Dzisiejsza notka redaktora Sakiewicza po raz kolejny stanowi bezczelną kryptoreklamę prowadzonej przez niego Gazety Polskiej. Straciłem już rachubę, który to raz redaktor triumfalnie ogłasza nieuchronny upadek rządu Tuska. Tym razem wręcz ogłasza, że jego mecenasi i mocodawcy z PiS idą po zwycięstwo i samodzielne rządy, nie to jest jednak najważniejsze.
Redaktor Sakiewicz jak zwykle, w co trzecim zdaniu, wychwala swoje drugoobiegowe periodyki. Rozumiem radość obozu patriotycznego po ostatnich sondażach, ale jeżeli faktycznie Pana Sakiewicza kierują pobudki czysto ideologiczne po co na każdym kroku podkreślać, że Gazeta Polska to, a Gazeta Polska Codziennie tamto? Nie widzę w tym działaniu niczego poza chciwością i grą o większe zyski. Twierdzę wręcz, że sam redaktor nie wierzy we własne słowa, a jedynie cynicznie podgrzewa atmosferę w nadziei na kolejne podbicie nakładu. Pan Sakiewicz musi chyba zdawać sobie sprawę, że tak utęskniony przez niego upadek Tuska oznacza niechybne uszczuplenie zysków "niezależnych" mediów. W obliczu prawych i sprawiedliwych rządów Jarosława Kaczyńskiego szerzenia nienawiści i spiskowych teorii dziejów z pewnością nie będzie już tak rentowne jak dziś.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)