kalkus kalkus
202
BLOG

Pseudopatriotą jestem

kalkus kalkus Polityka Obserwuj notkę 1

Wczoraj miałem okazję oglądać mecz Polaków w strefie kibica. Atmosfera była fantastyczna na długo przed pierwszym gwizdkiem. Tłumy ludzi ubranych na biało czerwono opanowały ulice, wszędzie czuć było atmosferę wielkiego wydarzenia sportowego. Emocjonujący mecz, choć nie zakończył się po naszej myśli, dostarczył nam wiele emocji, zarówno tych pozytywnych jak i tych mniej. Chociaż remis pozostawia niedosyt i poczucie niewykorzystanej szansy nie mniej jednak nadzieja na wyjście z grupy wciąż jest, a to już jest więcej niż mogliśmy się spodziewać po kilku poprzednich imprezach piłkarskich. Niestety pozytywne odczucia nie towarzyszą wszystkim, o czym można się przekonać zaglądając na pierwszy lepszy, oczywiście „niezależny”, portal prawicowy…

 

Według promowanego tam światopoglądu jestem  „pseudopatriotą” i „ciotą”, która nie potrafi dopingować. Na stadionie siedzi ponoć „kabaretowa publika”, z której połowę stanowią „urzędasy służb specjalnych”. Piłkarze, których mobilizowałem do walki ponoć nie zasługują na szacunek bo ich jedynym celem jest wspieranie reżimu. Zamiast zająć się koncentracją i treningiem to „poszli do Komoruskiego, aby pośrednio realizować koncepcje polityczne prezydenta”. Prawdziwi Polacy niezwykle radują się z remisowej klęski, bo jak wiadomo „zwycięstwo miało przyćmić haniebne podpisanie zbrodniczych ustaw Tusk 67 czyli praca do śmierci”. A tak każda porażka reprezentacji to zwycięstwo nurtu niepodległościowego. Wśród komentarzy może też odnaleźć fachową analizę przyczyn tej porażki i tak dowiadujemy się, że „przegrana to efekt podpisania zbrodniczych ustaw, to złamało ducha w drużynie”.

Smutne jest życie Prawdziwego Polaka. Nie można cieszyć się z niczego – reprezentacji nie można kibicować, bo w jej składzie same komuchy, nie-polacy i żydzi, a prawdziwi kibice są więźniami politycznymi reżimu. Autostrad nie ma, stadionów nie ma, lotnisk i dworców nie ma, nie ma niczego. Wolność słowa jest zagrożona, a katolicy są represjonowani bardziej niż kiedykolwiek. Euro 2012 to jedna wielka porażka i wstyd na całą Europę. Wszystko drożeje, na około bieda i nędza, a wielotysięczne stadiony (te, których nie ma) świecą pustkami, bo Polaków nie stać na nic a już na pewno nie na bilet. Ruscy mordują nam prezydenta, a na domiar złego Putin zabiera naszym lożę na naszym stadionie. Chyba jedyny powód do radości dla Pawdziwego Polaka to nadzieja, że sowieci dokopią nam we wtorek i ostatecznie pokrzyżują misterne plany mistyfikacji "ryżego matoła Tuska".

Szczerze, naprawdę szczerze, współczuję tym, których sposób postrzegania rzeczywistości jest tak silnie nacechowany pesymizmem, nieufnością i podejrzliwością. Nie wiem co może być przyczyną tak głęboko zakorzenionej obsesji i paranoi. Nie rozumiem jak mecz piłki nożnej może być postawą do konstrukcji tak wysublimowanych i zawiłych teorii o podłożu politycznym. Nie zrozumiem tego nigdy, może dlatego jestem jedynie pseudopatriotą...

kalkus
O mnie kalkus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka