Polska to jednak już nie dziwny kraj. Polska to kraj chory i niezrozumiały w swoich poczynaniach, zachowaniach i co istotne w oczekiwaniach. I wcale już nie chodzi o to co zrobił i robi PiS. Nawet patrząc i słuchając to co chce jeszcze zrobić, nijak się ma do sytuacji jaka powstała ostatnio po wydarzeniach w Białymstoku. Chodzi o zachowanie opozycji nie ze strony polityków, lecz zwykłych ludzi. Wiadomo, że politycy, którzy nazywają się szumnie opozycją, są wielką pomyłką polityczna. Zachowanie zwykłych Polaków stojących w obronie czegoś o nazwie LGBT jest jakąś niezrozumiałą parodią i zakłamywaniem rzeczywistości.
Gdy PiS łamał prawo, niszczył Trybunał Konstytucyjny, gdy wprowadzał nowe, niszczące porządki w sądach i prokuraturze, ludzie pokrzyczeli, przemaszerowali tu i tam i na tym koniec. Teraz gdy LGBT w Białymstoku dostała łomot za swoją orientacje, ludzie podnieśli krzyk o braku tolerancji, akceptacji, że są łamane prawa człowieka, że to zamach na wolność przekonań i swobód. Takie wielkie, święte oburzenie. Mniej lub bardziej słuszne. Z góry zaznaczam, że jest mi obojętne całe to LGBT. Nie interesuje się orientacjami homo, byleby jak to już napisałem kiedyś, nie wykracza poza dobry smak. Ludzie wyszli w różnych miastach w formie protestu na zachowanie idiotów, którzy za aprobatą władzy, postanowili zrobić porządek. Tutaj pełna aprobata do wyrażania swojego sprzeciwu dla zwykłych bandytów. Jest prawo do manifestacji i każde zakłócenie musi być napiętnowane. Rzecz jednak jest w czymś innych. Pytam, gdzie byli ci wszyscy, gdy PiS robił nocny zamach stanu na trybunał, na sądy i prokuraturę? Dlaczego pochowani byli w swoich domach, gdy Kaczyński razem ze swoimi funkcjonariuszami niszczył podstawy demokracji i swobody obywatelskie?
LGBT chcę stworzyć Polskę, na siłę oczywiście i pod wielkim naciskiem, nawet tak nachalnym, że aż się robi niedobrze, na swój model oczekiwania. Nie patrzą i nie liczą się z nikim i niczym. Każdy zdroworozsądkowy głoś od razu jest uważany jako atak na nich. Musi być tak i koniec. Nie zdają sobie sprawy, że polskie społeczeństwo jeszcze nie dorosło na homo zmiany. Musi w sposób naturalny zmienić się Polska pokoleniowo, że ludzie niektórzy niedorośli do zaakceptowania homoseksualizmu. Ale roszczeniowy LGBT nie potrafi tego zrozumieć. I ja te nachalności też nie potrafię zrozumieć. Zapatrzeni na swoje penisy i łechtaczki, sami doprowadzają do wojny światopoglądowej. Uruchomili machinę nienawiści u innych jak również u siebie. Tęczowe flagi powiewają coraz częściej, prawie codziennie nad głowami Polaków.
Młodzi w przeważającej większości ludzie manifestujące swoją odmienność seksualną jak również inne zaopatrywanie się na zagadnienia seksu, olali tak naprawdę swoją ojczyznę Polskę. Dla nich liczy się seks, seks i tylko seks. Ciągle im mało swobody w rozpychaniu się w sferze intymności. Manifestują, bo chcą tego czego oni sami dać sobie nie mogą. Są zapatrzeni tylko w soje odbicie, odbicie penisa i łechtaczki. Reszta to wróg i nietolerancyjny podmiot. Dotyczy to też tych wszystkich co wypełzali w ostatnich dniach na ulice krzycząc swoje poparcie dla skrzywdzonych w Białymstoku. Nie rozumiejąc, że nakręcają spiralę niechęci i nienawiści. Kaczyński wykorzystuje i będzie wykorzystywał owe żądania LGBT na scenie politycznej nie dlatego, że mu tak wychodzi w sondażach, lecz dlatego, że nie może ulec swoistym szantażom jednej grupy społecznej o inności seksualnej. Może i jest w tym cień polityki, ale tak naprawdę to tylko obronna przed zmianami w seksie Polaków.
W całej prawie Polsce uruchomiony został stan obrony przed tym co stało się w Białymstoku. Nie ma zgody na idiotów bijących ludzi. I tak to trzeba powiedzieć. Atak brutalny trzeba zawsze potępiać, nawet gdy zaistnieje w małej formie. Teraz jacyś obrońcy wywlekli się na ulicę manifestując swoje niezadowolenie z bandyckich ataków jak również popierając LGBT. No właśnie. Czy stała się krzywda jakieś wymyślonej nazwie przez kościół i Kaczyńskiego ? Czy ucierpieli ludzie pobici przez idiotów? Czy formacja LGBT w jakiś sposób ucierpiała? Są prześladowani, uciskani, skazywani? Co do wydarzeń z Białegostoku ma wspólnego z LGBT? Pobici zostali ludzie o innych aspektach seksualnych jak i zwolennicy inności. Koniec kropka.
Jestem tolerancyjny, ale po ostatnich wydarzeniach, rzygać mi się chce na wszystko co jest związane z tęczą. Nawet gdy widzę ją na niebie mam odruch wymiotny. Za dużo panoszenia się ludzi tej samej płci, którzy w sposób ordynarny i wulgarny obściskuja się na różnych manifach. Czy na tym polega ich gra wstępna? Żeby publicznie w taki sposób się zachowywać? To już jest nie tyle obcesowe, co jest tego już za dużo. Polska nie ma innych problemów tylko zajmowanie się homoseksualistami. Daliśmy zbyt duże do popisu, poparcie i akceptacje do takich zachowań. Świat się nie kręci wokół ich zachowań seksualnych.
Gdy Kaczyński niszczy bezpieczniki prawa i sprawiedliwości, gdy zniszczył trybunał i podporządkował sobie częściowo sądy i prokuraturę, dla ludzi ważniejsze są jakieś prawa homoseksualne. Tak jakby działa im się krzywda i brak na co dzień tolerancji. Za chwile obudza się w systemie, który doprowadzi ich do sytuacji, że będą się musieli ukrywać. Pozwolą Kaczyńskiemu tak zawłaszczyć państwo, że swobody obywatelskie jak również inność seksualna będzie zjawiskiem wykluczającym ze społeczeństwa. Wtedy będzie za pózno na jakąkolwiek reakcje. Wtedy to już nie bandyci będą bić po pyskach, tylko państwowa i religijna policja. Więc niech dalej zajmują się swoimi penisami i łechtaczkami, niech dalej manifestują w sposób wulgarny swoje homo orientacje. Tylko niech pózniej nie płaczą, że dzieje im się krzywda. Konstytucja, prawo i sprawiedliwość jest geju czy lesbijko na pierwszym miejscu a nie wasze jakieś LGBT oczekiwania.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)