“Serce boli, dlaczego wydajecie takie okrzyki? Zastanówcie się.” – tymi słowami generał Zbigniew Ścibor-Rylski skomentował zachowanie części zgromadzonych wczoraj na cmentarzu Powązkowskim z okazji 68 rocznicy Powstania Warszawskiego. Podziwiam generała za powściągliwość i umiarkowanie. Mnie osobiście brakuje już cierpliwości i wyrozumiałości dla tego typu chamskiego zachowania.
Myli się ten, kto twierdzi, że pamięć po powstańcach bezcześci koncert Madonny. Rok w rok bohaterskie poświęcenie naszych rodaków jest mieszane z błotem przez hołotę, która swymi kibolskimi przyśpiewkami niszczy podniosłą atmosferę tego wydarzenia. Zamiast chwili zadumy i refleksji nad sensem tego poświęcenia mamy polityczny happening pod dyktando jedynej słusznej, prawicowej opcji. Zachowanie politycznych kiboli nie różni się niczym od prostackich przyśpiewek stadionowych.
Bóg, Honor, Ojczyzna – wczoraj na Powązkach skandalicznie zachowująca się grupa ludzi pokazała, że Boga potrafią wzywać jedynie nadaremnie, Honoru nie mają ani krzty, a Ojczyznę uważają za własność wyłącznie tych myślących podobnie jak oni. Nikt nie oczekuje od nich uwielbienia dla tej czy innej władzy, tego czy innego polityka, ale czy osobę przedstawiającą się jako wierzącego katolika i zapalonego patriotę naprawdę nie stać na chwilę ciszy nad grobem?
Dziwię się, że przy całym tym szambie mimo wszystko coraz więcej osób stara się upamiętniać tę rocznicę tak jak może. Idąc na cmentarz, wywieszając flagę czy chociażby przystając na ulicy na chwilę zadumy w godzinę W. Wśród tych, którzy wczoraj potrafili godnie uczcić pamięć naszych rodaków z pewnością było wielu, którzy byli gardzeni za przejawy pseudo-patriotyzmu jakie okazywali przy okazji Euro 2012. Smutne, że prawicowy światopogląd zamiast cieszyć się tego typu zjawiskami potrafi tylko dzielić społeczeństwo według swojego klucza i zawłaszczać wszystko co patriotyczne i Polskie.
W tegorocznych derbach powstańczych nie zabrakło oczywiście gromkich braw dla “prawdziwych Polaków”. Pytanie czy na mogiłach tych co polegli jest miejsce dla takich emocji? Czy cmentarz, jakikolwiek cmentarz, jest miejscem dla wyrażania politycznych sympatii, demonstrowania przekonań, wylewania własnych frustracji i wyborczych wieców?
Nie ulega żadnej wątpliwości komu kibicowali ci ludzie. Dygnitarze Prawa i Sprawiedliwości zapytani o to wydarzenie z pewnością odetną się od swoich wyznawców twierdząc, że nie mają wpływu na zachowanie tłumu. Jednocześnie usprawiedliwią ich zachowanie tłumacząc, iż jest to oczywiście wina obecnego rządu i ich reżimowych zapędów. Nie Panie i Panowie – od tego typu zachowania nie da rady się odciąć i skomentować ich inaczej niż wyrażając ubolewanie nad kondycją umysłową sprawców.
Paradoksalnie, wielokrotnie słyszane wczoraj słowo “hańba” pasuje nie do tych, do których było ono skierowane ale właśnie do tych, którzy krzyczeli najgłośniej. Wczorajszy dzień pokazał, że cały “obóz patriotyczny” zasługuje od Nas, całej reszty Polaków, na jedno wielkie buuuuuuuuuu…


Komentarze
Pokaż komentarze (115)