Dobre wychowanie mówi, że o zmarłych nie mówi się źle albo w ogóle. Prawicowi publicyści i ich wielbiciele wielokrotnie przywoływali ten dobry zwyczaj przy każdym, nawet najmniejszym przejawie krytyki wobec Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w mediach. Co ciekawe, argument ten jest uporczywie wytaczany po dziś dzień, choć od tragicznej katastrofy pod Smoleńskiem minęło już ponad 3 lata.
Dzisiejsza smutna wiadomość o odejściu Premiera Tadeusza Mazowieckiego oprócz oczywistego smutku i uczucia straty przyniosła nam kolejny przykład na obłudę obozu dumnie nazywającego się patriotycznym. Najwyraźniej w strefie wolnego słowa dobre wychowanie kończy się tam, gdzie zaczyna się spór ideologiczny i przede wszystkim partyjne interesy. Na niezależnym inaczej portalu umieszczono wzmiankę o śmierci pierwszego premiera III RP, ale linia biuletynu partyjnego Prawa i Sprawiedliwości nie pozwoliła już na poprzestaniu na zwykłym nekrologu. Na umieszczonym wyżej zrzucie ekranu kolorem żółtym zaznaczono wypowiedzi, które delikatnie ujmując nie pasują do osoby dobrze wychowanej, zwłaszcza w myśl kodeksu moralnego prawdziwego Polaka. Nie potrzeba nawet wnikać w tekst, aby zobaczyć, że we wspomnianej publikacji więcej jest jadu, nienawiści i insynuacji niż wartościowej treści. Osoby zainteresowane co “dobrego” mają do powiedzenia niepokorni o zmarłym odsyłam do źródła. Panie i Panowie niezależni…czy poziom waszej frustracji jest już naprawdę tak duży, że nie pozwala wam po prostu czasem zamilknąć?


Komentarze
Pokaż komentarze (21)