kalkus kalkus
2678
BLOG

Zanim nazwiesz kogoś lemingiem…

kalkus kalkus Polityka Obserwuj notkę 141

Zanim okrzykniesz największą imprezę sportową jaką kiedykolwiek zorganizowano w naszym kraju kompletną porażką odpowiedz sobie czy byleś na jakimkolwiek meczu? Czy byłeś w strefie kibica? Czy przeszedłeś się ulicami miasta po jakimkolwiek spotkaniu w nim rozegranym? Bezmyślna krytyka w imię pobudek politycznych jest przejawem małostkowości i zwyczajnej zawiści.

Zanim wyśmiejesz flagi powiewające na tysiącach samochodów nazywając je przejawem pseudo-patriotyzmu zastanów się czy już zawsze chcesz aby Twoje barwy narodowe kojarzyły się tylko z przelewem krwi i męczeństwem. Czy patriotyzm to tylko zapalanie zniczy i składanie wieńców ze spuszczoną głową? Wspólna radość i duma tu i teraz oraz spoglądanie w przyszłość z nadzieją nie przeszkadza w tradycji i pamięci.

Zanim zachwalisz patriotyzm kibola i przyrównasz jego postawę do żołnierza AK wybierz się z rodziną na mecz polskiej ligi. Usiądź na zdewastowanych krzesełkach i wsłuchaj się uważnie w przyśpiewki i hasła wykrzykiwane na trybunach. Przekonasz się, że wulgarne określenia męskiego przyrodzenia i pań lekkich obyczajów są częstszym repertuarem niż Mazurek Dąbrowskiego. Zastanów się czy nietolerancja, ksenofobia, zwyczajny bandytyzm i wandalizm rzeczywiście stanowi margines. Czy warto przymykać na to wszystko oko za kilka dodatkowych głosów w wyborach?

Zanim podważysz sens budowy 4 stadionów zastanów się czy czterdziestomilionowy naród nie zasługuje na co najmniej tyle aren sportowych światowej klasy. Pójdź i zobacz na własne oczy obiekty, których nie powstydziłby się żaden europejski kraj, a nie jeden zagraniczny kibic nam zazdrości. Zastanów się ile pracy i pieniędzy jest potrzebne, żeby takie stadiony powstały i czy naprawdę twierdzisz, że inwestycja taka powinna się całkowicie zwrócić po rozegraniu kilku meczów?

Zanim stwierdzisz, że za drogi, stadiony i wszystko inne słono przepłaciliśmy zastanów się nad własnymi przedsięwzięciami. Czy każdy remont, który przeprowadziłeś i każda inwestycja jakiej dokonałeś zawsze była optymalna i bez uchybień. Czy nigdy nie podjąłeś złej decyzji, nie napotkałeś problemów? Teraz wyobraź sobie skalę trudności o kilka rzędów większą, wszak stadion jest nieco poważniejszym wyzwaniem niż Twoja łazienka. Wszystko da radę zrobić taniej i szybciej, ale też wszędzie czyhają niespodziewane problemy i nieuczciwi ludzie i ta czy inna partia u władzy tego nie zmieni.

Zanim zakpisz z niedokończonych dróg i autostrad przypomnij sobie ile z nich udało się dotąd zbudować wszystkim ekipom rządzącym, a w szczególności tym na których tak gorliwie głosujesz. Zamiast narzekać na fatalny stan infrastruktury w naszym kraju doceń, że wreszcie możesz przejechać autostradą z Warszawy do Lizbony, a to czy zbudowano ją za rządów kogoś z kim nie sympatyzujesz nie ma absolutnie żadnego znaczenia dla kierowcy. Zastanów się nad tym następnym razem gdy będziesz wracał do domu nową obwodnicą w Twoim mieście.

Zanim całą winę za wszelkie przejawy korupcji i matactwa zwalisz na ekipę rządzącą zastanów się czy działania godne potępienia są rzeczywiście domeną tylko jednej opcji politycznej? Czy dotykają tylko tych nagłośnionych inwestycji? Czy sam nie wręczyłeś nigdy łapówki policjantowi? Nigdy nie dałeś prezentu lekarzowi? Patologie należy dostrzegać i potępiać niezależnie od skali, okoliczności i własnych przekonań. Legitymacja partyjna nie czyni człowieka dobrym ani złym, a choroba korupcji zżerająca nie tylko nasze społeczeństwo ma źródła znacznie niżej niż którykolwiek gabinet ministerialny.

Zanim skrytykujesz każde działanie rządu zastanów się czy rzeczywiście jest tak, że na każdy problem i wyzwanie jest tylko jedyna słuszna odpowiedź. Nawet jeśli tak by było to czy monopol na mądrość mają tylko Ci, którzy o swojej nieomylności krzyczą najgłośniej? Czy uzyskanie poparcia społecznego w demokratycznych wyborach nie powinno dawać prawa do realizacji programu? Pamiętaj, że uznanie konkretnych, nawet nielicznych, sukcesów rządu nie oznacza automatycznej miłości do władzy. Jednocześnie wbrew temu co mówią niektórzy, krytyka skierowana wobec tych, którym sympatyzujesz jest czymś naturalnym i nie czyni Ciebie żadnym zdrajcą.

Zanim podważysz inteligencję obywatela, który głosuje inaczej niż Ty i zarzucisz mu bezwarunkowe popieranie znienawidzonych partii zastanów się na kogo oddałeś głos w 6 ostatnich wyborach i jakimi pobudkami się kierowałeś. Czy fakt porażki wybranej przez Ciebie opcji czyni Twój wybór mniej tendencyjnym od wyboru tych, którzy poparli zwycięzców?

