i solidarności, jakich doświadczamy od państwa rosyjskiego, a także zwykłych mieszkańców Rosji, w tragicznych dla nas okolicznościach. W katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, w pobliżu Katynia, straciliśmy nie tylko głowę państwa, ale i znów, jak przed siedemdziesięciu laty, część elity niepodległej Polski. Przeżywając dzisiejszą tragedię, widzimy, że nie jesteśmy sami, tak jak to było siedemdziesiąt lat temu. Są z nami, łącząc się we współczuciu i powszechnie zrozumiałym języku gestów i pomocy, władze i obywatele Rosji – państwa, które jest prawnym sukcesorem ZSRR. Odbieramy te gesty i słowa szczególnie silnie, bo są zaprzeczeniem istoty zbrodni sprzed lat – są manifestacją takiej Rosji, której zawsze życzyliśmy jej mieszkańcom" – czytamy w apelu podpisanym przez Sienkiewicza.
Oskarżenie próbowało przedstawić podpalenie Reichstagu (odpowiednik polskiego Sejmu) jako sygnał dla komunistycznych wystąpień zbrojnych przeciwko państwu niemieckiemu.
W procesie lipskim van der Lubbe został skazany na karę śmierci, która została wykonana 10 stycznia 1934. Inni oskarżeni zostali uniewinnieni z braku dowodów winy.Okoliczności pożaru do dziś nie zostały wyjaśnione.
Sposób wykorzystania incydentu pożaru budynku Reichstagu był decydującym krokiem na drodze do pełnego przejęcia władzy w Republice Weimarskiejprzez NSDAP i przekształcenia republiki parlamentarnej w monopartyjne policyjne państwo totalitarne.
Pod wpływem dramatyzmu wydarzeń Prezydent Rzeszyzostał nakłoniony przez Hitlerado podpisania już 28 lutego w trybie art. 48 konstytucji Republiki Weimarskiejtzw.Reichstagsbrandverordnung – dekretu "O ochronie narodu i państwa",który na tydzień przed przedterminowymi wyborami do Reichstagu zawieszał "czasowo" podstawowe prawa obywatelskie zawarte w Konstytucji z 1919 r.
Sankcjonowało to prawnie prześladowanie opozycji politycznej przez policję pruską podporządkowaną Hermannowi Goringowi jako komisarycznemu ministrowi spraw wewnętrznych,której oddziałom Göring nadał uprzednio jako tzw.policji pomocniczej pełne uprawnienia policyjne co do stosowania środków przymusu.
Dekret zawieszał m.in. tajemnicę korespondencji, wolność zgromadzeń, nietykalność osobistą obywateli i ich mieszkań, dopuszczał tzw. "areszt prewencyjny" czyli internowaniebez nakazu sądowego przez policję (i policję pomocniczą) i wolność publikacji.
Co najważniejsze – zawieszał również możliwość sądowej kontroli decyzji administracyjnych podjętych w jego trybie (brak możliwości odwołania się do sądu).
Od publikacji tego dekretu, sukcesywnie przedłużanego w następnych latach po rok 1945, Niemcy stały się "państwem "stanu wyjątkowego".
prof. Wolniewicz:
"Kochani, kto nas atakuje?
To pytanie podstawowe. Ja tu powiem coś, czego nie jestem pewny, że będzie wyrażało opinię wszystkich Państwa. A na pewno wyrazi opinię części Państwa. I dlatego będę to mówił w liczbie pojedyńczej tylko za siebie, jak ja to widzę.
Gdyby ktoś odpowiedział na pytanie, kto nas atakuje?
Żydzi ...!... , to by nie... Nie słuchacie mnie do końca. .... to by nie była odpowiedź trafna!Bo tak ogólnie nie wolno sprawy stawiać!
Moim zdaniem, atakuje nas Izrael,za zgodą Unii Europejskiei i "naszego" własnego (nie) rządu. Taka moim zdaniem jest "polska rzeczywistość", począwszy od 2010 r., a zapewne znacznie wczwśniej.
o
o
"Ktoś myślał że Naród zniewoli, "wyrywając serc dziewięćdziesiąt i sześć!"
