kalkus kalkus
566
BLOG

Jak zostałem ekspertem od katastrof

kalkus kalkus Polityka Obserwuj notkę 17

Po przeczytaniu dzisiejszych rewelacji na temat zeznań naukowców z zespołu posła Macierewicza w prokuraturze pozostaje mi tylko jedna konkluzja – jestem ekspertem od katastrof lotniczych! Bez dwóch zdań, okazuje się, że mam nie tylko niezbędne kwalifikacje, ale co ważniejsze przemawiają za mną życiowe doświadczenia. Żeby nie być całkowicie gołosłownym przejdę do konkretów i podam suche fakty na poparcie wyżej postawionej tezy.

Co prawda nie mogę powiedzieć, abym w jakiś szczególny sposób pasjonował się lotnictwem, ale w dzieciństwie namiętnie sklejałem modele samolotów. Małe, duże, cywilne, ale także wojskowe. Ukoronowaniem moich osiągnięć w tej dziedzinie był model dwusilnikowego bombowca PZL.37 Łoś w skali 1 do 33. Ponadto, nie będę ukrywał, że mamdoświadczenie związane z lataniem samolotami w charakterze pasażera. Co więcej, odkąd pamiętam, zawsze atrakcją było dla mnie oglądanie skrzydeł, czy to w trakcie startu czy też lądowania – ot tak, bo fajnie się ruszają. Tytułem uzupełnienia nadmienię tylko, że raz zdarzyło mi się nawet zasiąść w kokpicie helikoptera. Doświadczenie w dziedzinie materiałów wybuchowych również posiadam – rokrocznie jestem świadkiem eksplozji wielopunktowych, ostatnia miała miejsce 31 grudnia 2012 roku. Co prawda nie doświadczyłem nigdy eksplozji w szopie, ale za to Specjalistę z Sylwestrem Stallone oglądałem chyba z 7 albo 8 razy, co już samo w sobie musi coś znaczyć.

Myślę, że nie ulega wątpliwości, że powyższe umiejętności i doświadczenia pozwalają mi z czystym sumieniem przeprowadzić eksperyment myślowy oparty na wiedzy pochodzącej z fotografii z miejsca katastrofy. Biegle posługuję się Excelem, więc skuteczne przeprowadzenie symulacji przebiegu katastrofy nie powinno stanowić dla mnie jakiegokolwiek problemu. Zabiorę się za stworzenie stosownych wykresów jak tylko prokuratura przekaże mi parametry skrzydła tupolewa, o które upomniał się prof. Binienda. Z pewnością nieoceniony byłby także 40-minutowy kontakt z niewielkim elementem metalowym, który pochodził z miejsca zdarzenia, o którym wspomina w zeznaniach prof. Rońda, ale niestety do takowego póki co nie mam dostępu.

Nie mniej jednak podbudowany nowo odkrytymi pokładami własnej wiedzy eksperckiej stwierdzam głośno i wyraźnie, bez cienia wątpliwości… to ewidentny zamach! Tak proszę Państwa, wędrowny cyrk Pana Macierewicza, który od prawie trzech lat objeżdża Polskę wzdłuż i wszerz, urządzając na koszt podatników pseudonaukowe szopki w remizach, jest ewidentnym zamachem na umysły moich nieco mniej rozgarniętych rodaków…

kalkus
O mnie kalkus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka