Podobno był jakiś homo-marszyk w moim mieście i kontr-rozróba zorganizowana przez tzw. "skrajną prawicę" (chłe, chłe).
Mnie to nie wzrusza ani trochę i nie emocjonuje w zadnym stopniu - widzę to jako bójki skrajnych frakcji, tj. kolektywnych (mundurkowych) narodowców i znanego już w 3. rzeszy "homonazi" (aż do rozgromienia SA "wiodąca siła postępu :)
Naprawdę nie wiem, która ze stron bardziej zasługuje na określenie "pedalstwo" - toteż nie będę jej wskazywał.
Te oczywiste prawdy ujął był bardzo plastycznie p. Biedroń w swoich bonmłotach:
"Faszyzm odradza się w naszym kraju!"
I potwierdzenie powyższej tezy:
"Lecz nastanie dzień gdy ich miasta zadrżą od miarowego marszu
gejowskich legionów i znów Polacy będą się bać, gdy nasze zbrojne
gejowskie kohorty będą niszczyć ich i zabijać. Na pohybel wrogom
naszej rasy! Bóg jest z nami!! Bóg jest z nami!!"
---
A skąd zima w tytule? Ano stąd, że idzie :)
Skąd wiem? Ano, bo kupiłem właśnie nowe sandały.
Kilka osób mówiło, że jak kupiłem nowe sandały, to widać zima idzie.
Jest to najpraktyczniejsze obuwie na każdą porę roku - zimą wystarczy założyć grube skarpety wełniane, a na śnieg dwie pary.
Gorzej, jak jest chlapa, to jedyna pogoda niesandałowa.
We Wrocławiu z całą pewnością noszą się tak całorocznie dwie osoby: ja, i pewien wybitny artysta.
Być może jest ktoś jeszcze, ale nie widziałem.
Sam nie wiem, czy takie całoroczne sandałowanie to "pedalstwo", czy "hardkor"?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)