kalkus kalkus
574
BLOG

Są Was miliony...

kalkus kalkus Polityka Obserwuj notkę 13

…co prawda gdy pytają się Was instytucje badania opinii publicznej z nieznanych przyczyn rzadko przyznajecie się do swoich sympatii politycznych, ale rzekomo są Was miliony. Wasz kandydat na Prezydenta zyskał poparcie dzięki niespodziewanemu złagodzeniu wizerunku, gotowości do kompromisu i otwartości na odmienne poglądy, ale rzekomo powrót do agresywnej retoryki tylko poszerzy Wasze, już i tak liczne grono, poza tym były to jedynie skutki uboczne środków farmakologicznych.

Co miesiąc spotykacie się na marszach pamięci by bez skrępowania głosić antypaństwowe hasła, szerzyć poglądy o zamachach i zbrodniach przeciwko ojczyźnie, choć rzekomo żyjecie w państwie policyjnym, w którym demokracja jest zagrożona i ogranicza się Wasze swobody obywatelskie. Z nieukrywaną dumą czytacie jedynie prawdziwie polskie gazety i Wasze dzienniki, których nakład systematycznie rośnie, choć rzekomo media w tym kraju nie są wolne. Każdy krok, słowo i tekst Waszego ulubieńca jest nagłaśniany i szeroko komentowany medialnie, choć rzekomo nieustannie stara się Wam zamykać usta.

Wasz ulubieniec i jego poplecznicy startują w kolejnych wyborach zdobywając mandaty na różnych szczeblach władzy, ale rzekomo demokracja, w której przyszło Wam żyć jest jedynie fasadą. Polska jest członkiem Unii Europejskiej, przewodniczącym jej parlamentu jest Polak, należymy do NATO w ramach którego uczestniczymy w misjach wraz z naszymi sojusznikami, ale rzekomo żyjemy w niesuwerennym państwie. Cały świat podziwia naszą najnowszą historię, Europa jest wdzięczna za drogę do wolności jaką otworzyła Solidarność, ale rzekomo we własnym Państwie nie jesteśmy wolnymi Polakami. Każdego dnia korzystacie z dobrodziejstw kapitalizmu, wszyscy mówimy po Polsku, w szkołach Wasze dzieci uczą się naszego języka, naszej historii a nawet religii, ale rzekomo jesteśmy obywatelami kondominium rosyjsko-niemieckiego.

Wasz ukochany Prezydent spoczął na Wawelu, na Warszawskich Powązkach powstał monument na cześć ofiar katastrofy Smoleńskiej, na Krakowskim Przedmieściu jest tablica upamiętniająca to wydarzenie, w całym kraju ulice, parki i skwery nazywane są nazwiskami pasażerów tego feralnego lotu, ale rzekomo nikt poza Wami wystarczająco godnie nie czci pamięci o zmarłych. Heroicznie broniony przez Was krzyż miał uczestniczyć w dwóch pielgrzymkach, miał być godnie i uroczyście przeniesiony przez księży do oddalonego o kilkadziesiąt metrów kościoła, tymczasowo zagościł w Prezydenckiej kaplicy, aby nie uczestniczyć w nieustannych przepychankach pod Pałacem, ale rzekomo w Polsce nie szanuje się świętości tego symbolu i mają miejsce represje wobec katolików na niespotykaną dotąd skalę. Rodziny nie związane z Waszą linią polityczną w pół roku po katastrofie w świetle kamer telewizyjnych i pod patronatem Pierwszej Damy wybrały się do Smoleńska, aby we wzruszających okolicznościach dokończyć podróż ich bliskich, ale rzekomo nieustannie próbuje się zacierać pamięć o katastrofie.

Prezydentem Polski jest zdeklarowany katolik, dyplomowany historyk, w przeszłości internowany działacz opozycji demokratycznej, poseł na Sejm, minister obrony narodowej i marszałek Sejmu, ale rzekomo jest on zagorzałym przeciwnikiem kościoła, rosyjskim agentem i zdrajcą narodu, który nie jest godny aby podać mu rękę. Pierwszym prezydentem wolnej Polski był legendarny przywódca Solidarności, zdobywca Pokojowej Nagrody Nobla, drugi po Janie Pawle II rozpoznawany na świecie Polak, ale rzekomo w całej historii III RP tylko jeden człowiek był wystarczająco godny by sprawować tę funkcję ze względu na swoje wykształcenie i rodowód. Bronisław Komorowski został wybrany 8 933 887 głosami pełnoprawnych obywateli, ale rzekomo tylko 8 257 468 głosów prawdziwych patriotów uprawnia do bycia Prezydentem wszystkich Polaków.

Rzekomo są Was miliony. Idźcie zatem do wyborów i głosujcie na swojego wielebnego przywódcę oraz nieliczne namaszczone przez Niego grono. Oddajcie na Niego miliony swoich prawdziwie Polskich głosów, oddajcie pełnię władzy w ręce jedynych słusznych patriotów, sprawcie by zgodnie z wolą Waszego przywódcy rzekomo źli ludzie raz na zawsze zniknęli ze sceny politycznej…

Jeżeli jednak po raz kolejny okaże się, że Wasze miliony to mimo wszystko za mało, że jest choćby o jednego obywatela więcej, który myśli i głosuje inaczej niż Wy… przełknijcie gorycz porażki, zaakceptujcie reguły demokracji i uszanujcie wybór większości społeczeństwa. Krytykujcie do woli, wytykajcie błędy i absurdy, organizujcie się społecznie w ramach obowiązującego prawa i próbujcie do skutku… ale nie odmawiajcie prawa do słuszności innym, a już na pewno nie uzurpujcie sobie prawa do mianowania ludzi prawdziwymi Polakami według Waszego sztywnego systemu wartości i przekonań. Rzekomo są Was miliony… a co z pozostałymi?

kalkus
O mnie kalkus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka