Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert mówi: Dobre prognozy gospodarcze nie oznaczają wcale, że mamy więcej pieniędzy, lecz tylko trochę mniej długów.
Szef zespołu doradców strategicznych premiera RP Michał Boni mówi: Myślę, że Polska ma horyzont czasowy na podjęcie określonych decyzji. Nie musimy o wszystkim decydować w 2010 r. Możemy pracować nad długofalowymi rozwiązaniami, a decyzje podejmować w 2012 czy 2013 roku. Te regulacje długoterminowe powinny się zamknąć do 2015 r. A na razie gospodarka ma się dobrze.
Ucz się niemiecki rzeczniku bogatego słownictwa od polskiego kolegi. Bo nie ważne co jest (a raczej czego nie ma) w kasie, ale jak ładnie paplać, żeby nic nie robić.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)