Książka Michała Tyrpy "To jest zawsze podejrzane" ukazała się ledwie kilka tygodni temu. Długa była jej droga na nasze półki, długo musieliśmy czekać aż dorobek publicystyczny Michała zostanie wydany i w całości ukaże nam to co ów usilnie stara się przekazać Polakom. Oczekiwanie nasze zostało jednak nagrodzone i mamy dzisiaj w rękach zbiór tekstów, które przesądom, poprawności politycznej i różnego rodzajom nadredaktorom, się nie kłaniają. Językiem pięknym, dla samej swej szlachetności próby wartym zapoznania się, przedstawione nam zostają krok po kroku kwestie które tak żywotnie obchodzą autora. Są to kwestie niebagatelne, bo dotyczące trójkąta bermudzkiego polskiej historii, świadomości i politycznego bagna naszej niemocy (stosunków polsko-żydowsko-niemieckich). Prowadzeni jesteśmy jak po sznurku przez meandry historii, nie tylko tej która wrasta w naszą skórę i zdobi naszą twarz. Po prawdzie dowiadujemy się czegoś innego, szlachetną twarz naszego narodu chce się oszpecić, skórę pobliźnić, samym sobie i innym zohydzić. Niechże się brzydko zrośnie, niech Polak nie wie, nie chce wiedzieć ani znać tego, że pięknem a nie ohydą jego przodek się popisał. Niech zaprze się samego siebie, niech odrzuci bagaż pokoleń, niech zrzuci powłokę obmierzłą a przywdzieje prawdziwie piękną i świeżą twarz europejczyka czyli nikogo. Za daleko sięga moja interpretacja? Być może. Co jednak dalej w tym tonie mi się nasuwa to to, że autor tę piękną choć bolesną twarz naszej historii rozpoznaje. Więcej, on pośród cieni przeszłości kroczy równie śmiało jak wśród szarej teraźniejszości, on pośród tych cieni więcej widzi prawdziwej Polski niż ta, która za oknem. I tylko wtedy kiedy przyjdzie wrócić i zderzyć się z tym co mogłoby być spełnieniem naszych marzeń, a jest jedynie marnym substytutem, zgrzyta zębami. Czy może być lepiej? Otóż może być, czytelniku. Trzeba tylko byś historię swojej Ojczyzny zaczął traktować poważnie i nie zostawiał jej na pastwę ludzi, którzy chcą na niej zarobić 30 srebrników. Byś sam zadbał o to, by prawda była słyszalna. Byś czynem wsparł myśli i słowa, bo ona sama się nie obroni, ona potrzebuje tysięcy świadków, by jej nie zamilczano i nie zakłamano. I to jest wg mnie najważniejsze przesłanie tej książki.
Strona książki:https://www.facebook.com/To-jest-zawsze-podejrzane-452867638232682
212
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (3)