Kibole po raz kolejny dali czadu, lub jak ująłby to dziennikarz niepokorny, kwiat Polskiej młodzieży dał wyraz swej miłości do ojczyzny. W ramach propagowania patriotyzmu przez duchowych spadkobierców Armii Krajowej i powstańców warszawskich, mieliśmy już Jihad Legia podczas meczu z drużyną z Izraela. Tym razem ofiarą patriotycznej młodzieży stali się nasi północno-wschodni sąsiedzi. “Litewski chamie, klęknij przed Polskim panem” to treść transparentu, którym uraczyli naszych gości nasi rodzimi fani piłki nożnej. Co chcieli młodzi patrioci tym osiągnąć pozostaje tajemnicą, ale wiadomość o ich brawurowej akcji obiła się szerokim echem prawie we wszystkich mediach. Słowem, które przejawia się we wszystkich relacjach jest skandal. O dziwo nawet portal poświęcony redaktora Terlikowskiego, znany ze swej daleko idącej pobłażliwości do występków kiboli, jest oburzony i cały incydent nazywa zwykłą głupotą.
A tymczasem w strefie wolnego słowa cisza na ten temat. Portal, który niegdyś chwalił się, że informuje, podczas gdy inni kłamią, wspomina o meczu jedynie w lakonicznym komunikacie. Mamy wynik, informację kto strzelił bramki i smutną konkluzję, o tym, że Lech Poznań odpada z dalszych rozgrywek. Ani słowa o transparencie i jego autorach. Dlaczego przemilczano ten wstydliwy incydent? To, że zwykła przyzwoitość nakazuje potępienie tego typu występków hołoty było dotychczas oczywiste dla wszystkich tylko nie dziennikarzy niepokornych, którzy przy każdej nadarzającej się okazji dopatrywali się w działaniach kiboli wzniosłych intencji i przejawów waliki z reżimem. Tym razem, gdy zaprezentowany poziom głupoty przekroczył granicę użyteczności politycznej, biuletyn partyjny obrońców kiboli zamilkł. Czyżby strefa wolnego słowa kończyła się tam gdzie fakty nie są zbieżne z linią sponsora?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)