Znam historię dwóch braci.
Umarła ich matka. Została pewna, wartościowa, szczególnie w biżuterii, scheda spadkowa.
Starszy brat zaczął dzielić spadek. To on wybierał, w pierwszej kolejności.
Argumentował: ja wiem co Matka najbardziej kochała, ja byłem jej najbliższy, a ona mi..
I wybrał dla siebie: niezniszczone, nieotarte, gładkie, oprawy i kamienie o najwyższej wartości, rzadko lub nigdy przez Matkę noszone.
A te otarte, znoszone, obite, przepocone skórą, które Mama zakładała na co dzień, stały się udziałem brata młodszego.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)