Kamil Boy Kamil Boy
76
BLOG

Wstydliwość "prawiczka", czyli o modnej niewiedzy i zacofanej św

Kamil Boy Kamil Boy Polityka Obserwuj notkę 1

Przy okazji kolejnej niewinnej współpracy z SB przeanalizowałem, z grubsza, większość rozkładówek, własnych i konkurencyjnych i jak zwykle mam problemy z odszukaniem spraw najistotniejszych. Mam spory dyskomfort pisząc o sprawach najistotniejszych. Dla mnie kwestia idei, wiary, prawdy i nadziei, przyzwoitości i honoru, są sprawami najistotniejszymi. Okazuje się, że wszystkie kwestie nie są na czasie i co gorsze nie dają się definiować. Ludzie zadają mi pytania co ja rozumiem pod pojęciem tym i owym. Prawda przyzwoitość, idea? Co to jest? Wszak to pojęcia abstrakcyjne, indywidualnie odczytywane. Nie wiem co odpowiedzieć.

Jeśli ktoś mnie pyta czym jest przyzwoitość, po prostu nie wiem co odpowiedzieć. Uważam, że zadawanie takich pytań wyklucza konieczność odpowiedzi. Wszystko staje się względne i staroświeckie, wszystko co tradycyjne, nie daj panie Boże prawicowe, jeszcze gorzej bogoojczyźniane. Od tysiącleci wiadomo czym jest złość, radość, natomiast prawda, przyzwoitość ciągle pozostają niewiadomą. Z dziesiątek katedr słychać myśl przewodnią – „Trudno zdefiniować czym jest przyzwoitość”. Mnie nie trudno, uczyłem się przyzwoitości od dziecka.

Nie mam trudności z właściwym definiowaniem i postępowaniem, brzmi to nieskromnie, jednak z pomocą Bożą radzę sobie naprawdę świetnie. Poglądy mam jakie mam i ponoszę bolesne konsekwencje, tego co mi nie sprawia większych trudności. Takich jak ja powszechnie uważa się za podejrzanych intelektualnie i moralnie. Zbyt wiele we mnie sprzeczności, jestem skłonny uznać, że Antoni Macierewicz, który zgubił, czy wyniósł „papiery” dopuścił się jakiegoś naruszenia, kocham prawo, niech sądy rozstrzygają.

Nie umiem natomiast zrozumieć, dlaczego z tych samych powodów prawo nie zajęło się w kolejności: generałem Kiszczakiem, Adamem Michnikiem, Lechem Wałęsą. Martwię się oczywiście, że „harcerze” w WSI mogą sobie nie dawać rady, ale już kompletnie nie martwię się tym, że „fachowcy”, którzy za bardzo dawali radę, przestali sobie dawać rady.

Źle się stało, że podejrzana Barbara Blida zastrzeliła się w swojej łazience i dobrze, że sąd się ochoczo tym zajmie. Martwi mnie, że ten sam sąd, żeby orzec kto w Polsce strzelał do górników, potrzebował zagranicznych świadków: Michaiła Gorbaczowa, Margaret Thatcher i wnuków Ronalda Reagana. Sądy chcą być modne i zastanawiają się czym jest przyzwoitość, słuchają tego co płynie z katedr i wahają się, odchylają, uchylają, dziwnym trafem w lewo.

Staram się zrozumieć tych co nie rozumieją prostych definicji i właściwych zachowań, ale mało mam na to czasu. Czas zajmują mi tłumaczenia, dlaczego jestem przyzwoity, dlaczego się upieram przy staroświeckiej prawdzie i jeszcze bardziej zacofanej wierze. Tłumaczyłem się przez dwadzieścia lat poprzedniego sytemu i miałem głęboką nadzieję, że po tych latach będzie mi w końcu dane usłyszeć jak się tłumaczą inni.

Nic takiego się nie stało, tak jak się tłumaczyłem przez dwadzieścia lat, dlaczego nie chcę donosić, tak teraz musze się tłumaczyć, dlaczego nie donosiłem. Natomiast Ci co donosili dwadzieścia lat temu, doskonale potrafili wytłumaczyć dlaczego to robili i dziś nie mają problemów z oskarżaniem tych, co wówczas nie donosili. Ciężko się żyje ze świadomością i przyzwoitością. Świadomy podstawowych pojęć i zachowując się przyzwoicie nieustannie narażam się na śmieszność i tłumaczenia.

Poglądy konserwatywne stały się podejrzane moralnie, ludzie z takimi poglądami stają się zagrożeniem, głownie dla ludzi o nieczytelnych i przez to nowoczesnych poglądach. Zawsze bezpieczniej jest mówić, że nie mam pojęcia co znaczy przyzwoitość. Jak Ci na katedrach mają wątpliwości, to co ja szaraczek mogę powiedzieć? Ten co nie wie czym jest przyzwoitość może sobie pozwolić na traktowanie takich jak ja, w sposób nieprzyzwoity i wygra na tym moralnie. Dziś obciachowa jest modlitwa i pieśń o tankach nad Wełtawą, modne są dialogi Franza Maurera i orędzia Marka Kondrata, modne są przyśpiewki Palikota. Wobec takiego stanu rzeczy pozostaje mi trwać w zacofaniu, to jedyny sposób, aby zachować się przyzwoicie.

Kamil Boy
O mnie Kamil Boy

uparty i cierpliwy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka