Skandal, zdrada, hańba, niedorzeczność i bluźnierstwo. Prawdziwy, szanujący swoją ojczyznę Polak nie ma prawa obojętnie przejść obok zniewagi, do jakiej dopuściło się kierownictwo publicznego radia, które miało czelność nie umieścić w swojej ramówce choćby jednej kolędy w okresie świątecznym. Strefa Wolnego Słowa po raz kolejny wywiązuje się ze swojego dziennikarskiego obowiązku i skrupulatnie doszukuje się przyczyn tej niesłychanej sytuacji. Winną jest oczywiście redaktorka naczelna Ewa Wanat, która nie dość, że swoimi decyzjami poszargała najświętsze wartości 40-milionowego katolickiego do szpiku kości narodu, to jeszcze… jechała po pijaku na rowerze.
Istna sodoma i gomora. Upadek wszelkich norm obyczajowych. Koniec cywilizacji białego katolika. Przecież każdy prawdziwy Polak wie, że publiczne to katolickie i o Jezusie śpiewać i słuchać każdy musi…


Komentarze
Pokaż komentarze (4)