Jeżeli w nadchodzących wyborach parlamentarnych Platforma Obywatelska uzyska poparcie umożliwiające samodzielne rządzenie czy uznasz ten wyrok wyborczy za demokratyczny i obowiązujący? Nie, ponieważ wygrana każdej innej opcji niż Prawo i Sprawiedliwość może być tylko efektem oszustwa wyborczego i jest ewidentnym dowodem na to, że ustrój w którym żyjemy jest jedynie fasadą demokracji.
Jeżeli w tych samych wyborach Prawo i Sprawiedliwość uzyska trzeci wynik plasując sie za Sojuszem Lewicy Demokratycznej to czy winą za taki rezultat obarczysz obecne kierownictwo partii i obraną przez niego strategię w kampanii wyborczej? Nie, ponieważ odpowiedzialność za tą oraz wszystkie poprzednie porażki wyborcze ponosi zjednoczony front polskojęzycznych mediów, który kłamliwie wypacza otaczającą nas rzeczywistość i nieustannie prowadzi przemysł pogardy wobec Prawa i Sprawiedliwości i jej zwolenników.
Jeżeli wyniki nadchodzących wyborów pokażą, że więcej obywateli opowie się za PO czy SLD niż za PiS to czy uznasz, że w myśl zasad demokracji większość wyborców zadecydowała o kierunku rozwoju Polski, przynajmniej na okres następnej kadencji? Nie, ponieważ wyborcy tych partii to jedynie tępi, zmanipulowani przez media, nie posiadający własnego zdania zdrajcy narodu, którzy nie mają moralnego prawa decydować o losie prawdziwych Polaków.
Jeżeli Bronisław Komorowski zostanie ponownie wybrany na urząd prezydencki zdobywając 9 milionów głosów lub więcej czy uznasz, że jest on demokratycznie wybraną głową państwa? Nie, ponieważ człowiek ten nie zasługuje na szacunek i nie jest to prezydent wszystkich Polaków jakim był jego poprzednik.
Jeżeli w kolejnych latach Polska nadal będzie się plasowała w czołówce europejskiej pod względem wzrostu PKB to czy uznasz, że decyzje podejmowane przez gabinet Tuska w tej materii były skuteczne w obliczu ogólnoświatowego kryzysu? Nie, ponieważ obecny wzrost jest skutkiem polityki rządu Jarosława Kaczyńskiego, który jako jedyny w 20 letniej historii III RP przysłużył się pozytywnie dla Polskiej gospodarki.
Jeżeli po śmierci Lecha Wałęsy, w celu zapoczątkowania nowej tradycji, padnie propozycja, aby pochować go na Wawelu, w specjalnie do tego celu przygotowanej krypcie prezydenckiej, czy wyrazisz swoje poparcie? Nie, ponieważ pochówek agenta SB w tym miejscu uwłaczałoby godności prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który jest jedynym prawdziwym symbolem Solidarności.
Jeżeli ewentualna międzynarodowa komisja zakończy śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej stwierdzając, że był to nieszczęśliwy wypadek spowodowany przede wszystkim warunkami atmosferycznymi oraz niezamierzonymi błędami ludzkimi to czy przyjmiesz taką konkluzję za wiarygodną? Nie, ponieważ nie ulega wątpliwości, że był to zamach, a jakikolwiek raport nie będący autorstwa Antoniego Macierewicza ma na celu zatajenie prawdy, ukrycie ewidentnego spisku i politycznie inspirowanego mordu jakiego dokonano we współpracy z reżimem rosyjskim.
Jeżeli na podstawie zapisów z czarnych skrzynek będzie wynikało, że tuż przed katastrofą w kokpicie samolotu dowódca wojskowy wydawał bezpośrednie rozkazy lądowania pomimo niesprzyjających warunków to czy uznasz to za przejaw presji na pilotów ze strony najważniejszych pasażerów tego lotu? Nie, ponieważ tego typu oskarżenia są skandaliczne, a materiały, na podstawie, których wysnuto tak absurdalne wnioski są z pewnością zmanipulowane.
Jeżeli w hipotetycznym referendum mieszkańcy Warszawy sprzeciwią się postawieniu pomnika na Krakowskim Przedmieściu to czy zakończy to spór o obecność krzyża w tym miejscu? Nie, ponieważ oczywistą wolą narodu polskiego jest to, aby pod pałacem powstał pomnik upamiętniający Lecha Kaczyńskiego, którego elementem musi być ten konkretny krzyż.
Jeżeli jednak poza pomnikiem dla ofiar na Powązkach powstanie w Warszawie także pomnik Lecha Kaczyńskiego to czy przestaniesz składać kwiaty i znicze pod pałacem prezydenckim? Nie, ponieważ składanie hołdu w tym miejscu jest konieczne, aby głosić prawdę o tym, że jedynym prawowitym gospodarzem tego miejsca jest Lech Kaczyński lub osoba bezpośrednio kontynuująca jego dzieło, a nie rosyjski agent, który wygrał wybory przez nieporozumienie.
Jeżeli jakimś cudem Jarosław Kaczyński odzyska władzę w Polsce to czy zostanie premierem niesuwerennego państwa będącego kondominium rosyjsko-niemieckim? Nie, ponieważ oczywistą oczywistością jest, że gdy rządzi Jarosław Kaczyński to “tu jest Polska”.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)