Czas - w nocy z wtorku na środę. Miejsce – plac przed Pałacem Prezydenckim, tuż przy drewnianym krzyżu postawionym przez harcerzy. Uczestnicy – tłumy obrońców krzyża oraz jedna perfidnie ukrywająca się wśród Prawdziwych Polaków zdrajczyni narodu z Gazety Wyborczej. Czego się dowiadujemy od zgromadzonych w tym świętym miejscu katolików? Na wstępie niezbity dowód na to, że tak naprawdę nikomu nie jest potrzebne żadne śledztwo w sprawie katastrofy. Wiadomo przecież, że:
Tusk z Putinem ukartowali tę zbrodnię. To oni zabili naszego prezydenta.
Dowiadujemy się również jakie są dalsze plany naszego, a tak naprawdę nie naszego, rządu. Potwierdzone zostają podejrzenia większości Polaków, że za wszystkim stoją Żydzi oraz dewianci seksualni:
Żyd Tusk chce usunąć krzyż pod osłoną nocy jeszcze przed tą sobotnią paradą zboczeńców. Tym gejom i lesbijkom święty znak będzie przeszkadzał w kopulowaniu na ruchomych platformach. Nie pozwolimy. Tu jest Polska, a nie Izrael.
Ale nie mamy co się obawiać, zwyciężymy ich wszystkich… Modlitwą chcemy wybłagać Boga, by zrobił wreszcie porządek z tym żydowskim rządem.
Kolejna porcja informacji nie pozostawia złudzeń co do jakości naszej demokracji oraz ostatniego haniebnego werdyktu wyborczego:
Mieliśmy prezydenta Lecha - prawdziwego Polaka i katolika, to go wzięli i zamordowali. A jak po północy wygrywał wybory jego dzielny brat Jarosław, drugi katolik i Polak, to je sfałszowali. Polski już nie ma.
Na szczęście jest jeszcze pojedynczy bastion, który broni naszej ojczyzny dzielnie głosząc prawdę, na dodatek, co jest rzadkością w dzisiejszych czasach, w języku Polskim:
Tu pod Pałacem jeszcze mówi się w naszym języku, więc to najlepsze miejsce, by posłuchać ostatniego polskiego radia.
Nie możemy mieć też żadnych wątpliwości co do pochodzenia i rodowodu naszego aktualnego pseudo-prezydenta, tego wrednego uzurpatora Komorowskiego:
To na pewno Rusek. Dziadek Komorowskiego był bolszewikiem o nazwisku Szczynukowicz, Zabijał Polaków w Bitwie Warszawskiej. Potem uciekł z naszej niewoli, wyrżnął całą szlachecką rodzinę Komorowskich. Potem ukradł ich nazwisko. Teraz jego wnuk Bronisław udaje Polaka.
Musimy jednak być czujni albowiem wróg czai się na każdym kroku stosując bardzo podstępne metody inwigilacji:
Tu przychodzą podsłuchiwać Żydzi z Gazety Wyborczej. Farbują się na blond dla niepoznaki. Mówią w obcych językach. Ja ich zawsze bezbłędnie rozpoznam po dużym garbatym nosie i nienawiści w oczach.
O ich niebywale niebezpiecznej skuteczności świadczy fakt, że wspomniana na wstępie zdrajczyni narodu, nie godna splunięcia dziennikarka GW, która wmieszała się w tłum zdołała przechytrzyć i oszukać Prawdziwego Polaka do tego stopnia, że uznał ją za “swoją”:
Po tobie to widać, że jesteś rasową Słowianką.
Ale jeszcze nie wszystko stracone – przegraliśmy bitwę, ale wojna wciąż trwa:
To jest już wojna. Nie odpuścimy. Jak te Żydki z rządu przyjdą po nasz krzyż, to zobaczą, co to znaczy nasz gniew.
Święta prawda! Bójmy się gniewu Prawdziwych Polaków! Wsłuchujmy się uważnie w Prawdziwe Polskie Media. Popierajmy Prawdziwie Polską Partię i jej Prawdziwie Polskiego kandydata na prezydenta i premiera. W Prawdziwej Polsce nie ma miejsca na nikogo poza Prawdziwymi Polakami…
* wszystkie cytaty pochodzą z reportażu http://wyborcza.pl/1,75478,8139133,To_juz_jest_wojna_pod_krzyzem.html


Komentarze
Pokaż komentarze (21)