Propozycja Schetyny, żeby premierem została Małgorzata Kidawa-Błońska jest posunięciem jak najbardziej pozytywnym. Już dawno trzeba było taki manewr z odsunięciem Schetyny zastosować. Trwanie przy Schetynie było błędem wizerunkowym, który odbił się w wyborach do Europarlamentu. Schetyna przy swojej jakieś politycznej inteligencji, zadawał sobie sprawę, że porażka w jesiennych wyborach doprowadzi do jego rozliczenia z wyników, która może skutkować utratą przywództwa w partii. Jego manewr odsunięcia się do drugiego szeregu, pozwoli mu zachować w pewien sposób twarz i przy ewentualnej porażce, mieć alibi, że to nie przez niego. Czy będzie sterował z tylnego siedzenia? Na pewno nie. Dostanie jakieś ważne ministerstwo, być może sprawiedliwości i w ten sposób będzie miał kontrolę nad wszystkim.
Małgorzata Kidawa-Błońska to bardzo dobry wybór. Jej elokwencja i doświadczenie, inteligencja oraz mało agresywne zachowanie w polityce to w porównaniu z Szydło to niebo a ziemia. Szydło była premier tak szkodliwym, że w historii jeszcze takiego nie było. Jej buta i arogancja, połączone z chamskim zachowaniem jak w przypadku niepełnosprawnych, pokazuję, że kobieta co dla niej było i jest najważniejsze. Jej roszczeniowe zachowanie, kłamstwa i ukrywanie afer to znak firmowy Szydło, która wypłakała na kolanach u Kaczyńskiego stanowisko premiera. Jej kompetencje docenił Kaczyński wywalając ją z funkcji, pózniej pozwolił, żeby została ośmieszona w parlamencie europejskim i to dwa razy. Porównując przyszłą premier do obecnego, wypada jeszcze gorzej na niekorzyść obecnego. Morawiecki to propagandzista, manipulator i karierowicz, który klęcząc przed Kaczyńskim zrobi wszystko co mu pan karze.
Zestawienie tych dwóch kobiet, pokazuje przepaść jaka ich dzieli. Kidawa to oaza spokoju i taktu, Szydło to kobieta ukierunkowana na swoją karierę. W dodatku przyszła premier ma większe doświadczenie w piastowaniu funkcji w sejmie. Była marszałkiem czyli drugą osobą w państwie. W Szydle zaś widać prowincjonalność i brak ogłady. Jej kultura opiera się na roszczeniach, że jej się to należy i musi to dostać. Doświadczenie pokazuję, że zaściankowość to nie atut, by być premier polskiego rządu.
Wybór Kidawy-Błońskiej na premiera to nie tylko najlepsze rozwiązanie, to decyzja o poważnym potraktowaniu stanu Polski w jakim się teraz znajduję. Brak agresji i dążenia do konfliktów, racjonalność i odpowiedzialność, to ważne osobiste elementy nowego premiera. PiS jak to w jego naturze zrobi wszystko, żeby zahejtować przyszłą Panią Premier. Machina nienawiści została uruchomiona i kwestia czasu jest jak nienawiść się rozleje. Watahy pisowskich funkcjonariuszy poukrywanych w różnych ministerstwach uaktywnią swoje działania.
Kaczyński poniesie w Warszawie klęskę wyborczą. Następna lekcja pokory, którą i tak nie zrozumie. Przegrał w stolicy każde wybory. Małgorzata Kidawa-Błońska wygra wybory z Kaczyńskim. Wygra też swoje premierostwo. Jedyną niewiadomą jest tylko to, czy przyszli koalicjanci, SLD i PSL taki stan rzeczy zaakceptują. PSL dla stanowisk zrobi to na pewno, SLD po tylu latach nieobecności, zgodzi się na aktywny udział w rządzie Kidawy-Błońskiej. Wszystko w rękach Warszawiaków, którzy głosując na panią Małgorzatę, mogą jej pozwolić uzyskać lepszy wynik od Szydło. W ten sposób upokorzyć ją po raz któryś z kolei. Trzeba głosować, bo jest nie tylko na kogo, lecz przede wszystkim pokazać miejsce w szeregu Kaczyńskiemu. Kartka może uczynić dużo i nie będzie to w cale cud.



Komentarze
Pokaż komentarze