Niezależna telewizja nabiera rozmachu. Jak wiadomo polskojęzyczne media utrudniają Polakom orientację w rzeczywistości, a tym samym uniemożliwiają podejmowanie racjonalnych wyborów politycznych. Stworzenia niepokornego kanału informacyjnego w tak uciemiężonej ojczyźnie jaką jest Polska wymaga nie tylko odwagi, ale też sporych nakładów finansowych. Szacowane wpływy z abonamentu od miliona słuchaczy (niezależne dane na temat frekwencji na marszach w obronie TV Trwam) to dopiero kropla w morzu potrzeb.
Nie dziwi zatem ruch przyszłego zarządu kanału Republika (w prominentnym składzie Piotr Barełkowski, Tomasz Sakiewicz oraz Bronisław Wildstein), który to ogłosił właśnie zbiórkę pieniędzy na ten szczytny cel. List duszpasterski do wiernych opublikowano oczywiście TYLKO U NAS, czyli na jedynym niezależnym portalu w Polskim, a może nawet światowym Internecie. Myli się jednak ten, kto sceptycznie stwierdzi, że jest to kolejna akcja pokroju “zbieramy pieniądze, aby ratować stocznię Gdańską”, którą promował swego czasu Ojciec Biznesmen. O nie! Tutaj chodzi o najprawdziwszą i niepowtarzalną okazję do zainwestowania kapitału.
Tak Polacy, wszyscy możecie stać się udziałowcami Telewizji Republika. Wystarczy, że wykupicie akcje, z których jedna kosztuje 500 zł. Prawdziwych patriotów o bardziej zasobnych portfelach od razu uspokajam – na szczęście można akcji nabyć więcej niż jedną. Czy ktokolwiek kto odwołuje się do ideałów republikańskich, a więc do pojęcia dobra wspólnego może sobie pozwolić aby ominęła go taka okazja do zainwestowania ciężko zarobionych pieniędzy?
Giełdowych wyjadaczy i mniej entuzjastycznie nastawionych inwestorów zapewne frapują pewne pytania. Kto będzie emitentem owych papierów wartościowych? Kto ustalił ich cenę wyjściową? Jakie są perspektywy zwrotu z inwestycji? Czy nabytych przez siebie udziałów można się będzie pozbyć, jeżeli tak to gdzie i kiedy? Wreszcie, z czym właściwie będzie się wiązało bycie udziałowcem tego zaszczytnego przedsięwzięcia? Jakie prawa przysługują właścicielowi jednej akcji, a jakie dwóch, trzech, tysiąca?
Kto by sobie jednak zawracał głowę tego typu szczegółami, gdy w grę wchodzi wolność słowa i prawdziwy obraz wydarzeń w Polsce i na świecie? Tym bardziej, że poza udziałami w historycznym projekcie medialnym nagrodą dla inwestora powinna być już sama okazja by przed telewizorem pośmiać się z satyrykami, którzy mają odwagę żartować z władzy.
Przyszłych inwestorów, a przede wszystkim Zarząd, przestrzegam jednak przed realną groźbą – co się stanie jeżeli większość cegiełek, dającą decydujący głos na walnym zgromadzeniu niepokornych akcjonariuszy, wykupi syn Premiera Tuska, za pieniądze zarobione w Amber Gold? Czy cały misterny plan zawładnięcia umysłami Polaków nie pójdzie przypadkiem w łeb?
Wszystkie cytaty w powyższym wpisie pochodzą z listu Zarządu kanału Republika zamieszczonego pod adresem http://niezalezna.pl/36824-tylko-u-nas-list-tworcow-nowej-telewizji-do-widzow.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)