Gdyby nie chora przyjazń z Trumpem, Morawiecki ogłosiłby, że Polska jest najbogatszym krajem na świecie. Oczywiście pominąłby Europę, bo przecież już dawno zostało to ogłoszone. Zresztą Europa jest jeszcze nam potrzebna do wydojenia jej z pieniędzy, póki istnieje taka jeszcze możliwość, gdy zródełko wyschnie, Kaczyński wezmie zabawki i obrażony zamknie się na ostatnim piętrze swojego wieżowca. Bo po co mu coś co uwiera jak kamyczek w bucie. Przyjaciół już nie mamy, nie licząc zawsze niepewnych Węgrów, więc staniemy się zieloną wyspą...samotności.
PiS szaleję z wynoszeniem naszego kraju ponad stan rzeczywisty. U nas jak głosi bankster Morawiecki, tak na marginesie, jeśi zarządzał bankiem jak polskim budżetem, to ulga, że w nim nie miałem konta, Morawiecki głosił w swoim pokracznym przekazie, że budżet następny będzie zrównoważony. Ok, brzmi jak brzmi dla laika i ciemnego ludu wieść wspaniała, bo wszak niezagrożone są łapówki plusowe. Tylko ten dziadowski lud pisowski, zachwycony totalną propagandą, nie zauważa, że gdy oni coś dostaną, w ich mniemani, bo się należy, to komuś trzeba zabrać. Pieniądze ze zlikwidowanego OFE to nie wszystko, zostają różne podatki, akcyzy. W tej ciemnej tępocie tego nie zrozumieją, bo liczy się tylko to co mają w kieszeni, a że jest tego coraz mniej, to ich nie obchodzi, więc Morawiecki może ogłaszać sukces, którego tak naprawdę nie będzie.
Kaczyński tak nakręcił spiralę socjalną, że wycofanie się z tego będzie bardzo niemożliwe. Może w jakiś sposób się z pewnych decyzji rakiem wycofa, oskarżając wszystkich, że on chciał, ale nie pozwalają mu na to warunki. Wciśnie jakąś bajeczkę o kryzysie lub o sabotażu na przykład prywatnych firm, które nie płacą podatków. Wynajdzie takie absurdy, że ciemnota będzie to oklaskiwać i piać z zachwytu.
PiS oderwany od rzeczywistości, w szczególności jego prezes, który bez oglądania się na wydatki, byleby tylko wygrać wybory, ogłasza bzdury ekonomiczne. To, że jesteśmy już potęgą gospodarcza to nic nie powiedzieć, ale już, według pisowskich działaczy, jesteśmy najbogatszym państwem w Europie. Bogate Niemcy i Francja są w recesji, inne kraje są daleko za nami, więc kto jak nie my wygrywamy ten ranking. Jak to określił Morawiecki, jesteśmy Vatmanami i nikt nam nie podskoczy. I tak ciemny lud patrzy i słucha jaka jest z nas potęga. To nic, że VAT-u nie ściągamy tak jak obiecywał Morawiecki, to nic, że zarabiamy absurdalnie nisko, to nic, że nie mamy swojej motoryzacji, stoczni, kolei na wysokim poziomie, to nic, że emeryt ma głodowe świadczenia a nauczyciele zarabiają mniej niż w dyskontach. To wszystko nic, bo w chorej wyobrazni Kaczyńskiego i jego wiernych giermków jesteśmy bogaci na całym świecie. No oprócz stanów, ale to się zmieni jak przegra największy przyjaciel, wtedy Polska ogłosi się super mocarstwem.
Polskim narodowym sportem jest oprócz narzekania jest piłka kopana. Czekam więc na zapowiedz Morawieckiego, że zostaniemy mistrzami świata. Bo któż jak nie my, kraj najlepszy z najbogatszych nie ma zostać mistrzem. Nam się to po prostu to należy. A kiedy na mistrzostwach dostaniemy łomot od każdego, to i tak Ogłosi PiS zwycięstwo, wszak u nich porażka to też viktoria, tylko świat nas nie zrozumiał.



Komentarze
Pokaż komentarze