Zanim ogłosisz, że w Twoim kraju katolicy są poddawani represjom na niespotykaną dotąd skalę zastanów się czy masz jakiekolwiek trudności z manifestowaniem swojej wiary. Czy ktokolwiek zabrania Tobie chodzić do kościoła co niedzielę? Czy ktokolwiek zrywa Tobie krzyż z piersi? Czy ksiądz nie odwiedził Twojego domu z kolędą? Poczytaj sobie o czasach w których za wiarę lub jej brak ludzi masowo mordowano i jeszcze raz zastanów się nad znaczeniem słowa represja.

Zanim wyruszysz na wojnę w obronie krzyża zastanów się czy jego obecność w każdej instytucji w jakikolwiek sposób pogłębia Twoją wiarę? Czy krzyż na poczcie przyśpieszy dostarczenie przesyłki? Czy krzyż w urzędzie miasta sprawi, że skuteczniej załatwisz swoje sprawy? Zastanów się czy chciałbyś żyć w kraju, w którym reguły społeczne i prawo dyktowane były by przez religię inną niż Twoja? Nie lepiej sprawy wiary zachować w sercu, skąd potrzeba ich manifestowania na każdym kroku? Jako osoba wierząca z pewnością nie potrzebujesz krzyża aby podejmować moralne decyzje każdego dnia, skąd więc przekonanie, że polityk którego wybrałeś go potrzebuje w trakcie głosowania w sejmie?

Zanim stwierdzisz, że wolność słowa jest w Polsce tłumiona włącz radio i chwyć za pilot do telewizora. Czy masz jakiekolwiek trudności z odbiorem Twoich ulubionych kanałów? Czy w osiedlowym kiosku Twoją prawdziwie polską gazetę sprzedają po cichu spod lady? Czy codzienne sensacje o zamachu w tejże gazecie utrudniają Tobie zakup kilku egzemplarzy jak sugeruje Tobie jej wydawca? Czy nie jest tak, że najwięcej o braku wolności słowa dowiadujesz się z mediów, które rzekomo są tłumione?

Zanim pójdziesz na marsz w obronie zagrożonej wolności słowa zastanów się czy chciałbyś aby w dowolnym przetargu firma była zwalniana z wymogu spełnienia kryteriów tylko dlatego, że ogłosi iż jest katolicka? Czy zapoznałeś się z uzasadnieniem braku przyznania koncesji dla Twojej ulubionej telewizji? Dlaczego nie protestujesz w obronie innych podmiotów, które podzieliły jej los? Jeżeli rzeczywiście kierują Tobą pobudki czysto ideologiczne rozważ czy z taką samą gorliwością broniłbyś tych praw gdyby chodziło o telewizję islamską albo gejowską?

Zanim oskarżysz kogoś o działanie na niekorzyść własnego państwa zastanów się czy przypadkiem nie jest tak, że jedyną winą danego polityka jest posiadanie innego zdania niż Twoje. Czy słowo zdrajca ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie jeżeli stosuje się je nagminnie przy każdej, nawet najmniejszej różnicy poglądów?

Zanim oskarżysz kogoś o politycznie inspirowane morderstwo i współudział w zamachu zastanów się czy są ku temu przesłanki i czy masz na to kompletne i wystarczające dowody. Przedwczesne ferowanie wyroków krzywdzi osoby niewinne, a rzeczywistym winowajcom, jeżeli tacy w ogóle istnieją, nie czyni absolutnie żadnego zła. Zastanów się też czy będziesz gotów przeprosić jeżeli się myliłeś.

Zanim stwierdzisz, że pamięć po wydarzeniach z 10 kwietnia jest deptana i niedostatecznie czczona przejdź się po ulicy albo usiądź w parku imienia Twojego śp.Prezydenta. Zastanów się czy pomnik w każdej mieścinie rzeczywiście oddaje należyty honor ofiarom? Czy chcesz aby Twój ukochany Prezydent był uwieczniany nieproporcjonalnym zdjęciem w kiczowatej replice samolotu?

Zanim odmówisz komuś prawa do bycia Polakiem i zarzucisz mu bezkrytyczne poddanie manipulacji przez media przyjrzyj się własnym wyborom i decyzjom. Czy Twoje zdanie jest rzeczywiście takie niezależne jak sugeruje nazwa portalu, któremu tak bezrefleksyjnie ufasz? Czy fakt, że codziennie kupujesz gazetę Polską czyni Ciebie większym patriotą? Nie istnieje prawo zmuszające Ciebie do korzystania z "polskojęzycznych" mediów i nikt nie każe Tobie kupować choćby jednego egzemplarza Gazety Wyborczej a tym bardziej dodatkowego dla Twojego sąsiada. Zastanów się kto jest naprawdę zmanipulowany i wykorzystywany gdy będziesz zamawiał kolejną niezbędną pozycję z biblioteczki smoleńskiej.

Zanim zaczniesz roztaczać katastroficzne wizje o tym jak to w naszym kraju jest gorzej niż za czasów PRL i porównywać nas do reżimów totalitarnych zastanów się chociaż chwilę! Jeżeli masz to nieszczęście pamiętać komunizm, okupację albo wojnę sięgnij po kilka wspomnień i jeszcze raz głęboko przemyśl to co mówisz.

Zanim nazwiesz kogoś bezrefleksyjnym lemingiem rozejrzyj się czy przypadkiem sam nie biegniesz na oślep w tłumie. Fakt, że biegniesz w odmiennym kierunku wcale nie czyni Ciebie mądrzejszym…

kalkus
O mnie kalkus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (141)

Inne tematy w dziale Polityka