Raport nie jest wydany drukiem…
Oznajmił dzisiaj poseł Antoni Macierewicz, szef Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M, w trakcie wywiadu udzielonego w programie Polityka Przy Kawie (źródło tvp.pl, fragment od 09:30). Wypowiedź ta jest zbieżna z wcześniej wystosowanym oświadczeniem szefa Biura Zespołu, Pana Bartłomieja Misiewicza, które brzmiało (źródło niezalezna.pl):
Raport do dnia dzisiejszego jest uzupełniany i trwają nad nim prace redakcyjne. Nie ma go więc na stronie internetowej, ani żadne wydawnictwo nie uzyskało zgody na jego publikację…
W międzyczasie raport ukazał się jednak na stronach Zespołu (można go pobrać tutaj). Zwolennicy posła Macierewicza z pewnością stwierdzą, że takie było zamierzenie od samego początku, ja jednak jestem bardziej skłonny uwierzyć, że publikacja raportu nie byłaby możliwa gdyby nie, swego czasu szeroko komentowana w mediach, akcja blogera Wywczasa i senatora Libickiego.
Mamy zatem kolejny zaskakujący zwrot akcji w wydawałoby się zamkniętej już kwestii raportu widma. W rzeczywistości kreowanej przez Pana Macierewicza efekty żmudnej pracy Zespołu nie zostały jeszcze nigdzie przez nikogo wydane. W związku z powyższym, nadal aktualne pozostaje pytanie – co Polacy (Ci Prawdziwi oczywiście) kupują za 65 złotych u Pana Sakiewicza?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)