Z dziełem tym zapoznał mnie kolega brata bodajże w sierpniu 1998 roku, kiedy miałam siedemnaście lat. To było coś niesamowitego, wstrząsającego, oszałamiającego. Zapewne dzisiaj to anime nie wywarłoby już na mnie takiego wrażenia, ale dla młodej miłośniczki tego gatunku było istnym kamieniem milowym.
Szukałam niedawno soundtracku na CD, ale jak zobaczyłam ceny, to zwątpiłam. :)



Komentarze
Pokaż komentarze (2)