"A ty Zygmuncie bij, nie pozwól sobie wyrwać serca!"
http://kacpro.salon24.pl/450985,ktos-myslal-ze-narod-zniewoli-wyrywajac-serc-96
<>
"Modlitwa współczesnych Rycerzy"
11 listopad 2012
"Na Polskę i Naród podnieśli znów rękę"
<>
11.11.12
Na Polskę i Naród podnieśli znów rękę,
kolejne chcieli wyrwać serca!
Wystarczy!
Teraz, już tylko słowa potrzeba,
by "bratnia" przelała się krew.
To Naród marszczy swe czoło,
niczym Piłsudski ściąga swą brew.
Z "Wawelskich Krypt" powstaje duch!
Powstaje bronić polskich serc,
bestialsko wpierw wyrwanych.
Powstaje duch!
Potężną prężąc pierś!
Szczęk szabel! Słychać pieśń,
"Urodziłem się w Polsce"- słychać słowa!
Łopoczą flagi niczym orle skrzydła.
"Bójcie się!"
Nienawiść wasza już nam zbrzydła!
Giń i przepadnij hydro przeklęta!
Naród wie, znów był podstęp i zdrada!
Miecz zetnie siedem hydry łbów!
Jeszcze raz załopoczą flagi,
będzie defilada!
Do boju ruszą hetmańscy Rycerze!
Odwagi!
Jeszcze raz Orzeł rozłorzy skrzydła!
To Naród zawarł przymierze z Ojczyzną...
Zawarł przymierze "na wolność wiekuistą"!
<>
Obiektywna relacja z Marszu Niepodległości 11.11.12 w Warszawie
Tusk słucha, słucha ... ? ... ,
.... i nie wierzy... / przecież Polska to bezpieczny kraj!
* Przegldanie tej i innych moich notek jest filtrowane. Jeśli strona otworzy się bez tekstu/zablokowana, kliknij na biało-czerwoną ikonę “Salon 24.pl”, w lewym górnym rogu. Po otwarciu się nowego okna, w prawym górnym rogu wyłącz filtr.
"Mężom bez zdrady"
"Łączył ich jeden cel, na zawasze połączylo ich jedno miejsce"
<>
Jest w Polsce takie miejsce,
jedno jedyne - szczególne...
Tam, w Parku na Mokotowie,
tam “Rycerza” żegnali przodkowie.
Tam, spoczął na katafalku,
niczym w srebrnej zbroi …
Tam, żołnierze w rogatywkach,
ostatni raz, honor oddali wodzowi.
Jest w Polsce takie miejsce,
jedno jedyne - szczególne...
miejsce hołdu, “Plac defilady”.
Dla “Polski Syna,
Człowieka bez zdrady”
Niech służy to miejsce raz jeszcze,
gdzie Naród już żegnał w podzięce.
Zgódźmy się wszyscy, bądźmy jak ONA,
jak “Polska Jedna - Niezwyciężona”
Jest w Polsce takie miejsce,
jedno jedyne - szczególne...
Przeczytałem tekst w gazecie,
krzyk rozpaczy.
Niech nie dzieli to miejsce!
Bracia Rosjanie! - Polacy!
Tam w Parku na Mokotowie,
niech nie powstanie duszy pustkowie.
Niech polana zyska “Pomnik i Patrona”
wtedy niech stanie “Świątynia Salomona”
Jest w Polsce takie miejsce,
jedno jedyne - szczególne...
“Plac defilady” przeróbmy na “zgody”,
by łączył nie tylko Polaków.
Bo wtenczas łącząc,
niechcący dzielił Narody
Niech nie dzieli to miejsce, niech łączy.
Zamiast “kością”,
niech będzie miejscem ugody.
Zamiast dzielić,
niech będzie gwiazdką nadziei.
Niech służy to miejsce raz jeszcze,
dla obydwu Narody.
<>

Komentarze
Pokaż komentarze